IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jak zepsuć świat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Jak zepsuć świat   Czw Cze 09, 2016 9:48 pm

Udział wzięli: Belgia, Iran, Kanada (wszedł i uciekł), Liechtenstein, Rosja, Somalia, Transylwania

[20:45:14] Iran : *A Iran przytuptał pod rezydencję, ale nie wlazł do środka, chwilowo, bo dopala papierosa, ha*
[20:45:44] Transylwania : Nie, dzisiaj nie widziałam. I witaj… * nadal zmarznięta, ale zdjęła płaszcz*
[20:46:40] @ Somalia : Niedobrze, niedobrze, jest mi bardzo potrzebny. *podrapał się po brodzie* A sprawdziłaś dokładnie?
[20:46:41] * Austria MG mówi: To też Irańczyk widzi, jak na kamiennym placu wyrosły trzy jednometrowe piedestały, a pomiędzy nimi zmaterializował się reflektor oświetlający okolicę.
[20:49:03] Iran : ... *Wyciągnął papierosa z ust i spojrzał na niego badawczo, zastanawiając się, czy omyłkowo nie zabrał jakichś podejrzanych blantów.* ...? *Podniósł wzrok na piedestały. Jednak rzucił papierosa w śnieg. I zadeptał. Profilaktycznie*
[20:49:04] Transylwania : …byłam tylko tutaj, przyszłam tak zmarznięta że nie myślałam by się stąd ruszyć…
[20:51:06] @ Somalia : No widzisz, a to błąd! Zanim się gdzieś wygodnie rozsiądziesz, trzeba sprawdzać, czy w danym pomieszczeniu nie grasuje Pers. Nie dopełnienie tego obowiązku może prowadzić do groźnych wypadków. Toż to podstawy... yyy.... BHP!
[20:51:33] * Austria MG mówi: Światełko delikatnie mruga, jest o wiele jaśniejsze, niż zwykłe oświetlenie placu. W kuchni zapewne jest doskonale widoczne.
[20:51:36] Rosja : *pije herbatę dalej w kuchni. No okej, dopił do końca, po czym stwierdził, że musi iść na papierosa. Zrobi sobie spacerek po śniegu, a co! Zatem wyszedł z kuchni, a potem kompletnie z budynku, trzymając w ustach peta*
[20:52:06] Transylwania : .....Abdi. Słyszę bicie serc, więc raczej jakby ktoś tu się czaił, to bym to usłyszała. *a postraszy, a co tam*
[20:52:22] Iran : *rozejrzał się, ale nie widział na horyzoncie nikogo. Zatupał nerwowo nogą w ziemię, znów się rozejrzał, a potem zbliżył się o kilka kroków do piedestałów. Ocenia sytuację. Wyartykułował z siebie inteligentne "hmm", pochylił się, podrapał po brodzie i przyjrzał... temu czemuś co się tu pojawiło. Chyba powinien się jednak od czasu do czasu wysypiać...*
[20:53:19] @ Somalia : Bicie serc? Przecież tego nie da się usłyszeć. *wyjrzał przez okno bo mu się coś za jasno zrobiło*
[20:54:09] Transylwania : Uwierz mi, ja potrafię… *uśmieszek* ....co tak jasno...?
[20:55:32] @ Somalia : Ściemniasz. Wiem, że ściemniasz. Mnie nie nabierzesz, ha. C:< Sam nie wiem. Może to... fajerwerki?
[20:55:43] * Austria MG mówi: Widzisz, że na każdym z nich jest kamienny krążek, wydaje Ci się, że można każdy z nich wsunąć. Na każdym też jest obrazek, są to: zegar, zęby i strzałka pokazująca ruch obrotowy.
[20:56:01] Rosja : *zauważył Iran, to podszedł do niego* Priviet. Co jest?
[20:56:24] Transylwania : Nie ściemniam. *oczy zalśniły złowrogo*
[20:57:25] @ Kanada : *więc Kanada wybudził się z lodowej bryły.... a nie, to nie ta bajka. Zdziwiony ogląda się, bo przecież przed chwilą wyglądało to inaczej* Eee? Co się dzieje?
[20:59:06] Iran : *Postukał palcem w piedestał. Wydaje się materialne...* ! *Drgnął, kiedy usłyszał za sobą głos Iwana* ...ale co ma być? *To tylko jakieś niezidentyfikowane, kamienne cholerstwa które pojawiły się znikąd!*
[20:59:34] * Austria MG mówi: W stu procentach materialne, skalne, Fahri.
[21:00:24] @ Kanada : *gap na nowy obiekt* Em... ktoś ma dość nietypowy gust...
[21:00:25] Rosja : *podszedł do tego "czegoś" i postukał kranem to coś*
[21:01:00] @ Somalia : *trochę się przestraszył ale przecież się nie przyzna* Ściemniasz. Myślisz, że ile ja mam lat? 200? Hmpf.
[21:01:18] * Austria MG mówi: Nic, kompletnie nic, Rusiu. Ale też nie ma najmniejszej rysy i jakieś takie masz przeczucie, że nawet Ty nie dasz rady tego zniszczyć.
[21:01:55] Transylwania : Ja pamiętam dziadzia Rzyma. *westchnęła, dało się widzieć kły* Nie będę ci tłumaczyć, nie chcesz wierzyć to nie wierz.
[21:03:42] Iran : *Czyli jednak nie zwariował, Rosja też to widzi! Ewentualnie zwariowali obaj, ale... podlazł do innego piedestału, obszedł go wokół, patrzy uważnie. Może znajdzie jakąś podpowiedź, skąd się to tu wzięło. I przy okazji nie mógł się powstrzymać przed kopnięciem tego* Masz pomysł, skąd to mogło się tu wziąć? *Zapytał Ruska. A Kanady nie znoticował, ja nadal nie wiem, gdzie on jest i skąd się tam nagle wziął*
[21:05:34] @ Kanada : *dyskretnie podszedł, bo przyciągnęły go żwawsze głosy kłócących się ludzi. A on zawsze był cichy to go nikt nie zauważył.*
[21:05:50] @ Somalia : Ja też. Nie myśl sobie. *jak przez mgłę, ale zawsze*
[21:05:52] * Austria MG mówi: Tylko Cię noga zabolała, Fahri.
[21:06:40] @ Kanada : *no i znów telefon. Jęknął, odebrał i uciekł*
[21:06:55] Transylwania : Nie denerwuj się tak. *westchnęła cicho*
[21:07:49] Rosja : Hmmm... *przygląda się temu ustrojstwu*
[21:08:16] @ Somalia : Jestem spokojny przecież. *teraz już trochę mniej*
[21:08:41] Iran : *Nie kopnął aż tak mocno żeby miało zaboleć!* Hm. *Znów się rozejrzał, wyjrzał zza piedestału. Przekrzywił lekko głowę i zastanowił się, czy powinien spróbować wsunąć ten krążek... I spróbował. Ale bez większego przekonania, bo... może to jakaś pułapka i coś mu spadnie na łeb, albo co!*
[21:10:08] Transylwania : Troszkę już mniej. *uśmieszek*
[21:11:13] Rosja : *patrzy na Iran, jak on wsuwa. Jest ciekaw, czy to coś poskutkuje czy nie...*
[21:12:00] @ Somalia : ........T-to nie jest śmieszne. *sfrustrowany* Pers może czaić się za każdym rogiem, to nie są żarty D:< Trochę powagi, kobieto.
[21:12:31] * Austria MG mówi: Krążek dał się gładko ulokować w doku, po chwili całe trzy poszarzały, światło zbladło i zgasło. Piedestały nagle rozpadły się, jakby były zrobione z miliona małych kamyczków, które właśnie straciły stabilność. Usłyszeliście krzyki od strony ścieżki, która tu prowadziła. Z drugiej strony - zauważyliście dwie flary świetlne wylewające się zza chmur, rozcinające noc. Czujecie się... dziwnie, kręci się Wam w głowie.
[21:12:47] * Austria MG mówi: Wszystkim, łącznie z tymi w kuchni.
[21:13:20] Transylwania : *złapała się za głowę* Mówię... całkiem... serio... uh... chyba coś zbroił...
[21:14:20] @ Somalia : *zakręciło mu się w głowie* Mówiłem, żeby wystrzegać się Iranu... Mówiłem...
[21:14:32] Iran : ... *Zastygł w bezruchu z jednym, wyciągniętym palcem, którym chwilę temu wciskał krążek* ...chyba coś zepsułem- *Wykrztusił, zerkając na pozostałości kolumn. Potem - w kierunku krzyku. Zatoczył się nieco i złapał za głowę*
[21:14:33] Rosja : Oj, co ten grunt jakiś taki dziwny... D: *czuje właśnie, jak mu się w łebku kręci. Do tego jeszcze te dziwne światła zza chmur! Co się dzieje... Czyżby USA miało jakąś sekretną broń, o której Ruscy nie mieli pojęcia?*
[21:15:55] @ Somalia : *Ja jestem za zwaleniem winy na USA. Tak.*
[21:17:21] Transylwania : *nie zwala bo nie zna. kręci jej się w głowie*
[21:17:27] Iran : *Na kogokolwiek oprócz mnie.*
[21:18:24] @ Somalia : *No nie wiem. Może wy współpracowaliście i to wasza wspólna wina!*
[21:19:06] * Austria MG mówi: Somalia czuje, jakby ta cała Europa była jakaś taka obca. Niby znani, ale obcy, nie wiadomo dokładnie, jak się poznaliście. Wie, że niby ma rząd, ale nie wie właściwie, czym się różni od starszyzny klanu, w jakim wydaje mu się, że się znajduje. Ivan, z jednej strony masz przeświadczenie bogactwa jak za czasów Carskich, z drugiej strony jesteś niemal pewny, że to zasługa prostego ludu. Wiesz, że Putin jest i będzie Twoją głową państwa, ale czy to właściwie Car, Sekretarz Generalny, czy może on się wywodzi od tego pokolenia Szwedów, co wtedy Was najechali? Transiu, nie masz kompletnie pojęcia, komu jesteś podległa. Jest Rumunia, ZSRR, czasy Habsburgów, czy może Imperium Osmańskie? Iran również ma w sobie mieszankę emocjonalną, co było przed rewolucją Islamską, a co po?
[21:21:12] * Austria MG mówi dalej: Z lasu nagle wypadło czterech uzbrojonych w płyty rycerzy z kopiami, pokrzykując coś w nieznanym Wam języku namierzyli nagle dwójkę kręcącą się po placu. "Heretycy!" - krzyknęli i rozpoczęli na nich szarżę, jednak ich konie stanęły dęba, gdy czerwony promień nagle wyleciał z nieba i spalił całe pierwsze piętro budynku. Abdi i Luka widzą , jak to przecina im sufit, a po chwili gruz spada im na głowę.
[21:22:33] @ Somalia : LUKA D: *rzucił się w jej kierunku, złapał za ramię i spróbował wyciągnąć na zewnątrz, do ogrodu*
[21:23:28] Transylwania : *oczy otworzyły jej się szeroko z przerażenia, ale gdy ten ją złapał, sama próbowała wyskoczyć na zewnątrz*
[21:25:00] Iran : *Teraz zakręciło mu się w głowie od samych myśli, przez co aż musiał cofnąć się o krok, żeby nie upaść. Takie wizje... cóż, nie były dla niego niczym przyjemnym, nigdy nie lubił o tym myśleć, a teraz ma przed sobą kawał paskudnej, irańskiej historii... i teraźniejszości. Nie mógł się jednak zbyt długo zastanawiać, bo zaraz zaczęło się dziać mnóstwo niesamowitych rzeczy naraz - szarża, jakieś krzyki, promień trafiający w budynek... A Farhad stoi jak słup soli i nie wie, co ma ze sobą zrobić... Chociaż przydałaby się jakaś broń!*
[21:25:19] * Austria MG mówi: I jakby tego było mało, to z innego kierunku nagle podniósł się kilkunastometrowy gadzi stwór i zakrzyknął wniebogłosy, a ten krzyk chyba większość z Was kojarzy z takiego filmu, jak Park Jurajski.
[21:25:22] Rosja : *ten mętlik w głowie... jakaś trefna wódka czy co?*
[21:26:19] Iran : *Coś ewidentnie zepsuł... I przykro mi, nie oglądał. IRAŃSKA CENZURA NA ZACHODNIE FILMY.* Co to- skąd- gdzie- co się--!
[21:27:53] Rosja : D: *chwycił Iran pod ramię i biegnie z nim... gdzieś. W jakimś losowym kierunku, byle jak najdalej od gada*
[21:28:30] @ Somalia : *zakładam, że się udało? Uciekli z budynku* Allahu akbar... Co to było!
[21:30:14] * Austria MG mówi: Konie pozrzucały jeźdźców, rycerze pobiegli do lasu, ale tam już czekała cała flota kawalerii z bronią średniowieczną. Jednak kręcili się niespokojnie, zauważając nadlatujący statek kosmiczny o budowie podkowiastej. Zaraz też ten statek wymierzył w to wojsko i jedną wiązką wypalił pół oddziału, a drugie pół zaczęło jechać... Tak, w kierunku Transi i Somalijczyka. Zaraz ich stratują~ Ivan pobiegł w otwarty teren wraz Iranem - teren, gdzie przed chwilą był las, teraz nagle znikł - przyciągając tym samym uwagę świetlnych reflektorów ze statku, teraz są idealnie oświetleni. Jak na muszce.
[21:32:05] Transylwania : *patrzy na oddział*…no nie... * łapie rękę Somalijczyka i zaczyna biec swoją szybkością, nieco szybciej niż normalny człowiek, może taki Usain Bolt.*
[21:34:34] @ Somalia : *biegnie za Trans, ale... wolniej trochę |: Kondycja nie ta* Nie zostawiaj mnie tu. *zaczął się bać, że jeszcze Transia go porzuci na pastwę dziwnych panów przebranych za puszki z konserwą*
[21:35:04] Rosja : Nosz bladź! *zaklął siarczyście i spojrzał na Farhada* Co robimy?
[21:35:22] Transylwania : To wskocz mi na plecy! *zatrzymała się tak że ten wpadł na nią*
[21:36:01] Iran : *Dał się pociągnąć. W pierwszej chwili chyba nie dotarło do niego, co się dzieje, ale jedno spojrzenie na gada wystarczyło, żeby Farhad już całkiem poważnie wziął nogi za pas. Żeby mu tylko płuca nie nawaliły... Litości!* Yyych... *spojrzał na statek, rozejrzał się szybko za kryjówką, jakąkolwiek. Krzaki, ściana, lisia nora, cokolwiek! A jeśli nie ma... pozostaje dalej uciekać, jak najdalej*
[21:36:28] @ Somalia : *wpadł na nią* ...co ty gadasz? *spojrzał na nią jak na nienormalną, ale wojsko się zbliżało, więc wskoczył jej na plecy*
[21:36:46] Transylwania : *złapała go i biegnie swoja prędkością*
[21:37:08] Transylwania : *i rozgląda się czy nie może gdzieś uskoczyć*
[21:41:01] * Austria MG mówi: I w momencie, jak Transia się zatrzymała, to w pełnym impecie zbrojni wpadli na Was, a z jednym z nich pomknął Abdi. Tak się złożyło, że w niego uderzył koń i podrzucił do góry, a w locie złapał go jeden z rycerzy. Widać ma serce. Abdi znalazł się pod wielkim generatorem w samym centrum tego monstrualnego statku, podobnie jak około dwustu zbrojnych. Transia została w lesie, z dala od nich, jej się udało uniknąć kolizji, jednak na nią biegnie wściekły Tyranozaur. Nie widzi jej, po prostu biegnie w tym kierunku.
[21:42:45] * Austria MG mówi dalej: Iran, Rosja - jak na złość jest to otwarty, pusty teren, nawet krzaka nie uświadczysz. Ale ślizgnęły przez tą strużkę światła dwa cienie, a po chwili w statek coś uderzyło, wybuchając. Nadleciały cztery myśliwce, z tej perspektywy można jedynie usłyszeć, że warkot silnika jest dość stary, sam silnik jest starej technologii. Po chwili wypuścili drugą serię rakiet, w tym samym momencie czerwony laser zaczął się ładować. W Waszym kierunku.
[21:45:11] Iran : *Chwycił Ruska za rękaw i po prostu pociągnął naprzód, z powrotem w kierunku rezydencji, ale jakby chciał ją obejść z drugiej strony. Tam przynajmniej można się schować. I może, ale tylko może, znajdą kogoś, kto ma jakiekolwiek pojęcie co się tu dzieje!*
[21:45:53] Rosja : *Ucieka zatem z Farhadem*
[21:47:13] Transylwania : *oj... coś wielkiego. Biegnie przed tym czymś, starając się by to ominęło ją*
[21:48:19] @ Somalia : ....co tu się...? *znieogarnił* *stał sobie i usiłował nie zginąć* Może się jakoś dogadamy?
[21:48:43] * Austria MG mówi: Irańczyk wybrał dobry kierunek ucieczki, choć może nieświadomie. Wiązka w Was poleciała, ale akurat nadleciał jeden z samolotów i on Was osłonił. Jak biegliście, to akurat przy Was, dosłownie metr od Was, spadł fragment tego samolotu, ma on wymalowany sierp i młot. Tymczasem walka w powietrzu trwa, kolejne wybuchy uderzają w żelazną konstrukcję.
[21:50:05] * Austria MG mówi: Jeden z rycerzy spojrzał na czarnego chłopaka, wymienił spojrzenie ze swoim kolegą na koniu. Po chwili złapał Cię i posadził przed sobą, w siodle. "Tu nas nie dosięgnie." - oznajmił. Jednak też w tym momencie zatrzęsła się ziemia, najpewniej od przebiegającego nieopodal potwora.
[21:50:40] Rosja : *schronił się jakoś z Farhadem* ... *zerka na ten symbol na fragmencie samolotu*
[21:52:10] Iran : *To się nazywa łut szczęścia. Biegł dopóki nie znaleźli się przy budynku, który w tym momencie wydawał się chyba najbezpieczniejszym miejscem. Znając życie, nie na długo. A Farhad oparł się o ścianę i zaczął kaszleć, płuca się odezwały* To... twoje? *Wskazał na fragment samolotu*
[21:52:51] @ Somalia : *dał się posadzić na koniu* Kto? Kto nas nie dosięgnie?
[21:54:06] Rosja : Chyba... *przez ten mętlik w głowie jakoś nie był pewien*
[21:55:10] Iran : Masz z tym coś wspólnego?! *Chyba się zdenerwował. Ale złagodniał, bo denerwowanie się przy Rosji było średnio dobrym pomysłem*
[21:58:29] * Austria MG mówi: Za chwilę jednak ziemia zatrzęsła się bardziej, niż od kroków tyranozaura. Przez środek domku i dalej nagłe w ziemi poszło pęknięcie, a ona rozsunęła się delikatnie na dwoje. Nie to jednak było Waszym problemem. Nadleciało kolejnych kilka samolotów, rozpoczynając bombardowanie Statku Kosmicznego, z innej strony zaś nadjechały Napoleońskie armaty. Transiu, gad machnął ogonem i jakimś cudem przeleciałaś przez tę zawieruchę, lądując na Rusku. Abdi, część Twoich towarzyszy uciekła, widząc walkę, część się wystraszyła tyranozaura. Koń, na którym siedziałeś, ewidentnie spanikował i poniósł Cię też w kierunku pozostałej trójki.
[21:59:20] * Austria MG mówi: Co ciekawe, Sowieci tę walkę w powietrzu wygrywają, choć laserowa wiązka pada co kilkadziesiąt sekund. Nie każda jednak trafia, spalono już część lasu, kilka poszło w eter, jedna podpaliła to, co kiedyś było salonem.
[22:00:19] Rosja : Absolutnie. Przecież stałem obok ciebie jak to się zaczęło... czy nie? *trzyma się go* :I
[22:00:55] Rosja : *trzyma też Transię*
[22:01:19] Transylwania : *tak jakby nagle poleciała i uderzyła o coś solidno miękkiego.* .... *patrzy a to Rusek* ...żyjemy…?
[22:01:24] Iran : *Okej, ewidentnie rezydencja przestała być bezpieczna. Znowu. A Farhad naprawdę próbuje nie wyglądać, jakby był przestraszony, albo jakby czuł się winny, że wcisnął coś na jakiejś dziwnej kolumnie i że nagle rzeczywistość zaczęła się psuć!* No tak, stałeś, ale ja już nic z tego nie rozu- *NADLECIAŁA TRANSIA* -miem.
[22:01:26] * Austria MG mówi: No, dobrze, Ivan złapał Transię w locie. Pewnie przy tym porwał jej gorset.
[22:02:25] @ Somalia : OPA! *próbował jakoś opanować konia, ale bezskutecznie* *zrzucić się jednak nie dawał* POMÓŻCIE KTOŚ *spanikowany*
[22:03:34] Iran : *A teraz jeszcze... Somalia. Wychylił się i patrzy* ...złap za wodze i ciągnij do siebie! *Wrzasnął, to chyba rozsądny pomysł* Albo po prostu z niego zeskocz!
[22:03:36] * Austria MG mówi: ...No, koń przebiegł obok tej trójki, niosąc Abdi’ego ze sobą. Biedny murzynek. Kilka metrów za nim spadło śmigło jednego z samolotów.
[22:04:15] @ Somalia : AAAAAAAAA! D:>
[22:05:07] @ Somalia : NO CIĘGNĘ TE WODZE. *trzymał i ciągnął* *nie zeskoczy jednak*
[22:05:08] Iran : CIĄGNIJ TE CHRZANIONE WODZE, DO LICHA! ALBO ZESKAKUJ! *Darł się za nim* *Śmigło* *Przestał* ...mam dość-
[22:05:41] Rosja : Żyjemy, Luka. ^J^' Straszne zamieszanie, da...?
[22:06:24] * Austria MG mówi: Koń stanął dęba - Somalia walnął na ziemię. Niech jednak się szybko zbiera, bo cały ten Statek zaczyna skrzypieć i chylić się ku upadkowi, a on jest DUŻY, otacza Was!
[22:06:26] Transylwania : …straszne... ja… ja już nie wiem... *drży i przerażone*
[22:09:04] Rosja : *wziął Transię na barana i biegnie za Iranem*
[22:09:31] Iran : Nie gadaj! Bierz dupę w troki i BIEGNIJ! *wrzasnął na Somalię. Jak go mijał, to spróbował w biegu podnieść*
[22:09:53] @ Somalia : NO A CO JA ROBIĘ. *biegnie za nimi ale się trochę wlecze*
[22:11:43] Transylwania : *och Jezu, czy kto tam jest nad nimi, ktoś mnie gdzieś niesie*
[22:12:36] * Austria MG mówi: Irańczyk wyprowadził tę trójkę akurat na pole między ramionami tego żelastwa, tak, że nic się im nie stało, choć otoczenie mogło ostro zadziałać na psychikę. Somalijczyk nie miał aż tyle szczęścia, uderzające tony wzniosły w powietrze spore fałdy gleby. Teraz taki stos błota właśnie na niego spadł, zakopując go.
[22:14:26] @ Somalia : *kości mnie nie lubio* khabwkawhblwal *zaczął krztusić się glebą a w końcu zupełnie ucichł, bo był zakopany*
[22:14:48] Iran : SZYBCIEJ! *Skoro Transia na plecach Ruska, to ręka wolna... i chciał tą ręką chwycić Somalię, ale nie zdążył. Za to jak statek dupnął o ziemię, to pewnie i podmuch był niezły, więc... Farhad cudownie właśnie wylądował na ziemi, przewracając się* SOMALIA, DO JASNEJ CHOLERY- *zbiera się jak najszybciej może, trzeba pomóc!*
[22:15:58] * Austria MG mówi: Emma i Lili, przebywałyście w swoich domach, kiedy nagle nad Europą zaczął unosić się ten wielki statek kosmiczny. Najpierw Lili, a później Belgijka, obie padły ofiarą jasnobłękitnej flary, która wciągnęła je na pokład, tak jak setkę innych zdezorientowanych ludzi. Istoty pozaziemskie miały po 2 metry wzrostu, oczy czarne, skórę śliskoszarą, a kończyny wydłużone. Dotykali Was, razili prądem, przyczepiali do różnych miejsc. Z czasem jednak umknęli, a Wy słyszeliście wybuchy, statkiem też miotało, ostatecznie doprowadzając do katastrofy. Naturalnie przy upadku wszyscy upadliście na ziemię, ale nic Wam się nie stało. Nieopodal jest wyrwa w żelastwie po wybuchu rakiety, tam też ludzie zaczęli wychodzić. Zauważacie, że niektórzy są ubrani inaczej - dostrzegacie takie charakteryzacje jak Dzieci Kwiaty, suknie renesansowe, czy też jedna osoba ma cybernetyczne gogle.
[22:16:59] @ Somalia : *Wiecie co? Jednak mi nie przeszkadza, że Iranowi kości sprzyjają a mnie nie. Jak to mówią - głupi ma zawsze szczęście* *próbuje się wydostać, to może ta gleba pod którą został zakopany jakoś się rusza*
[22:17:14] Liechtenstein : *krzyczała, przestraszona, próbując w jakiś sposób uciekać*
[22:17:19] Rosja : *zdjął Transię z pleców i poleciał pomóc Irańczykowi i Somalijczykowi, bo co miał tak siedzieć...*
[22:18:19] Transylwania : *zdezorientowana, patrzy na ludzi wychodzących ze statku*
[22:18:21] * Austria MG mówi: Brudny murzynek, ale na nim brudu aż tak nie widać. Odkopaliście go, naturalnie, tylko że go wszystko bolało. Do tego słyszycie odgłosy ludzi, płacze, rozmowy, krzyki. Zaczęli wylewać się z części centralnej.
[22:18:58] Belgia : *wyszła ze statku i przestraszona zaczęła się oglądać wokoło.*
[22:19:13] Iran : *Klnie i próbuje odkopać Somalię spod tej ziemi aczkolwiek może się zaraz PRZYPADKIEM ROZMYŚLIĆ. Ale cud, jednak żyje.* Idiota. >:c *Fuknął, nie wiadomo do kogo. Rozejrzał się, wstał z ziemi i poszedł cichcem wybadać, co się dzieje*
[22:19:43] @ Somalia : Ja już mam dosyć tej karuzeli... *wystękał* Może ja tu po prostu zostanę...? *wstał*
[22:20:37] Liechtenstein : *uciekła szybko jak tylko się dało ze statku, przerażona, i szukała kogoś kogo zna*
[22:20:47] * Austria MG mówi: Jaszczur znikł, nie wiadomo, gdzie uciekł. Jeden z samolotów wylądował przy wyjściu z tej żelaznej "obręczy", kilku pozostałych rycerzy podchodziło, by ocenić, co się stało. Z drugiej strony zaczęli wychodzić też kosmici, oni jednak wyjęli też jakieś fioletowe, glutowate pistolety.
[22:21:36] Iran : ...Mam wrażenie, ze powinniśmy się gdzieś schować. Teraz, Szybko. NA-TYCH-MIAST.
[22:21:57] Transylwania : *jakimś cudem dojrzała Lili. Macha do niej, po czym patrzy na zgromadzenie i cofa się*
[22:22:27] Liechtenstein : *pobiegła do niej z poszarpaną sukienką, była boso* Luka, co tu się dzieje?
[22:23:18] Belgia : *zobaczyła Lukę i Lili i pobiegła do nich. Też nie wyglądała najlepiej*
[22:23:46] * Austria MG mówi: Tak, Lili i Bel też widzą te wszystkie grupy, w tym swoich "towarzyszy". Ludzie, widząc kosmitów, zaczęli pokrzykiwać ze strachu i wracać do statku, więc Wasz bieg szedł opornie. Do towarzystwa też przyjechali rycerze, najwyraźniej chcą pomóc.
[22:24:44] Transylwania : Lili... Emma... nie wiem... *pokręciła głową* Ale chyba musimy wiać...
[22:24:59] @ Somalia : Gdzie ty się chcesz chować?!
[22:25:08] Belgia : To wiejmy do bezpiecznego miejsca.
[22:25:41] Liechtenstein : Szybko *powiedziała i stała obok nich*
[22:28:21] Iran : Nie wiem, powoli kończą mi się pomysły! *Warknął na Somalię. W każdym razie... pobiegł od przeciwnej strony, z której wydostawali się ludzie, chcąc ominąć wrak statku od tej... mniej zatłoczonej "burty"*
[22:28:43] Transylwania : *łapie ich ręce i wieje w kierunku przeciwnym do zgromadzeń, jeśli taki istnieje*
[22:28:59] Liechtenstein : *przestraszona, biegła za nią*
[22:29:19] Belgia : *pobiegła z nią, przestraszona*
[22:29:24] @ Somalia : *biegnie za nim* A co jak znowu wpadniemy na dinozaury?
[22:30:12] Iran : Jak chcesz, to możesz wracać do kosmitów! Dinozaurów przynajmniej na razie nie widać...
[22:30:29] * Austria MG mówi: Irańczyku drogi, biegniesz zatem wprost na ten radziecki samolot, teraz już są tam trzy. Jednak Ruscy żołnierze właśnie otworzyli ogień do "obcych", a część szarych ufoludków odpowiedziała im tym samym. Widzą to wszyscy, którzy z nim pobiegli. Na dodatek kilka świetlistych, jasnofioletowych pocisków śmignęło w Waszą stronę, gdyż część najeźdźców Was spostrzegła i Was także uznali za wrogów. Ivan dostał w ramię.
[22:31:13] Iran : *NIE WIEDZIAŁAM! D':* ...zmieniam zdanie, to był zły pomysł, zły pomysł! Odwrót taktyczny!
[22:32:30] @ Somalia : *już miał coś powiedzieć, kiedy rozległy się strzały* ...............To GDZIE TY CHCESZ BIEC!? *ale leci za nim, z kondycją jednak słabo, więc wlókł się daleko za nim*
[22:34:14] Rosja : *syknął z bólu, ale on to akurat jako tako zniesie. Leci za nimi*
[22:34:27] Iran : Pojęcia nie mam! *Obejrzał się za nimi. Gdzie biec... Tam kosmici, tam Ruscy, którzy strzelają. Przez ludzi się nie przedrą, wracanie odpada... może tak w bok?! Jest tam cokolwiek?*
[22:35:19] * Austria MG mówi: W statku jest sporo wyrw po uderzeniach rakiet, można wejść do środka. Jak opisywałam, Statek miał budowę podkowy, a nie rozpadł się na części przy kraksie, więc wyjście jest tylko jedno.
[22:36:08] Transylwania : *gdzieś pobiegłyśmy ;-;*
[22:36:12] @ Somalia : Nie lepiej już tamtędy? *wskazał na to jedno jedyne wyjście* Może w nas nie trafią.
[22:36:42] * Austria MG mówi: Dziewczęta biegły w tym samym kierunku, co chłopcy, więc wszystkie sytuacje ich też dotyczą.
[22:37:08] Iran : *Chodziło mi bardziej o odbicie jak najdalej OD tego statku z którego wyłażą ludzie, ale... ale to brzmi sensownie, może coś tam znajdą* Tak, tak, do środka, już! *Obejrzał się jeszcze raz. Mozę tam będzie broń. Może to cholerstwo ma jakieś działa... w każdym razie - robią wjazd na kosmiczną chatę! Latającą...*
[22:37:33] Liechtenstein : *przestraszona, wbiegła do tego wejścia i wpadła w plecy Iranu, bo tak*
[22:38:13] Transylwania : *próbuje wleźć za nimi, byle się schować*
[22:38:43] Belgia : *szła za Transylwanią*
[22:41:03] Rosja : *wlazł do środka i rozgląda się*
[22:42:43] @ Somalia : Co!? Czemu tam? *ale biegnie z nimi bo się, kuźwa, boi :C*
[22:44:09] Iran : Bo tu nie strzelają! *Wpadł do środka. Prawie dosłownie. A teraz szybko, Austrio! Mają tu miecze świetlne, blastery albo inne przydatne w walce z kosmitami/Rosjanami/dinozaurami rzeczy?*
[22:45:07] * Austria MG mówi: Tej techniki nie znacie, to zauważacie od razu. Teraz się uspokoiło, przynajmniej dla Was, w środku goreje walka, do tego słyszycie piski ludzi. Nie widzicie ani ludzi ani kosmitów, broni też niestety nie. Widzicie za to gablotkę... Piramida Cheopsa, Świątynia Zeusa, Panteon, pałac Bizantyjski... Wszystko w formie miniaturowej, jakby figurki w skali 1:40. Można iść w prawo lub w lewo, względnie da się, choć z obu stron tu i ówdzie strzela elektryczność, czy kapie jakaś żrąca substancja. Ostrożnie.
[22:46:01] Transylwania : *Transia nie rusza się z miejsca. Kopnie ją prąd i się zapali… ;-; *
[22:46:39] Belgia : Luka? Chodź, musimy iść *powiedziała do niej*
[22:46:43] Liechtenstein : *cicho szła obok mężczyzn, ze strachu złapała się Somalii za ramię*
[22:47:47] Transylwania : N-nie... zbyt... *widać, że jest przerażona i się boi*
[22:48:01] Rosja : To jak idziemy? *zerknął na Farhada*
[22:48:07] Iran : *Podszedł do gablotki, ale tym razem... nie dotyka. NIE. PO PROSTU NIE* ...Allahu. *Wykrztusił tylko tyle. Teraz trzeba się zastanowić, co dalej. A Iran, jak to Iran... nie ma pojęcia co robić, ale będzie udawał, że jego plan jest idealny. Podszedł do przejścia po prawej i próbuje wybadać, gdzie to może prowadzić*
[22:49:55] @ Somalia : *dał się złapać, ale trochę olewa...* Ten spokój to taka miła odmiana... Zaraz, prawie bym zapomniał! Szukałem cię. *zwrócił się do Iranu i sięgnął do kieszeni*
[22:50:17] Belgia : Luka, czemu? *popatrzyła na nią*
[22:50:17] * Austria MG mówi: Nie widzisz wiele, półmrok tam panuje, coś zielonkawego się błyszczy w tamtym pomieszczeniu. Każde z pomieszczeń jest podłużne, szerokie i wysokie, acz nie wypełnia całej przestrzeni statku.
[22:50:27] @ Somalia : *A, no i idzie za Iranem, żeby nie było... :c*
[22:51:07] Liechtenstein : *idzie za wszystkimi i trzyma się blisko Somalii*
[22:52:06] Transylwania : Nic nie widzę... boję się... *skuliła się ewidentnie*
[22:52:31] Iran : Myślę, że na dobry początek można iść tam. Ale najlepiej jedna osoba, albo... albo przynajmniej pojedynczo. *Patrzy krytycznie na to przejście, bo droga nie wygląda zbyt przekonywująco. Zmrużył oczy, wiele nie widzi. Odwrócił się do Somalii (i sam jest przerażony, ale udaje, że nie)* Co?
[22:53:02] Belgia : Luka, ale cię tu mogą zabić. *powiedziała przestraszona i kucnęła obok*
[22:53:05] Rosja : Ja mogę iść. ~ *zaproponował*
[22:53:40] @ Somalia : Patrz, co mam C: *wyciągnął z kieszeni torebkę pełną daktyli i podsunął Iranowi* Chciałem cię poczęstować. C:
[22:53:59] Liechtenstein : *stała obok nich i starała się być spokojna*
[22:54:50] * Austria MG mówi: Na dworze słychać było eksplozję, a po niej piski cywili. Statek niebezpiecznie zaskrzypiał.
[22:54:57] Transylwania : I tak zginę, albo od nich, albo się spalę.... i tak nic to nie zmieni… *drży*
[22:55:41] Iran : *Spojrzał z powątpiewaniem na Ruska. Przydałby się ktoś... drobniejszy, ale-* Jeśli jesteś przekonany, że chcesz. *Miał opierniczyć Somalię za zawracanie mu głowy, ale... To skrzypienie zabrzmiało podejrzanie. Podbiegł szybko do wyjścia i bardzo ostrożnie spróbował zajrzeć, co się dzieje?*
[22:55:52] Belgia : Luka, ale możesz przeżyć…
[22:57:26] Transylwania : Nie przeżyję... * zrezygnowana, jest zbyt przerażona. Jeżeli jej nie kopniesz, to się nie ruszy. Dodatkowo czuje się goła ><*
[22:58:27] Belgia : *wstała i kopnęła ją w tyłek* Kobieto, ty tu jojczysz, a my tu możemy umrzeć ! Rusz dupę i idziemy przeżyć!
[22:58:32] Rosja : *zagląda do przejścia po prawej* ~
[22:58:38] @ Somalia : Ale daktyle D: *pobiegłby za nim, gdyby nie Lili* *zerknął na dziewczę* Ty nie chcesz? *poczęstował ją* Dobre. C:
[22:59:28] * Austria MG mówi: Irańciu, machinalnie się cofnąłeś, bo byś dostał pociskiem w twarz, jakiś rykoszet. Zostały dwa samoloty.
[22:59:42] Transylwania : Auu... to bolało *wyrżnęła na pysk, ale podziałało, po chwili wstała*
[23:00:10] Belgia : Musimy znaleźć resztę.
[23:00:26] Iran : *Poziom szczęścia IS OVER 9000! Przylepił się plecami do ściany, prawie dostał zadyszki z tego wszystkiego*
[23:00:29] Liechtenstein : A poproszę. *poczęstowała sę i stała obok*
[23:00:48] * Austria MG mówi: Rusku, nikogo. Widzisz po lewej plamę zielonej, świecącej mazi, po prawej wielki komputer, przypomina jeden z tych pierwszych, zajmujących powierzchnię kilku regałów. Jest wielki ekran, który migocze.
[23:00:50] Transylwania : A...ach.. *zmrużyła oczy, wypatrując ich*
[23:01:43] Rosja : *przecisnął się zatem tam, by obejrzeć najpierw tą zieloną maź*
[23:01:55] @ Somalia : Smacznego C: *sam wziął jednego daktyla i schował torebkę do kieszeni* *nie mówi, bo ma pełne usta*
[23:02:33] Iran : *Odlepił się od ściany i uznał, że jako najbardziej ogarnięty z towarzystwa powinien coś powiedzieć!* ...przydajcie się do czegoś. :I Rozejrzyjcie, czy cokolwiek! *Cóż za presja. Aż sobie poszedł... zbadać korytarz na lewo*
[23:03:31] * Austria MG mówi: Rosyjko, poza stwierdzeniem, że jest to raczej kleista substancja, to po obserwacji niewiele możesz powiedzieć.
[23:04:22] * Austria MG mówi: Irańku, zaglądając tam, zauważasz różne drzewka. Iglaczki, małe dęby, małe palmy, drzewka bonsai... Istna kolekcja.
[23:04:34] Liechtenstein : Dziękuję. *powiedziała i zjadła z uśmiechem*
[23:04:54] Rosja : Fuj... *mruknął i postanowił się przyjrzeć maszynie*
[23:05:52] @ Somalia : DO CZEGO? *zawołał za Iranem* Chodźmy. *powiedział do Lili i ruszył za Iranem*
[23:06:04] Transylwania : *poszła tam, gdzie słyszała głos... na prawo*
[23:06:50] * Austria MG mówi: Rosyjko, czarny ekran i zielone litery: PROCES PRZYWRACANIA LINII CZASOWEJ. WPROWADŹ ILOŚĆ UCZESTNIKÓW.
[23:07:04] Iran : *Same drzewka ze zwykłego, ziemskiego ekosystemu... tylko pomniejszone?* Czy oni robią jakieś cholerne mini-zoo z flory i ziemskich zabytków czy ki czort? >:I *Pomyślał na głos*
[23:07:04] Belgia : *poszła za Luką*
[23:07:09] Liechtenstein : Dobrze. *poszła za Somalią, rozglądając się*
[23:07:35] Rosja : Ach D: Um *Co robić, co robić... Chyba trzeba wpisać, da?*
[23:08:21] @ Somalia : *wszedł do pomieszczenia z drzewkami* Gdzie posiałeś Ivana? *spytał Iran*
[23:08:36] * Austria MG mówi: Rozkład ludzi: W małej palmiarni Iran, Somalia, Lili - W pomieszczeniu z komputerem Rosja, Transia i Belgia. Rosjo, masz klawiaturę przy ekranie.
[23:09:42] Iran : Poszedł do pomieszczenia po prawej. *Rozejrzał się, czy znajdzie wokół jeszcze coś ciekawego*
[23:09:47] Transylwania : *zauważa Ruska, podchodzi i widzi ekran* …o?
[23:09:57] Belgia : Co to?
[23:11:23] @ Somalia : I tak samego go puściłeś? A jak się zgubi? Albo sobie coś zrobi? *troszczymy-się-o-Rosję-mode: on*
[23:11:27] Liechtenstein : *trzymała się ramienia Somalii i szła obok*
[23:11:47] * Austria MG mówi: Iranku, zauważasz, że woda doprowadzana do tych drzewek nie jest czysta, ale przez niewielką ilość światła nie jesteś w stanie stwierdzić, co w niej jest. Zauważasz też wielką rurę, pod którą stoi pusty stolik. Do tego kilka łopatek, jakby narzędzia ogrodnicze.
[23:12:50] Iran : Rosja jest dorosły i nie trzeba go niańczyć, wyobraź sobie. W każdym razie, zazwyczaj. *Zauważył. W sumie... nic co na pierwszy rzut oka wyglądałoby ciekawie, ale jak już tu jest, to się zainteresował* ... *wyjął zapalniczkę z kieszeni i postanowił, że poświeci na tę wodę*
[23:14:13] Rosja : *zatem wprowadza tę liczbę uczestników* ~
[23:14:33] * Austria MG mówi: Rosjo, jaką liczbę podałeś?
[23:15:13] * Austria MG mówi: Fahri, woda jest mętna, nieco zaróżowiona, troszkę przypomina zabarwioną wodę wapienną.
[23:15:52] Rosja : *Ruskie niewiele myśli i od biedy odliczył sobie kogo tam widział i wpisał tyle. Czyli sześć XD*
[23:16:06] @ Somalia : W tak trudnych chwilach powinniśmy trzymać się razem, a nie tak- *patrzy na tę wodę* Ja bym tego nie pił, wiesz?
[23:16:43] Iran : *Nie ma zamiaru sprawdzać, jak ta woda smakuje. To dość intrygujące, ale... nie woda go w tej chwili interesuje* Och, no nie wpadł bym na to. :I I jakbyś nie zauważył, to PRÓBUJĘ COŚ WYMYŚLIĆ, żeby zrozumieć, co się tu dzieje.
[23:18:44] * Austria MG mówi: Obok klawiatury rozsunęła się klapka, a z niej wysunęła się kula wielkości piłki do kosza, acz biała i przypominająca bardziej perłę. Dużą, ładną perłę. Pojawił się na ekranie kolejny napis: WPROWADZIĆ MELDUNKI WEDLE STARSZEŃSTWA, ZACZYNAJĄC OD NAJSTARSZEGO.
[23:18:53] @ Somalia : NIE KRZYCZ NA MNIE, DOBRA? Ja na ciebie nie krzyczę. >:c Zaatakowali nas kosmici. Jesteśmy zgubieni. Teraz możemy się wyluzować bo i tak nic już nie zrobimy. Nie mała? C: *spojrzał na Lili*
[23:18:57] * Austria MG mówi: Belgia i Transia też to widzą, oczywiście.
[23:19:50] Belgia : * patrzyła zdziwiona na owe zjawisko*
[23:20:17] Transylwania : E.. co..? Ivan co porobiłeś?.. * już nie wie co myśleć*
[23:20:57] Liechtenstein : On am rację. *powiedziała i uśmiechnęła się lekko*
[23:21:03] Iran : Boli mnie twój brak wiary, wiesz? *Warknął na niego, kopnął w stolik, zły, i wykonał w tył zwrot, wychodząc. Postanowił pójść potowarzyszyć Ruskowi*
[23:21:13] Rosja : *Ojezusiejakieznowumeldunki. Usłyszał Farhada* ... nie wiem.
[23:23:48] @ Somalia : ....Gdzie idziesz? *lezie za nim z Lili u boku*
[23:24:02] Liechtenstein : *trzyma się blisko niego*
[23:24:48] Iran : Do Rosji. *Odpowiedział Somalii i stanął obok Iwana* ...och. Ooooch. Co to?
[23:25:15] * Austria MG mówi: No to wszyscy widzicie rzeczone napisy na ekranie, klawiaturę i dużą kulę obok.
[23:27:50] Iran : Coś ty tu wprowadził, Iwan? O co chodzi? Skąd się to tu wzięło?
[23:29:02] @ Somalia : *wszedł tam, gdzie byli wszyscy*
[23:29:17] Liechtenstein : *poszła za Somalią, trzymając go za rękę*
[23:29:33] Rosja : Kazało wprowadzić liczbę ludzi, to wprowadziłem. :I
[23:30:31] @ Somalia : *pomyślał sobie, że z Liecht byłaby dobra żona*
[23:31:57] Transylwania : *zastanawia się chwilę*....starszeństwo… o co chodzi...? *zastanawia się ile to już wieków*
[23:32:15] Iran : *Spojrzał badawczo na ekran* Znaczy... nas, Iwan? Bo jeśli tak, to... wydaje mi się, że powinniśmy tu wprowadzić, no, nas. *Powątpiewa, nie było go przy tym wszystkim*
[23:33:28] * Austria MG mówi: Dioda zamigotała na tej kuli.
[23:33:45] Belgia : *podeszła ciekawie do kulki*
[23:33:56] Liechtenstein : *szła obok Somali i rozglądała się* Wyjdziemy stąd?
[23:34:54] Rosja : Nu w sumie... Ale ja to nie wiem... *drapie się po łbie* Chodź tutaj. *do Irańczyka*
[23:35:39] * Austria MG mówi: Całym statkiem nagle zatrzęsło, a dźwięk eksplozji na chwilę Was ogłuszył. Nie macie wiele czasu...
[23:36:26] Transylwania : Dobra, kto jest najstarszy! *rozgląda się*
[23:36:28] @ Somalia : *spróbował się nie przewrócić* Nie wiem jak wy, ale ja jestem z VII wieku.
[23:37:17] Rosja : Ah! *jęknął na eksplozję. RIP uszy Ivana
[*]*
[23:37:43] Iran : Siódmy. To samo. Okolice 640! *Wrzasnął* Iwan i wy, kto z kiedy?!
[23:38:26] Transylwania : Piąty wiek... *rzekła głośno*
[23:39:10] Rosja : Co? *chyba nie słyszy*
[23:39:38] Liechtenstein : *złapała się Somalii, wystraszona*
[23:39:48] Iran : *Stanął na palcach, nabrał powietrza i wrzasnął Iwanowi do ucha* Z KTÓREGO JESTEŚ WIEKU?!
[23:40:44] Rosja : ...nie krzycz! Słyszę. Trzynasty... chyba. D:
[23:41:46] Transylwania : *dobra, ci co najstarsi powiedzieli swoje, to chyba idzie wpisywać*
[23:42:32] * Austria MG mówi: Klawiatura nie działa, Transiu. Kula znów zabłyszczała.
[23:43:15] Transylwania : *…dotknęła kuli*
[23:43:53] * Austria MG mówi: Kula zamigotała, na ekranie zaraz pokazał się rok Twojego urodzenia.
[23:44:37] Iran : *Próbuje nie panikować* ...to ma sens! *Olśniło go, spojrzał wyczekująco na Somalię. To działa chyba w ten sposób* Teraz... chyba ty?
[23:45:11] @ Somalia : Khm. *przytknął dłoń do kuli* Miejmy nadzieję, że nie urwie mi ręki. |:
[23:46:07] * Austria MG mówi: I tako stało się z Somalią, tak jak z Transią.
[23:47:52] Iran : *Nie ma czasu. On był, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, następny*
[23:49:13] * Austria MG mówi: Zaiste. Kto teraz~? Lili i Bel spojrzały na Ivana wyczekująco.
[23:49:31] Rosja : *dotyka kuli* C:
[23:51:35] * Austria MG mówi: I później dotknęła jedna, a później druga dziewczyna, zgodnie z zasadą własnego roku urodzenia. Statek nagle zaczął dymić, ze wszystkich stron, robiło się coraz mniej widocznie, coraz gorzej. Zaczęliście kaszleć. Jednak też w tym momencie zawiał porządny wiatr, a to odleciało, zaś Wy stoicie w ogródku. Obie dziewczęta przetarły oczy, nie wierząc, a ze względu na godzinę musiały się pożegnać i podreptały do domów.
Powrót do góry Go down
 
Jak zepsuć świat
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokręcony świat Charliego
» Pokemonowe Teorie
» Elinor Podbija Świat!
» Wiecznie problemowy świat- gra Laureline

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Eventownia :: Archiwum :: Eventy z CB-
Skocz do: