IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zapomniany bar w zaułku miasta.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Nie Sie 21, 2016 9:16 pm

(Napisane dla pani Polski, nauczy mnie być dobrym Finkiem^^)

Każdy czasem pod uśmiechem skrywa smutek. Każdy śmieje się przez łzy. I każdy ma kiedyś tego dosyć. Młody mężczyzna, wracając z konferencji wstąpił do baru, którego szyld już dawno spadł i nikt nie powiesił go z powrotem. Miejsce było puste, nieco obskurne. Ale ceny były niskie i był tu spokój. Tutaj na pewno nie zobaczy go nikt znajomy. Miał dość bycia "Słodkim Finkiem", "Żoną", "Dzieckiem". Najchętniej pokazałby wszystkim czym jest "Biała Śmierć", tak jak uczynił to w przeszłości. Jego nie pamiętali jako potężnego Wikinga. Nie rozumieli również, że jest tym, który potrafi wytrwać okrutną zimę jak i gorąc sauny. Tak jak imiennik jego, który, by pokazać swą wyższość, był w takim to miejscu tak długo, aż przeciwnik jego zmarł, a jego własna skóra prawie się z niego stopiła. Potrafi pokonać lód i ogień, wiatr i ziemię okiełznać... Lecz wszyscy widzą w nim tylko słodkie dziecię, które innym dzieciom prezent podaruje. Chciał być miłe, chciał widzieć szczęście w oczach ludzi. Czy było to słabością? A może siłą? Teraz, przygnieciony własnym istnieniem, wychylał kufel jakiegoś słabego piwa w brudnym barze... Jak nisko można upaść?
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sro Sie 24, 2016 11:39 pm

Gdyby rozdawano puchary za marudzenie to Feliks już dawno miałby, co postawić na meblościance zaraz obok wyklejonego bursztynami obrazka z papieżem i zakurzoną, fikuśną butelką po jakimś eleganckim alkoholu, który Polak dostał od kogoś tak dawno, że nawet już nie pamiętał, z jakiej konkretnie okazji.
Dlatego Polska nie potrzebował jakichś szczególnych wydarzeń, by uważać, że życie jest niesprawiedliwe. To był jego, w pewnych warunkach, można powiedzieć "stan naturalny".
...Feliks zdecydowanie nie potrzebował także groma dodatkowych bodźców, by podjąć trud wyprawy, mającej na celu znalezienie w obcym mieście taniego alkoholu.
Drzwi knajpy trzasnęły - Polska wparował do wnętrza i omiótł je spojrzeniem.
Sprężystym krokiem kawalerzysty po przejściach ruszył w stronę baru. Zapewne barman omiótł go uważniejszym spojrzeniem, bo Feliks miał w naturze wyglądanie, jakby coś kombinował.
Tymczasem wywiedział się póki co tylko, jaka jest cena trunku, wewnętrzny Janusz biznesu kazał mu kupić najtańszy szajs. W jego towarzystwie Polak wypatrzył znajome, bądź, co bądź, plecy tego, jakmutam, no.
Feliks podszedł, spróbował klepnąć Fina gdzieś w łopatki.
- No cześć, kopę lat, nie widziałem cię generalnie ze dwie godziny, ale ci powiem, wcale się nie zmieniłeś. - Dosiadł się. - Zgubiłeś gdzieś swój szwedzki maszt, czy na odwrót? - Uśmiechnął się po swojemu, nie był najbardziej delikatną i subtelną osobą w okolicy.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pią Sie 26, 2016 10:59 pm

Nagle klepnięty w plecy spojrzał ku szmaragdowym oczom, których nie widział od... kilkudziesięciu minut. Cóż, nie mógłby powiedzieć, że się za nimi stęsknił, ale nie myślał też, by nie chciał ich widzieć. Były takie podobne do jego własnych, pełne nadziei, która nie ma prawa się spełnić.
- Maszt? Ja jestem żaglem, który bez masztu jest bezużyteczny, czy łodzią, która może bez masztu płynąć dalej? - zagadał smutnym głosem. - Chyba żaglem, prawda? - pił smutno, nie widząc sensu w niczym innym. - Dosiądziesz się? Chociaż nie będę pił sam - zaśmiał się sucho, głosem pełnym cierpienia.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sob Wrz 10, 2016 6:17 pm

Gdyby zapytać się Feliksa, jakiego koloru ma oczy to pewno potrzebowałby chwili namysłu. Nie, dlatego że nie wiedział, ale po prostu zdziwiłby się na tego typu pytanie. On sam nie mówiłby nic o szmaragdach, raczej o najzwyklejszej zieleni.
Może, gdyby był akurat w poetyckim nastroju, wspomniałby coś o trawie albo puszce Żubra.
Feliks klepania nie powtórzył, uniósł za to brwi. Nie spodziewał się filozoficznego pocisku na samym wstępie. Po prawdzie, nikt by się nie spodziewał. To coś jak hiszpańska inkwizycja.
- Ale, że jak? I dzięki, stary... - Klapnął chudym zadkiem na ławę i zagapił się na rozmówcę. Łączył wątki. - Serialnie to ja nie wiem, jak się tam te wasze układają, ale facet wygląda jak tyka, bez urazy. To co ty tak sam? - Dyskretnie się rozejrzał.
- Ty, słuchaj, ktoś tu patrzy?
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pon Wrz 26, 2016 5:21 am

- No układa się jak widać... - westchnął cicho. - Ostatnio jest strasznie zajęty, a dla mnie prawie nie ma czasu. W sumie jeszcze wszyscy zainteresowani są nim, Danią, Niemcami i Francją... A ja sobie siedzę, pominięty... Nawet Hanatamago ostatnio nasikała mi do buta... Bo zaspałem, a miałem ją rano wyprowadzić... - spojrzał na niego niepewnie. - Raczej wątpię, by ktoś interesował się tym miejscem. A czemu pytasz? - zainteresowało go to nieco, przez co jego oczy nabrały delikatnego blasku zamrożonych jagód.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Nie Paź 02, 2016 10:42 pm

Polak jak chciał, żeby ktoś zwrócił na niego uwagę - to tak długo kombinował aż biedny obiekt ataków nie miał już wyboru. A jeśli ktoś nie utrzymywał z Feliksem kontaktu - Polska utrzymywał, że to on sam, we własnej osobie zerwał daną znajomość. Innych wersji nie uznawał.
- Generalnie, ja mam takie jedno motto - rzucił Polak, przybrawszy minę mentora. - Jak cię nie widzą to nawet nie zauważą, co ich w zadki skopało. - Oczywiście, przez słowa Feliksa przebrzmiewała staranna pewność siebie, w której próżno szukać pęknięć, czy chociażby rysy.
- Nie, żeby coś, ale jak ci pies podsikuje buciory to może sobie budzik nastaw? - Polska-dobra rada nadal na stanowisku.
- Nie, chwila, czy ktoś ogółem patrzy na nas teraz tutaj. Zerknij no na barmana, bo jak ja się odwrócę to będzie wtopa. - Feliks próbował wyglądać naturalnie, więc rozwalił się jeszcze wygodniej.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pon Paź 03, 2016 3:50 am

Zaśmiał się cicho na słowa o skopaniu zadków. W sumie racja. On był właśnie taką niewidoczną, skrytą pośród śniegu ręką przeznaczenia. Białą Śmiercią. Wiedział tez, że osoba przed nim była równie potężnym, nigdy nie poddającym się bohaterem. Pamiętał wspólną walkę z jednym wrogiem, choć czasem wydawało się, że byli po dwóch stronach barykady, gdy oficjalnie należeli do innych sojuszy. Naprawdę jednak samodzielnie walczyli z tym samym wrogiem, nieważne, czy ktoś twierdził, że im pomagał. Bo ostatecznie walczyć musieli sami.
- Dobry pomysł. Musze przestać się zamartwiać bezsensownymi rzeczami, wtedy będę lepiej spał i rano będzie łatwiej wstać, a piesek będzie szczęśliwszy - spojrzał w okół i zauważył, że wszyscy zajęci byli swoimi sprawami. - Nikt na nas nie patrzy. Coś się stało? - martwił się nieco o swego towarzysza. Wydawał się mieć jakąś tajemnicę, której mieć nie powinien.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Nie Paź 09, 2016 8:18 pm

Polska niewiele wiedział o Finlandii. Znał jakieś tam szczątkowe hasła, coś tam słyszał, czasem coś słyszał, niekiedy nawet tego nie przekręcił. Wojnę zimową kojarzył, ale kontynuacyjnej już nie bardzo. Coś tam mu wpadło uchem o Świętym Mikołaju, reniferach, czy Muminkach, ale nadal obraz północnego kraju był bardziej zbiorem luźno powiązanych haseł niż czymkolwiek bardziej spójnym.
- Wiesz, co ci powiem? Nawet starczy, że sobie pukniesz na komórce i będziesz miał "eligancko". No, chyba, że ty z tych, co sobie muszą kopsnąć jakiś dizajnerski budzik, to nie bronię.
Polak nadal zdradzał oznaki pewnego poruszenia, sięgnął do obszernej kieszeni kurtki, by w pełnej konspiracji wygrzebać z niej małą paczkę czipsów.
- A weź, bo jeszcze będzie przypał i każą mi to wyrzucić... - Nie każdy bar był pozytywnie nastawiony do wnoszenia nie zakupionego w nim jedzenia.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pon Paź 10, 2016 3:10 am

Zaśmiał się szczerze, słysząc jego radę o telefonie. Po chwili zaś jeszcze bardziej, widząc jak "przemycał" chipsy. Czuł się, jakby rozmawiał z beztroskim dzieckiem. Wiedział, ile ten młodzieniec przeżył, choć też czuł, że nie wie wszystkiego. Ta delikatna, urocza beztroska była dla niego czymś pięknym, czymś czego naprawdę potrzebował.
- Skorzystam z Twej rady na pewno. I przypilnuję, żeby budzik się sam nie wyłączył. Myślę, że tutaj nikt się zbytnio nie przejmie czymś takim, ale racja, pilnować chipsów należy - śmiał się chwilę, po czym otarł łezkę, płynąca z lewego oka.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Wto Paź 18, 2016 10:42 pm

Feliks lubił się afiszować ze swoją krzywdą dziejową. Z drugiej strony udawanie, że jest się niesamowitym twardzielem też było całkiem okej, więc trzeba było to jakoś zbilansować. Ogólnie, z Polakiem to nigdy do końca nie wiadomo, którą akurat kartą zdecyduje się zagrać.
No i Polska zdecydowanie nie czuł się "uroczy". Mógłby taki być, oczywiście, gdyby powiedziała tak naprawdę piękna kobieta to może Feliks by się nie obraził. Lepiej jednak, by ktoś pokroju Fina nie przyznawał się do takich myśli.
- Weź, niby nie przejmie, ale zaraz mnie wypierniczy na zbity łeb albo zacznie coś truć - rzucił pod nosem, ściszając nieco głos. Paczka czipsów została dyskretnie otwarta. - Ej, ej, no to sory, że pytam, ale skoro nie zwiałeś od Pana Nie Mam Wyrazu Twarzy to co tu generalnie porabiasz?
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pią Paź 21, 2016 3:46 pm

- Racja, racja. Ludzie potrafią być różni, przez chwilę udają, że wszystko jest ok, nagle zaczynają awantury... Eh... - westchnął ciężko i spojrzał ku niemu. Szmaragdowe oczy były kolorem nadziei. Młodzieniec wydawał się być złożony z traw i zbóż, gdy jego samego budowały lody i morza... Tak bardzo się różnili... Dzień i noc, życie i śmierć... Lecz łączyły ich świt i narodziny. - W tym sęk, że już zbytnio nie mam komu zwiewać. Jestem, bo jestem... A nikt tego nie widzi. Szwedek się kłóci z Daniem... A ja sobie siedzę jak ten kot w schronisku dla psów... - opuścił smutno głowę. - Nawet Hana poszła za Szwedkiem, bo ją rozpieszczał, kiedy ja pilnowałem, żeby była grzeczna i nie złapała nadwagi...
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Czw Paź 27, 2016 8:52 pm

Feliks wcale nie stracił rezonu, chociaż opis sprzedany przez Finlandię całkiem nieźle pasował do Polaka. Koleś potrafił nagle wybuchnąć, sprzedać focha, zrobić awanturę i demonstrować, jaki to jest pokrzywdzony. Przy tym okazywało się nagle, że naprawdę nikt w okolicy chyba nie bardzo rozumiał, czemu to stało się właśnie teraz w taki oto sposób.
Polska nie uważał Fina za swoje przeciwieństwo. W zasadzie jakoś szczególnie za nic go nie uważał. Nie znał się na nim.
Feliks wepchnął w usta czipsa i słuchał swojego rozmówcy z wyrazem twarzy, stanowiącym pokręconą mieszankę zadumania ze zniecierpliwieniem, czy znudzeniem. Ciężko stwierdzić.
- Aha, aha. - Kiwał głową, ale chyba myślami był gdzie indziej. - I ty się generalnie tak dajesz? Powaga? Jakbym ja tam był to żaden by się ogółem nie ważył. - Mówił to trochę dla zaszpanowania, nie bacząc, jaka jest rzeczywistość. - Weź, pies cię"zdradza" z sąsiadem?
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Czw Paź 27, 2016 11:32 pm

- Wiem, co się działo z tymi, którzy Ciebie denerwowali. Wiesz, że czasem sam podobnie urządzałem niektórych. Ale wiesz... Gdy ktoś jest ważny dla Ciebie, nie możesz tak po prostu czegoś mu powiedzieć... Ty jesteś szczery, żywy... A czy ja bym umiał mówić jak Ty? Mnie nawet pies nie słucha, bo nie mam siły na nią krzyknąć... Chciałbym być taki szczery i bezpośredni jak Ty - westchnął cicho, czując się trochę jak zapomniane, spróchniałe drzewo.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pią Lis 04, 2016 9:55 pm

No tak, co się działo z tymi, którzy Felka denerwowali? Zwykle mieli się całkiem dobrze. Często w przeciwieństwie do samego Polaka. Zdarza się.
Natomiast Polska absolutnie nie miał zamiaru nic na ten temat ujawniać. Jeśli Fin nie wiedział to dobra nasza.
Feliks wyciągnął paczkę czipsów w stronę Tino, miał wrażenie, że chłopię ich potrzebuje.
- Weź, dzierż, bez krępacji. - Uniósł brwi, uśmiechnął się w dość dziwaczny sposób, jak zadowolony kot. - Ogółem, generalnie "jeszcze Polska nie zginęła" to co mam być martwy, pff. - Mówił lekkim tonem. - A tak, kojarzę, ty miałeś tych ziomków w tych białych waciakach, nie?
Odchylił się nieco, zerknął na Fina z samozadowoleniem.
- No okej, a co ci przeszkadza?
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sro Lis 09, 2016 11:03 pm

Widział przed sobą osobę, która mimo wielu cierpień wciąż istniała, która wydawała się być szczęśliwa, nawet mimo własnych narzekań. Zaczął tej osobie zazdrościć... Chciałby wiedzieć czym jest szczęście. Uśmiechnął się delikatnie, gdy został poczęstowany, skorzystał i podziękował.
- Biała Śmierć, racja. To chyba jedyne co mnie wtedy uratowało. Ale w sumie wiesz, czasem nic tak nie poprawia humoru jak dokopanie Rosji - zaśmiał się cicho. - Wiesz... Nie umiem być taki jak Ty. Martwię się wszystkim, co dla Ciebie jest proste. Nie umiem cieszyć się z rzeczy, które Ty byś docenił... Zupełnie, jakby już wszystko zamarzło... - westchnął ciężko i spojrzał na niego wzrokiem szczeniaczka na deszczu.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Nie Lis 13, 2016 9:06 pm

Feliks nie miał predyspozycji do bycia osobą w pełni szczęśliwą - zawsze znajdywał dziurę w całym. Zapewne, gdyby poszedł do Nieba to narzekałby na przeciągi.
Polak tylko skinął głową i dalej żarł czipsy niemal konspiracyjnie.
- Weź, każdy by mu chciał dokopać. - Może prócz Serbii, Armenii, Białorusi i wielu innych. - Ale Wania to ma dupsko ze stali. Poważnie.
Polska napił się piwa, zdecydował, że nie jest w stanie słuchać o fińskich problemach na trzeźwo.
- Generalnie, jak na mój gust to cię złapał jakiś Weltschmerz, czy inny Niemiec - powiedział z miną znawcy. - A bo mną to raczej nie będziesz.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pon Lis 14, 2016 3:46 pm

- A że Niemcy zwykle parami chodzą to najpierw Weltschmerz, potem Alzheimer... Starzeję się już... No, ale wiesz, może dupa ze stali, ale tak duża, że łatwiej trafić! Zawsze można kilofem - zaśmiał się wesoło. - Tobą nigdy nie będę, ale zawsze mogę się z Tobą napić i już będzie lepiej - zmierzwił blond czuprynkę. - Jesteś strasznie podobny do malutkiego szczeniaczka. Takie wesołe, zabawne, a jak ugryzie to tylko raz.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sob Lis 19, 2016 10:39 pm

I w tym momencie Feliksa zaczęła trapić pewna sprawa. Zmierzył Tino spojrzeniem od góry do dołu, przynajmniej na tyle, na ile pozwalał na to stół. Ile by Finowi dał? Osiemnastkę? Siedemnastkę? Cholera wie.
- Nie, żeby coś, ale jak ja tak terapeutycznie działam to może powinienem serialnie za hajs kłaść na ludzi łapy i uzdrawiać z humorów? - Polak raczej nie mówił tego poważnie, chociaż być może, gdyby uważał, że ma uzdrawiające zdolności - rychło próbowałby je wykorzystać do zarobienia.
Feliks nastroszył się jak urażony kogut. Nikt nie będzie go czochrał bez powodu. Jak jakieś dziecko, czy psa.
- Ej, ej, ale nie tykaj może, z łaski swojej. I może ja nie ten teges, ale jak mocno żeś się nabzdryngolił, że o szczeniaczkach gadasz?
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pon Lis 21, 2016 1:19 am

- Byś zarobił tyle, że byś w PKB przegonił Amerykę z dziesięć razy! - zaśmiał się cicho. - Spokojnie. Przecież wiesz, że nic Ci nie zrobię - odsunął się spokojnie. - Po prostu... Wiem jak Ci ciężko, a jaki potrafisz być szczęśliwy. Zazdroszczę Ci tego. Chciałbym być własnie taki. Iść do przodu, nie przejmując się trudnościami... a czuję się jak bryła lodu, którą zaraz zniszczy lodołamacz...
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Wto Lis 29, 2016 9:04 pm

Oswobodzony od cudzej łapy Feliks pociągnął porządny łyk paskudnego piwa, które zapewne składało się w większości z łez i próżnych nadziei, ale dobre i to. Polak nadal był lekko naburmuszony i nagle zrobił się o wiele mniej skory do żartów.
- Generalnie, Tinek, słuchaj, to jak tamto, ale weź nie tykaj tak z randoma, bo siara trochę. - Poprawił włosy, rzucił Finlandii przydługie spojrzenie. - No nie każdy może być mną to może weź ogarnij bycie sobą, bo wiesz, ja mogę być tylko jeden. - Tutaj dodał znaczące spojrzenie.
- Bryła bryła, oby się o ciebie żaden Tajtanik nie wypierniczył. - Puścił oko, napił się znów paskudnego piwa. Jak mus to mus.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pią Gru 02, 2016 2:43 am

- Ach, racja... Co mi dzisiaj odbiło... Pewnie jeszcze wczoraj jeśli Ty byś tak zrobił to bym odruchowo Ci ręce połamał... znaczy, może nie aż tak. Pan Szwedek miał z tym straszny problem. ale akurat szybciej on się oduczył tykać, niż ja łamać łapki... Dzięki, młody, że jednak zostawiłeś mnie przy życiu - zaśmiał się, po czym sam uczynił to, co jego towarzysz, mając podobne przemyślenia. - Racja, takich dwóch jak Ty to nie ma ani jednego! Wiesz, czasem bryły lodu stają się lodami wiśniowymi... Czemu więc ja ciągle jestem na etapie góry lodowej? Czemu nie mogę się stać takim mrożonym deserkiem? Choć i tak dużo krajów mnie uważa raczej za słodką przekąskę... A niech im te języki odmarzną przy jedzeniu mnie! Będę zimny jak lodówka w prosektorium czy im się to podoba czy nie.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sro Gru 07, 2016 9:12 pm

Feliks średnio wyobrażał sobie Fina łamiącego komuś ręce, więc potraktował całą tę uwagę jako swoisty żart. Może nawet pewną ciekawostkę etniczną, czy też płynącą z odmienności kulturowej.
Przez chwilę Polak słuchał z uwagą wywodu swojego rozmówcy, a gdy Polska się na czymś skupiał (co robił nieczęsto) to skupiał się całym sobą. Marszczył brwi, wiercił spojrzeniem, nawet przestawał grzebać coś przy łapach, czy wykonywać jakieś nieokreślone ruchy stopami.
- Tino, nie żeby coś - powiedział w końcu. - Ale generalnie piszesz coś? Bo teges, gadasz jakbyś pisał. Albo żeś jest wielbiciel jakichś "Miast słońca", "Ludzi zbuntowanych", czy innych.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pią Gru 09, 2016 4:46 am

Przyglądał się mu bardzo uważnie, czując się, jakby siedziała przed nim miniaturka Szwecji. co jak co, ale jak niektórzy spojrzą, to klękajcie narody. Czasem dosłownie.
- Nie wiem czy powinienem się zdenerwować czy cieszyć... Może istotnie nie mogę pogodzić się z tym, co jest i szukam utopii... A przecież Utopia nie może istnieć... Choć... Może czasem byliśmy jej blisko... Dawno, dawno temu...
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 49
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Wto Gru 20, 2016 6:54 pm

Feliks nie podejrzewał, żeby miał cokolwiek wspólnego ze Szwecją, chociaż zdarzyło się, że próbował się z nim pojedynkować na spojrzenia. Nie ma w tym nic dziwnego - Polak bywał czupurny i zaczepny dla samej zasady. No i miewał problem z przegrywaniem.
Cała garść czipsów została niepostrzeżenie wpakowana do ust w czasie, gdy Feliks przysłuchiwał się wywodom Fina. Umykanie skupienia było niemal namacalne.
- Ale, że co? Że się zaraz fochać będziesz? - Brwi zaraz się ściągnęły. - Bo generalnie. - Polak uniósł palec, jakby właśnie nastał czas na wygłoszenie jakiejś mądrości. - Kiedyś zawsze było lepiej.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 87
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Czw Sty 12, 2017 9:30 pm

- Nie no, widać po Tobie, że nie chcesz nikogo zdenerwować. Więc każde Twoje słowo powinno cieszyć - zaśmiał się cicho. - Może my wcale nie tęsknimy do dawnych czasów? Może naprawdę teraz świat jest lepszy niż kiedyś? Ale po prostu tęsknimy za młodością, jakąś taką dziecinną nieodpowiedzialnością. Bo wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy jaki jest świat i myśleliśmy, że jest dobrze...

(Proszę wybaczyć, nie sprawdzałem tego konta, a na drugim mi nie pokazało, że jest coś nowego w temacie (jako nieprzeczytane wiadomości powinno migać, a nie zauważyłem) Bardzo się martwiłem, że pan nie pisze, a dopiero teraz zauważyłem, że to ja nie odpisałem...)
Powrót do góry Go down
 
Zapomniany bar w zaułku miasta.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Zaułek przy barze "Kin"
» Ciemny zaułek za klubem "Inferno"
» Zaułek
» Ruiny miasta Ilion
» Zaułek na obrzeżach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Rozgrywki w postach :: Świat :: W miejscu nieokreślonym-
Skocz do: