IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Commonwealth of Massachusetts

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Massachusetts

avatar

Imię i nazwisko : William Franklin Hancock.
Liczba postów : 58
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Commonwealth of Massachusetts   Wto Lut 16, 2016 7:19 pm


[You must be registered and logged in to see this image.]

[You must be registered and logged in to see this image.]

[You must be registered and logged in to see this image.]

[You must be registered and logged in to see this image.]
18 kwietnia 1689r – rewolta bostońska. Co prawda, to wydarzenie nie wpłynęło w żaden sposób na geografię stanu, aczkolwiek było pierwszym aktem pokazania jego odrębności.
[You must be registered and logged in to see this image.]
Gdyby przystawić go do znanej wszystkim personifikacji USA, dałoby się dostrzec więcej różnic, niż podobieństw. Pomimo bliskiego pokrewieństwa, Alfreda przypomina w jedynie kilku detalach, które ostatecznie bardziej zarysowują się w charakterze, aniżeli wyglądzie.
Przede wszystkim, wyróżnia go ruda czupryna, jako pozostałość po dziedzictwie licznych, szkockich oraz irlandzkich imigrantów. W zależności od padania promieni słonecznych, czasem wydaje się płomienna, a momentami wpadająca w odcień ciemniejszego brązu. Przycina ją na krótko, pasma pozostawiając w naturalnym nieładzie. Oczy ma jasne – naturalnie szare.
Choć sylwetka pozbawiona jest atletycznej rzeźby, nie można nazwać go chłopcem. Nieostry zarys harmonijki mięśni skrywają – zazwyczaj – dobrze dopasowane koszule i marynarki. Nosi stonowane kolory, przede wszystkim, przeróżne odcienie szarości, czernie, brązy, na ciemnych czerwieniach, zieleniach i musztardowych żółciach kończąc. Jest niższy od Alfreda o długość połowy głowy.
[You must be registered and logged in to see this image.]
Serce Williama bije w  rytmie Aerosmith ze sporadyczną przerwą na Pixies. Czasami w klasycznych nutach Boston Symphony Orchestra, Cape Cod Symphony Orchestra, czy Boston Pops Orchestra.  Gdzieś pomiędzy muzyką symfoniczną, a klasycznym rokiem, znajduje się również miejsce na punk oraz jazz. Co podyktowane jest kilkoma, większymi wydarzeniami w roku.
Ten rozśpiewany grajek z gitarą akustyczną w ręce, którego lista ulubionych, lokalnych stacji radiowych zmieściłaby się co najmniej na kilku stronach, jest też wyjątkowo sentymentalnym facetem. W Massachusetts, którego jest reprezentantem, znajduje się zawrotna liczba przeróżnych muzeów oraz galerii sztuki. Od monumentalnych kompleksów, po niewielkie skanseny, upamiętniające dziedzictwo kulturowe, wielkie wydarzenia, znane osobistości czy piękno samej natury. Choć historia stanu jest stosunkowo krótka i brakuje pokaźnego wachlarza wiekowych doświadczeń, zdaje się, że każdy, ważniejszy moment został zapisany dla późniejszych pokoleń.
Wrażliwość Williama nie ogranicza się zaś jedynie do sztuki. Niejednokrotnie przekłada się też na gesty hojności i życzliwości względem innych ludzi.  Warto wspomnieć,  że stolica – Boston – jest jednym z największych ośrodków działalności charytatywnej w kraju.  
Jak również szóstym na krajowej liście miejscem, skupiającym najsmutniejszych singli w USA. Jeśli kiedyś dojdą was słuchy o mężczyźnie, który w środku nocy zapija się białym winem w akompaniamencie wokalu Morrissey'a i lamentuje nad swoim stanem cywilnym, możecie być pewni, że wszystko odbywa się gdzieś w Massachusetts.
Ponadto uwielbia słodycze. Podczas gdy Alfred nie potrafi obejść się bez Mc'Donaldowych hamburgerów, analogicznie William nie umie odmówić sobie produktów ze słynnego Dunkin' Donuts. Ta amerykańska sieć barów, specjalizująca się w pączkach, ciastkach i kawie, została założona w Quincy – zespole miejskim Bostonu.
Jest całkiem tolerancyjny. Wszak Massachusetts, jako pierwszy stan w USA zalegalizował związki osób tej samej płci. Historycznie zaś, podczas wojny secesyjnej ( 1861-1867), również jako pierwsi wcielali afroamerykanów do armii.
Aczkolwiek kompletnie nie potrafi zaakceptować praktyk magicznych. Do tego stopnia, że w 1692 roku w Salem kilkaset osób zostało skazanych na śmierć za uprawianie czarów. Ponadto swego czasu uważał się za osobę wyjątkowo pobożną, tak, że trzęsienie ziemi w 1755 roku zinterpretował jako karę Stwórcy za niemoralne zachowanie ludzi. Na dzień dzisiejszy oficjalnie deklaruje katolicyzm, aczkolwiek jego praktyka (a raczej jej brak) oraz poglądy wciąż pozostawiają wiele do życzenia.
Lekkoduch, który posiada niezdrową manię szybkiego ekscytowania się i wyolbrzymiania wielu rzeczy. Przy tym też jest dość radykalny, rzadko kiedy idzie na półśrodki, twierdząc, że do obowiązków wypada podchodzić z pewną nutą perfekcjonizmu. Ponadto uwielbia ryzyko i zazwyczaj działa spontanicznie. Jest przekonany, że „jeśli boisz się czegoś zrobić, to właśnie dlatego powinieneś to zrobić”. Zwłaszcza, jeśli chodzi o jazdę samochodem.
Nie ukrywając, choć William z ręką na sercu zadeklaruje umiejętność prowadzenia pojazdu wielośladowego, zdaje się, że prawo jazdy znalazł w promocyjnej paczce chipsów. W Massachusetts jeździ się szybko, a znaki stopu oznaczają: „zwolnij odrobinę, o ile oczywiście masz ochotę”. W praktyce nie istnieje również prawna odległość pomiędzy dwoma, jadącymi za sobą autami. Tailgating jest dość powszechny i nie warto nawet liczyć, ile wypadków zostało tym spowodowane.
Pomimo tych wszystkich cech, warto nadmienić, że William jest wyjątkowo inteligentnym facetem. Słynny Uniwersytet Harvardzki, jak również MIT, to uczelnie znajdujące się na jego terenach. Sam Boston uplasował się na szóstym miejscu w rankingu najbardziej prosperujących ekonomicznie miast USA. Po II Wojnie Światowej, pomimo panującego kryzysu, dość szybko podniósł się na nogi, skupiając na przemyśle ciężkim, high-tech oraz usługach. Aż w latach osiemdziesiątych przeżył tzw. Massachusetts Miracle – podatki zostały obniżone, nastąpił szybki wzrost gospodarczy, a bezrobocie spadło aż o dziewięć procent. Chłopak naprawdę ma smykałkę do biznesu!
Bywa też uparty. Oraz lubi sport – w szczególności football amerykański, którego pierwotna forma powstała gdzieś na Uniwersytecie Harvardzkim. Nieobcy jest mu również baseball. Jest chyba największym i najbardziej zapalonym kibicem drużyny Boston Red Sox.
William lubi dużo mówić. Czasami opowiada tak szybko, że zdarza mu się gubić wątek w połowie wypowiedzi. Jak przystało na typowego Bostończyka.
Wbrew stereotypowi, jaki ciąży na obywatelach USA – William wręcz ma alergię na broń palną. Na północy kraju wcale niełatwo ją zdobyć. Południe zaś to już inna bajka.
[You must be registered and logged in to see this image.]
Stany Zjednoczone – William Alfreda lubi, choć nie we wszystkim się z nim zgadza. Niespecjalnie podoba mu się jego imperializm. Sam MA przeciwko podobnemu nastawieniu Anglii się buntował, a teraz USA zdaje się robić to samo. Aczkolwiek pomijając ten fakt – ich stosunki wydają się być wyjątkowo pozytywne, skoro w wojnie secesyjnej wstawił się za nim, a nie za secesjonistami.

Teksas – Ciężki orzech do zgryzienia. Samo przyłączenie tego stanu wydawało się Williamowi wyjątkowo nienaturalne, bowiem od początku uważał go za spójną część Meksyku. Według niego stało się to również pretekstem do zachowania niewolnictwa. Aczkolwiek, gdy wszystko doszło do skutku i trzy lata później, gdy Teksas chciał się odłączyć, Mass hipokrytycznie nie zezwolił. Cała ich relacja jest dość... zawiła i specyficzna, po części przypominająca ciągnącą się telenowele. Możliwe, że ostatecznie sama egzystencja Teksasu irytowała Massachusetts w jakiś sposób. Na dzień dzisiejszy – pewnie drażni nadal, aczkolwiek bardziej z zasady, niż faktycznie.

Nowy Jork –  Od wielu, wielu lat trwa rywalizacja pomiędzy jednymi z najbardziej znanych drużyn baseballowych świata: Boston Red Sox i New York Yankees. Esencja, zwłaszcza, że cała ich relacja opiera się na podobnych, stricte koleżeńskich sporach.

Reszta stanów – Traktuje ich jak rodzeństwo. Czasami emocjonalnie, czasem z mocnym przymrużeniem oka. Aczkolwiek – na ogół – relacje pozytywne.

Anglia – Ma o nim dość dobrą opinię, choć czasami lubi mu przyjacielsko dogryzać. Niegroźnie, z udawaną złośliwością. W przeszłości było kilka momentów, gdy patrzyli na siebie nieprzychylnie, aczkolwiek z czasem Massachusetts doszedł do wniosku, że to wszystko było koniecznym następstwem w relacjach pomiędzy kolonizatorem, a kolonią.

Irlandia – Irlandczycy stanowią – dzisiaj – najliczniejszą mniejszość narodową w Massachusetts. Z tego tytułu wiele świąt irlandzkich corocznie obchodzi się w tym stanie. Chociażby – huczne parady na dzień Świętego Patryka. Relacje bardzo pozytywne.

Meksyk – Budował o nim dobrą opinię głównie w geście zniechęcenia do późniejszej aneksji Teksasu. Ostatecznie chyba sam wziął sobie własne słowa do serca, bowiem na dzień dzisiejszy mają całkiem pozytywne relacje.
[You must be registered and logged in to see this image.]
1. Motto stanu: Ense petit placidam sub libertate quietem / Z mieczem szuka cichego spokoju w ramach wolności.
2. "Massachusettsian” jest archaizmem określenia obywatela stanu. Oficjalna forma to "Bay Stater". Zwyczajowo używa się też "Massachusite".
3. Znane osobistości z Massachusetts: John Hancock, Elias Howe, Samuel Morse, Jack Lemmon, John F. Kennedy, Robert Kennedy, Ted Kennedy, Jacqueline Kennedy, John Kerry, Michael Dukakis, Calvin Coolidge,John Cena, John Adams, John Quincy Adams, Ellen Pompeo, Amerie, JoJo.
4. 1773 - Herbatka Bostońska (Boston Tea Party) w porcie w Bostonie, Massachusetts - W nocy poprzedzającej dzień, kiedy herbata miała być rozładowana, od 30 do 130 mężczyzn, członków konspiracyjnej organizacji patriotycznej Synowie Wolności, niektórzy w przebraniach Indian Mohawk, wdarło się na statki i zniszczyło cały ładunek herbaty, wyrzucając go do zatoki. Cała akcja została błyskawicznie przeprowadzona i odbyła się bez użycia przemocy. Konspiratorzy wymogli na kapitanach statków podpisanie oświadczeń, iż żaden inny ładunek poza herbatą nie został naruszony.
5.Massachusetts jest drugim największym stanem pod względem produkcji żurawiny (pierwszym jest Wisconsin).
6.Wiele miast Massachusetts ma nazwy identyczne z tymi w Anglii.
7.Route 128 - droga przy której znajduje wiele firm i korporacji związanych z sektorem hi-tech. Samo 128 zaczęło z czasem oznaczać coś więcej niż tylko drogę, trochę jak kalifornijska Dolina Krzemowa.

Podziękowania dla Niega!


Ostatnio zmieniony przez Massachusetts dnia Pon Wrz 12, 2016 3:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Utah

avatar

Imię i nazwisko : Garth Wyatt Hales
Skąd : It's complicated.
Liczba postów : 149
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Commonwealth of Massachusetts   Wto Lut 16, 2016 7:50 pm

Karta zacna. Akceptuję.

_________________
Shiz! What the fudge!? Get the heck out of my flippin lawn you mother father! Gosh dang it...!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Commonwealth of Massachusetts   Wto Lut 16, 2016 7:54 pm

Akcept:3
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Commonwealth of Massachusetts   Wto Lut 16, 2016 10:15 pm

Akceptuję!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Commonwealth of Massachusetts   

Powrót do góry Go down
 
Commonwealth of Massachusetts
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Przewodnik :: Karty Postaci-
Skocz do: