IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia w Północnej Korei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Sro Gru 21, 2016 11:37 pm

- Możliwe. Ale wciąż nie możemy nic im zmienić z dnia na dzień. Inaczej się zorientują. Aż takimi debilami nie są, żeby nie rozpoznać własnej ideologii-a na pewno będą też trudni w "nawracaniu". Zerknęła na niego uważniej, gdy stwierdził, że nie pozwoli się kontrolować, bo to by było nudne. Zorientował się? Cholera!- Dangsin, nie chcę cię kontrolować- upewniła go.- Chcę tylko spróbować się z tobą dogadać lepiej. Chyba tego chcesz?- spojrzała na niego pewnie.- Reszta planu może być. Może wtedy wszystko odkupisz... Jak więc rozwiązujemy to formalnie?- Poczuła, że musi w końcu pociągnąć rozmowę w tym kierunku, bo udawanie miłej dla Kiku musi się w końcu skończyć.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 22, 2016 12:53 am

- Nie z dnia na dzień. Powoli. Tak, by sami tego pragnęli, gdy nastanie odpowiedni czas - uśmiechnął się delikatnie i spojrzał jej w oczy. - Oczywiście wcale nie myślę, że chcesz mnie kontrolować, ani, że udajesz miłą, żebym padł przed Tobą na kolana... Postaram się poprosić szefa o coś typu "Programu reparacji wojennych', w którym oficjalnie tylko będę odpracowywał to, co zniszczyłem, a nieoficjalnie... Cóż, nieoficjalnie pole manewru będzie większe.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 22, 2016 11:57 pm

- Właśnie tak. Wtedy to będzie miało sens- jak się zastanowić, to równie dobrze mogła mówić to o tym, co teraz odwalała. Starała się bardzo, aby Kiku uwierzył, że ona tak sama z siebie, przemyślała w międzyczasie, że może faktycznie warto... W tym momencie jednak zastanawiała się, czy on aby na pewno jej nie przejrzał.- Gdybym chciała, żebyś padł na kolana, to sama bym cię na nie powaliła- zauważyła z uśmieszkiem.- Hm, to wydaje się rozsądne. Nasi szefowie pewnie teraz omawiają jakąś opcję współpracy, łatwo będzie ich namówić do współpracy na dodatkowym polu.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 1:04 am

- Wszystko, co zrobimy razem będzie miało sens. Bo tylko razem będziemy mieli siłę - spojrzał jej spokojnie w oczy. Jego własne tęczówki błyszczały nieco. Rozumiał, że ona zaczyna czuć się niepewnie. I może, by nie wydało się, że chce nad nim zapanować, sama odda mu władzę nad sobą... Wtedy będzie mógł jej pomóc. Zaprowadzić za rękę. Tak jak płaczące dziecko prowadzi się do szkoły, albo do lekarza po zastrzyk. Ono nie chce i płacze. Ale przecież robisz to dla jego dobra. Szkołą był zachód, zastrzykiem nowoczesność. Rodzicem zaś on. Bo zawsze czuł, jakby ona była jego dzieckiem. - Ciekawe czy mają podobny plan współpracy. Czy jedynie tak dyskutują, byle dyskutować, tylko po to, by zachód zobaczył, że my się staramy, a wy się zmieniacie... Bo większość umów międzynarodowych ostatnio powstaje tylko po to, by Stany myślały, że coś się dzieje tak jak oni chcą... Bo cały świat już dawno stał się ich kolonią. Więc może zrozumieją, gdy kolonie ogłoszą niepodległość? Bo w końcu sami władzę nazwali wolnością... więc, według ich słownika... Chcemy jedynie wolności, prawda?
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 6:39 pm

- Nie. Osobno też mamy siłę, razem co najwyżej mamy większą- stwierdziła stanowczo, a w jej spojrzeniu dało się dostrzec także swego rodzaju pogardę. On może nie mieć siły, gdy jest sam. Nie ona. Tyle poświęciła wojskowej sile, że utwierdziła się w przekonaniu, iż siłę akurat ma.
Co do rozmowy ich szefów, wydawało jej się, że pewnie dyskutują tylko po to, aby wywrzeć wrażenie, że jej kraj się zmienia i otwiera. Nie pierwsza taka rozmowa i nie ostatnia.
- Powinniśmy mieć własny słownik, a nie używać tych pieprzonych imperialistycznych nazw. Ale tak, chcemy wolności. Jeszcze większej niż mamy- podkreśliła, patrząc na niego wymownie. Sama siebie uważała nie za państwo izolowane, ale właśnie wolne. Nie była pewna, czy on wciąż tak mówi tylko dlatego, że chce się jej przypodobać, ale zdecydowanie warto to pociągnąć.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 6:55 pm

- Jest wiele rodzajów siły. Niektóre można posiąść tylko wtedy, gdy można je z kimś dzielić. Sami staniemy się imperium. I stworzymy własny język, do którego inni się dostosują... Jeśli tego właśnie pragniesz. Tylko musisz podążać wieloma drogami, nie będąc zaślepioną jednym celem. Już kiedyś Południe zbliżał się ku Tobie, czyż nie? Chciał, by rodziny po dwóch stronach waszej granicy były razem, by ludzie mogli podróżować między waszymi krajami. Bo naprawdę Cię kocha. I wie, że Ty jego również. Ale właśnie dlatego, że Cię kocha, musiał się wycofać. Bo bał się, że ruszysz ku wojnie. Twoi ludzie zamiast dawać pieniądze właśnie na te radosne wydarzenia, wszystko oddali wojsku... A tego nikt nie chciał... Przeraża mnie tylko to, że Chiny wie, co u Ciebie się dzieje... I oburza się, gdy ktoś się martwi... Wiesz, zastanawia mnie, co jest prawdziwą wolnością. Pamiętam jak dawno temu też pomagał mi Chiny... I jak później wszyscy uważali mnie tylko za jego kolonię... A teraz Tobie pomaga w wojnach... Ale nie w rozwoju... Więc nie przebijasz jego technologii, nie jesteś dla niego konkurencją... Ale zawsze przydasz się do odciągania uwagi Zachodu, który zaatakuje Cię zanim zaatakuje Chiny... A gdy ktoś chce, byś była szczęśliwa, byś nie musiała walczyć to... to Tylko Chiny się o to gniewa... Boję się, że idąc tylko za jedną osobą, będziesz bardziej zniewolona niż ludzie w więzieniach. Chcę, byś sama wybrała za kim pójdziesz, znając wszystkie możliwości. Jesteś taka jak ja dawniej. Kiedyś też znałem tylko jedną drogę. Dlatego potem, doszło do wojen. Bo zrozumiałem dokąd ta droga wiodła. Więc ja pokażę Ci wiele dróg. Byś wybrała swoja.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 7:09 pm

- Zbliżał się, ale Ameryka mu nie pozwolił dogadać się tak, jak on by tego chciał. Klasyk- odparła, trochę zła o to, że Kiku, chcąc pograć na jej sentymentach, znowu uczepił się Południa. To jej się nie podobało o tyle, że relacji z nim tym bardziej nie chciała przy nim roztrząsać. Dlatego wróciła do oschłego tonu głosu, by zrobić na nim większe wrażenie pewności siebie i stanowczości.- A moi ludzie dają pieniądze wojsku, bo tak chcą. Dla nas wojsko jest najważniejsze- czy w tym nie pobrzmiewały echa japońskiego militaryzmu?- I nie chcę być dla niego konkurencją, bo nie chcę być jego konkurencją! On wie, że nie trzeba się o mnie martwić, a wiesz, jak jest opiekuńczy. Zrozumiesz w końcu, że nigdy mi nie zależało na takim władaniu światem, tak, jak tobie?! Wybrałam swoją drogę i nie zamierzam jej zmieniać, dopóki nie zauważę, że tak będzie lepiej. Ty mi się do tego w ogóle nie przydasz. Nawet nie próbuj mnie przekonywać, że zrobisz coś lepiej i tylko dlatego mam cię słuchać, bo przestanę być miła!
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 7:22 pm

- Jak poznasz więcej dróg, wybierzesz lepiej. Też kiedyś myślałem, ze moja droga jest słuszna... I dobrze wiesz, co się wtedy stało. Sam spotkałem już kilka osób, które uciekły od Ciebie... Tęsknią za rodziną, która nawet nie może do nich zadzwonić. Czy nie byłoby lepiej, jakby nie mieli powodu, by uciekać? Skoro uciekają do Południa, to będąc bliżej niego, będziesz mogła po prostu wypuścić ludzi, czekać aż od niego przyjdą do Ciebie. Co ciekawe, przez Chiny przebiegają do Południa, czasem do mnie... A jeśli pojawią się w Stanach, od razu biegną z powrotem do mnie... Czyli stamtąd uciekają szybciej niż od Ciebie. Chociaż skłamałbym, gdybym powiedział, ze nie rozumiem powodu - delikatnie, ojcowskim ruchem pogłaskał ją po głowie. - I skłamałbym, gdybym nie wiedział, czemu uciekają od Ciebie, czemu nie zatrzymują się w Chinach, czemu wybierają Południe i mnie. Jeśli my we trójkę staniemy się sojusznikami, to nie będą musieli uciekać, bo wszystko będą mieli w domu. Przyjadą też nowi ludzie. Wiem, że wielu fascynuje Twoja architektura i kultura, niecodzienna, niemożliwa do odtworzenia. Wtedy będziesz mieć więcej ludzi pracujących, będziesz rozwijać się jeszcze szybciej... - spojrzał jej w oczy, uśmiechając się lekko. - Staniesz się jeszcze piękniejsza, o ile to w ogóle możliwe.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 7:34 pm

- Oni ode mnie wcale nie uciekli, to tylko szpiedzy Południa! Moi ludzie mogą spokojnie wyjechać i zadzwonić z zagranicy. Wolisz słuchać ich czy mnie?- Zdążyła się w międzyczasie uspokoić. Do momentu, gdy głaszczący ją Kiku wybił ją z rytmu. Co mu znowu odwaliło? Próbowała przez dobrą chwilę to rozgryźć. O co mu chodzi?- Mają w domu wszystko, czego tylko chcą! Nie wiem, czego ty jeszcze chcesz. Czepiasz się tylko dlatego, że Ameryka ci każe, hm? Choć więcej ludzi by mi sie przydało- zawahała się przy jego ostatnim zdaniu. To aż się prosiło o jakieś wykorzystanie. Gdyby bardziej umiała flirtować i w ogóle, na pewno w mgnieniu oka by coś wymyśliła. A tak to miała problem...- Twoja współpraca też. Nie zmuszaj mnie do niczego i będzie dobrze.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 7:40 pm

- Spróbuj się nimi zainteresować. Czepiasz się tylko dlatego, że szef Ci każe - sparafrazował jej słowa, po czym podrapał ją za uchem jak kota. Czuł, że wygląda nieco jak Rosja przy Łotwie, ale jego serce nakazywało mu działać w określony sposób, nawet, jeśli rozum już dawno się spakował i wyjechał na urlop. - Nie chcę Cię do niczego zmuszać. Chcę tylko, byś zrozumiała, co jest prawdziwym problemem. I rozwiązała go. Może kiedyś pojedź razem z tymi ludźmi? Pobądź chwilkę poza swoim państwem. I zobacz, co mogą ujrzeć, do czego lgną. I daj im to.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 7:48 pm

- Wcale nie! Po prostu wiem, że to nie ode mnie- przecież się nie przyzna, że doskonale zna te przypadki.
Ogólnie starała się jeszcze być w miarę miła. Powstrzymywała się od wygarnięcia mu, żeby udawać, że chce się dogadać. Gdy jednak podrapał ją za uchem, gwałtownym ruchem odtrąciła jego rękę.
- Co ty znowu robisz?!- syknęła.- Przestań. I wiem, co jest tu problemem. Na pewno nie to, co tobie się wydaje. Jeżdżę za granicę i przywożę tamtejsze rozwiązania do Korei. Ba, oni sami przywożą to, czego im brakuje! Ale ty tego nie widzisz, bo dla ciebie chyba cały czas jestem chyba dziurą na końcu świata, którą "trzeba się zająć". Jest tak czy nie?!- Przyglądała mu się uważnie.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 8:11 pm

- Nie? Myślałem, że tylko w Twoim kraju ludzie są tacy piękni... Więc uważasz, ze ci uroczy ludzie są z Południa? - spojrzał na nią z miną zbitego pieska. Nieco nauczył się od Włoch jak uspokaja się Niemcy i starał się przenieść te techniki na osobę równie groźną. - Przywożą? Z tego, co wiem, to jak tylko ktoś wyjedzie, to powrót jest równoznaczny z pogrzebem... A jeśli jeden wyjedzie, to nie będzie już miał rodziny, do której będzie mógł wrócić. Jakby się ta bardzo nie bali, to by byli bardziej produktywni. Poza kijem przydaje się również marchewka... - z kieszeni wyciągnął kilka cukierków i podał jej. Zawsze miał je przy sobie. Taki odruch babci, która zawsze ma przy sobie landrynki, by dać dzieciom z sąsiedztwa... To chyba już ten wiek... Tak więc, jak rasowa babcia, postanowił poczęstować "wnuczkę" cukierkiem.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 8:19 pm

- Ssibal!- I co miała teraz powiedzieć? Nie chciała przyznać ani tego, że to jednak ludzie od niej, ani, że tacy ładni są z Południa. Spojrzała zatem na jego minę. Kombinował coś czy co? Zresztą, kto go tam wie.- Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. A w ogóle, źle wiesz. Gdybyś zobaczył, jak chętnie ludzie wracają do Korei, to przestałbyś pieprzyć głupoty tylko dlatego, że Ameryka albo Południe ci coś powiedzą... I  czy to właśnie marchewka, cholero?- spojrzała na cukierki, a potem na niego, równie groźnie, co jakiś czas temu.- Myślisz, że możesz sobie mnie krytykować tak o? Nawet nie chcesz dopuścić do siebie tego, co mówię! Mam ci bronią przemówić do rozsądku?!
Poczęstowała się cukierkiem, żeby nie było. Bądź co bądź chyba wypadało, niezależnie od tego, o czym rozmawiali.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 8:24 pm

- Nie przeklinaj, nieładnie. Jeszcze jesteś za młoda. Poza tym, damie nie przystoi - uśmiechał się coraz bardziej niewinnie. - Ja nikogo nie słucham. Tylko obserwuję. Jak zobaczę ludzi, którzy tutaj przyjeżdżają to uwierzę. Ich nie słucham. Ale Ciebie też nie powinienem. Każda strona ma swoją propagandę. Trzeba więc poszukiwać prawdy. Prawda często jednak skrywa inną prawdę... Może już nic nie jest prawdą, skoro wszyscy kłamią? - zamyślił się nieco. Przyglądał się jej jak jadła cukierka. Był to jeden z najbardziej uroczych widoków, jakie widział ostatnimi czasy.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 8:41 pm

- O proszę, więc jednak coś rozumiesz po koreańsku- zauważyła szyderczo, zupełnie olewając to, co mówił.- A rozumiesz to?- Powiedziała mu w swoim języku, ze swoim twardym akcentem, "masz przestać mnie pouczać, bo jak ci wleję...". O dziwo, brzmiała przy tym dość spokojnie.- Na granicy z Chinami zobaczyłbyś pełne pociągi. Ale chyba zamiast tego wolisz się zastanawiać nie wiadomo nad czym?!
Jeszcze jej z tyłu głowy majaczyła myśl, że powinna się hamować. Sęk tylko w tym, że im bardziej traktował ją jak dziecko- o ironio, zważywszy na to, że rządziła się u siebie z parę tysięcy lat- albo próbował przekonać do zrobienia czegoś, tym ciężej jej było w tym wytrwać. Już teraz miała straszną ochotę spełnić swoje groźby.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 8:50 pm

- Wiesz, te pociągi chyba jadą nie w tę stronę, w którą powinny... A co najmniej w jedną pełne, w drugą puste... - delikatnie poprawił jej kołnierz od munduru, który w jego mniemaniu nieco się przekrzywił. - Twój język jest tak uroczy, że nawet jak grozisz, to brzmisz jak uroczy mały piesek... Cóż, ja chyba mam podobny problem. U mnie nawet "Zaraz Cię zabiję" brzmi jak "Chodźmy pooglądać małe kotki". Niemcy ma odwrotny problem. Bo on nawet jak mówi "Jaki śliczny motyl", to brzmi jakby własnie wydawał rozkaz rozstrzelania - zaśmiał się cicho. - Dlatego uczymy się wzajemnie swych języków, by docenić ich brzmienie. Im więcej wiesz, tym bardziej doceniasz to, co masz. I tym lepszym może się stać to, co posiadasz.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 9:01 pm

- Jadą dokładnie tak, jak powinny!- Odsunęła się, gdy poprawił jej kołnierz. Chciała go trzymać na dystans dosłownie i w przenośni.- I chyba nie pamiętasz, że niektóre rzeczy, które mówiłam, brzmiały właśnie jak rozkaz rozstrzelania!- Gdy się chciało, można było po koreańsku brzmieć, jakby chciało się właśnie kogoś zabić, nawet przy zwykłym pytaniu "co słychać?". A on udaje, że jej język jest taki uroczy... Uśmiechnęła się jednak pod nosem, gdy wspomniał o Niemcu.- Może, nie musi. Jeszcze chcesz rzucić jakąś umoralniającą gadkę?
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 9:10 pm

- Tak jak powinny? Czyli to dobrze, ze pełne jadą do Chin, a do Ciebie nikt nie wraca? - uśmiechnął się delikatnie. - Wiem, że wolałabyś teraz być na dnie kanału nieczystości niż przy mnie, ale ja nie umiem wyobrazić sobie niczego lepszego niż Twoje towarzystwo... No, może kocia kawiarnia mogłaby z Tobą zremisować... Ale musieliby zatrudnić naprawdę wspaniałe koty. Chcę tylko, byś mogła dorastać spokojnie i miała dobre wspomnienia z dzieciństwa... Więc nie próbuj na siłę zgrywać dorosłej. Pozwól starszym, by Ci pomogli.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 9:26 pm

Nie kontrolowała się aż tak. Uderzyła go prędzej niż w ogóle pomyślała, co mogłaby innego zrobić. Co w ogóle mogłaby zrobić. Miała serdecznie dość tego, że on nie słuchał jej wyjaśnień. Nawet tego, że już nie nalegał, aby oprowadziła go po kraju i udowodniła, że mówi prawdę. Zupełnie tak, jakby Kiku utwierdził się na dobre w przekonaniu, że to nie ona ma rację.
- Tyle pierdoliłeś o tym, że może u mnie faktycznie jest dobrze, ale do ciebie nic nie dociera! Wracają równie pełne! Skoro masz mnie nie słuchać, to zaraz cię stąd wyrzucę!
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 9:36 pm

- Udowodniłem tylko... - powiedział, ocierając krew z nosa. - Że tak bardzo zapatrzona jesteś w wojsko, ze nie widzisz ludzi. Tak jak teraz. Czy nie widzisz innego sposobu rozmowy niż ten? Chcę poznać wszystkie odmiany prawdy. Ale chcę je poznać osobiście. Nie chcę znać Twojej prawdy, ich prawdy tylko z waszych słów. Chcę zobaczyć to, co widzicie. Czemu więc jak mówię, ze chcę znaleźć dowody, które potwierdzają Twe słowa, to tak się denerwujesz? Zupełnie, jakby te dowody nie istniały... A przecież istnieją, czyż nie? - uśmiechał się niewinnie, przez co wyglądał jak postać z horroru.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 9:54 pm

Obrzuciła go nieprzyjemnym spojrzeniem, gdy się uśmiechnął. Bynajmniej nie wyglądał tak niewinnie jak jego uśmiech mógł sugerować. Efekt, jaki osiągnął, był... dziwny. Popchnęła go na najbliższy mur/ścianę budynku i podeszła, żeby patrzeć na niego z bliska. Z takiej odległości wyglądała na jeszcze bardziej złą.
- Mówiłeś coś zupełnie innego! Mówiłeś tylko o tym, jak to mnie w ogóle nie słuchasz! Ja ci jedno, a ty uparcie twierdzisz, że coś innego! Dowody masz na każdym kroku. Gdybyś chciał z łaski swojej się rozejrzeć, to byś zauważył- dodała jakby z wyrzutem.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 10:02 pm

- Mam dowody na wiele ciekawych tez... Atakujesz mnie z powodu kilku słów. W każdej chwili możesz wejść z wojskiem do mnie czy Południa... A to będzie problem. Głównie dla Ciebie. Bo za nami pójdzie wiele osób. Nie tylko sojuszników. Wielu po prostu chce z Tobą walczyć bez wyraźnego powodu, a co dopiero jak dostaną powód... Chociaż widać, że jesteśmy spokrewnieni... Jesteś jeszcze straszniejsza niż ja byłem kiedyś... A nie tak chciałem Cię wychować... Choć nie tylko ja Cię wychowywałem... Czyja to wina więc, że jesteś tak straszna...? Ach, racja... wychowywała nas ta sama osoba, więc albo wynika to z takiej samej natury, albo z tego samego wychowania... Czyja to więc wina, że jest między nami tyle wojen? Jeśli staniesz się milsza, spokojniejsza ode mnie, będę wiedział, ze to nie wina wychowania... Ale tak... Kogo ludzie obwinią?
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 10:56 pm

- O, świetnie, że wreszcie zrozumiałeś, że nie dozbrajam wojska na pokaz- uśmiechnęła się wrednie. Mina jej zrzedła dopiero wtedy, gdy odniósł się do podobieństw pomiędzy nimi. Zwłaszcza tych, do których sama się nie chciała przyznawać.-Schlebiasz mi- rzuciła ironicznie- ale ty byłeś tak straszny, jak ja nigdy nie będę. I nie wychowywałeś mnie, tylko okupowałeś. To jest różnica. A wojny między nami są tylko z twojej winy. Ja tam nikogo nie chciałam atakować, nigdy. To tobie zawsze chciało się walki- koloryzowała, jasne, ale nie odbiegała aż tak daleko od prawdy. Był okres, gdy wolała uprawiać własny ogródek i pewnie by tak wciąż robiła, gdyby nie Kiku.- Wszyscy obwinią mnie, bo ty już się nie liczysz. Mam rację?- uśmiechnęła się słodko.
Powrót do góry Go down
Japonia



Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Wto Gru 27, 2016 11:04 pm

- Pamiętasz jak zaatakowałaś Południe? Chiny Ci pomógł, gdy Południu pomógł Ameryka. Nikogo nie obchodziło, że Amerykanie przeszli przez całe południe, przeszli przez Ciebie praktycznie do Chin. "Oni tylko pomagali". Ale jak Tobie pomógł Chiny, gdy już prawie Cię nie było i była to kwestia życia i śmierci, to zaczął się krzyk, że "on złym komunistom pomaga". Ameryka niszczący dwa kraje, prawie atakując trzeci - dobrze, Chiny, próbujący uratować siebie i sojusznika - źle. Tak to zawsze będzie wyglądało. Musisz się nauczyć hamować gniew. Całej tej sytuacji by nie było, gdyby nie atak. Ataku by nie było, gdyby Stany na siłę was nie rozdzieliły, byleby mnie zdenerwować. Może też powodem jest sam mój atak, ale to wiadomo, ze zdarzało się wcześniej i ze mną czy Chinami sobie radziliście. Ale jest ktoś, kto każdy nasz ruch zmieni w klęskę dla nas i naszych bliskich. Musimy więc dobrze przemyśleć każde posunięcie. Jeśli mnie zaatakujesz, dołączy Chiny. A wiadomo, ze trzyma Stany w szachu. Wtedy Ameryka będzie miał powód, by go zaatakować. Tylko na to czeka. Chcesz, by przez Twą porywczość on cierpiał? Chcesz sprowadzić cierpienie na Chiny? Czy wtedy nie będziesz gorsza niż ja? Zabijesz go. Ale nie swoimi rękami. Zabijesz go, celując we mnie.
Powrót do góry Go down
Korea Północna



Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 8:25 pm

- I mam siedzieć cicho, choć i tak świat się uczepi, że jest tak, jak mówi Ameryka? Pogięło cię?!- Po jej trupie. Skoro i tak wszystko, co zrobi, jego zdaniem będzie źle, to po co starać mu się przypodobać? Jemu tym bardziej nie musiała. Perspektywa wojny zupełnie jej nie przerażała. Wręcz przeciwnie, cieszyła ją. Tak więc perspektywa wywołania kolejnej niewiele jej robiła.- Radziliśmy sobie z twoimi pieprzonymi atakami, bo nie mieliśmy, kurwa, wyjścia! Przyznaj się do tego, skoro już się przyznajesz do wszystkiego, co robiłeś.
Zastanowiła się tylko przy tym, co mówił o Chinach. Przecież Kiku dobrze wiedział, że ten jest dla niej ważny. Specjalnie o tym wspomniał, psiamać!
- Jego nie da się zabić. Nikt nie da rady- wycedziła.- Nawet Ameryka. A gdybym chciała zaatakować ciebie, zrobiłabym to tak, żeby nikt się nie przyczepił.
Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia w Północnej Korei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Rozgrywki w postach :: Świat :: W miejscu nieokreślonym-
Skocz do: