IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia w Północnej Korei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 8:35 pm

- Trzeba najpierw udowodnić, że on się myli. Pokazać, że jesteś wspaniała, urocza, niewinna. Masz być słodsza niż dziecko. A wtedy ludzie pomyślą "A może on kłamie? Ona nie może być taka straszna..." Potem można go sprowokować, jeśli Ci na tym zależy. I gdy wszyscy będą po Twojej stronie, on będzie "tym złym". Ale na to trzeba poczekać. Umiesz poradzić sobie, gdy nie masz wyboru. Ale najczęściej, jeśli pomaga Ci Chiny. A nie chcesz chyba ryzykować. Bo nawet, jeśli przeżyje, to zawsze może skończyć jak w czasie Wojen Opiumowych. Może nikt go nie pokona całkowicie. Ale znajdzie się zawsze ktoś, kto może go zranić. Skoro nawet ktoś taki jak ja był w stanie to zrobić, to co dopiero silniejsi? Chyba, że stwierdzisz, że nie ma już nikogo silniejszego, kto byłby większym zagrożeniem...
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 9:39 pm

- Mam?- uniosła brew. Mogła udawać, że jest taka wspaniała jak Stalin z żarcików, jasne. Mogła też udawać bardziej niewinną niż jest, trochę więcej udawania to nic. Da radę. Tylko tutaj Kikuś już właził nie w proponowanie, a w nakazywanie. Spojrzała na niego tak, jakby miała znowu pobawić się w typowego Sebę pytającego, czy ktoś ma jakiś problem.- Mogę być tylko miła! I to tylko wtedy, gdy sama o tym postanowię. Spróbuj mi coś tak kazać, to zobaczysz, jak tutaj kończą tacy jak ty- zagroziła.- Mogę ryzykować, nie zależy mi. Skoro wygram, to nie ma znaczenia. A Chiny nie takie rzeczy przeżywał, poradzi sobie. Prędzej bym się o ciebie martwiła...
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 9:47 pm

Zauważył jak starała się pokazać siłę, udając, że już jej na niczym nie zależy. Zrozumiał, że nie jest tym, kogo pamiętał. A to było zbyt trudne do zaakceptowania. W jego oczach pojawił się złowieszczy blask.
- Dla jego dobra powinnaś. Chyba, ze nie zależy Ci na nim i jesteś gotowa ryzykować jego życie dla własnych zachcianek. Jeśli tak jest, to może powinienem go ostrzec? Ostrzec, ze chcesz go wykorzystać, tylko po to, by zdobyć władzę. A jego tylko uważasz za tego, który ma przyjmować za Ciebie ciosy. Bo przecież nic mu nie będzie.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 10:19 pm

Właściwie nie do końca udawała, bo faktycznie były rzeczy, na których jej nie zależało. I do takich należało to, czy sama ucierpi na czymkolwiek, przekonana, że i tak kiedyś coś jej się stanie.
Spojrzała na niego z niejakim zaciekawieniem, wyłapując ten złowieszczy blask. Kombinuje coś? Na pewno. Czuła to. To pewnie tylko kwestia czasu, zanim się dowie, co.
- Przed niczym go nie ostrzeżesz! Zależy mi na nim i on o tym wie. Doskonale wie, co chcę zrobić i wie, że jemu nic nie grozi. To ty wymyślasz teraz nie wiadomo co! Naprawdę myślisz, że zrobiłabym sobie z niego żywą tarczę?- z przypadkowych ludzi- owszem. Z brata, którego tak kocha- nigdy.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 11:02 pm

- Jak Ci tak na nim zależy to nie ryzykuj! Nawet nie chodzi tu tylko o niego samego. Ale nawet o Ciebie! Wszyscy, którzy Cię kochają będą cierpieć, jeśli coś Ci się stanie! Chcesz by płakał, widząc jak krwawisz? Wiem, że masz gdzieś uczucia Południa, albo tylko tak udajesz. a już na pewno moje Cię nie obchodzą. Ale zanim pozwolisz się zabić pomyśl chociaż o nim! - krzyczał... To nie było normalne. Nie dla niego. Jego serce jednak nie było z kamienia, nawet, jeśli tak udawał. Nie chciał, by ona cierpiała. Choć rozumiał, że musiał ją skrzywdzić, by ocalić ją przed jeszcze większym bólem.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 11:38 pm

To zdecydowanie nie było normalne. On przeważnie nie podnosił głosu... co mu się stało? Jeszcze krzyczał na nią ze względu na... nią właśnie. To było co najmniej dziwne. Przyglądała mu się wręcz podejrzliwie.
- Przecież nic takiego mi się nie stanie, heok! Zresztą, na wojnie trzeba się poświęcić, a nie chuchać na siebie i dmuchać. Nie mów, że ty nigdy tak nie uważałeś! Chiny zrozumie...
Nie chciała przyznać, że on trochę jednak miał rację. Hyesoo daleka była od skupiania się na sobie, ale potrafiła sobie bardzo dobrze wyobrazić, jak przeżyliby to niektórzy, gdyby coś jej się stało. Tylko wciąż... co do tego Japonii? Mają niby współpracować, dobra. Może mówi to właśnie dlatego?
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 11:43 pm

- Nie musi być wojny! Możesz być szczęśliwa! Po co oglądać pola bitew, gdy pola ryżu są tak piękne? - nieświadomie, nieoczekiwanie dla niego samego, złapał jej dłoń. - Dość wycierpiałaś. Tak, wiem, że to moja wina. To ja Cię zmieniłem w to, czym jesteś teraz. Zabrałem Twój uśmiech... ale oddam Ci go... Przyrzekam... Kiedyś Ci go oddam... - jego głos drżał, jakby wypełniony był łzami, które jednak nie miały już siły płynąć. Jego dłonie mocno zaciskały się w okół jej dłoni. Drżały. - Tylko nie rób nic, czego mogłabyś żałować... Czegokolwiek, co zrani Ciebie... albo tych... którzy Cię kochają...
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 11:56 pm

- Musi być! I będę szczęśliwa, gdy będę mogła pomścić tych wszystkich, którzy zginęli!- właściwie nie dało się stwierdzić, czy mówi tak sama z siebie, czy tak bardzo sobie wmówiła, że innego sposobu po prostu nie ma. Bo świadomością, że musi być jakaś wojna, żyła od dobrych kilkudziesięciu lat. Zdziwiła się, gdy złapał jej dłoń i gdy zaczął zachowywać się tak, jakby się rozklejał. Naprawdę aż tak się przejmuje? To jej się zupełnie nie zgrywało z tym, jak go postrzegała. Zupełnie nie wiedziała, co z tym zrobić. Nawet nie próbowała wytrząsnąć ręki. Tylko stała i zastanawiała się, co dalej robić, co powiedzieć.- Oddasz mi go dopiero, jak sama się o to upomnę. Nie zrobię nic, czego bym potem żałowała- oświadczyła stanowczo. Tym bardziej stanowczo, im bardziej starała się ukryć niepewność.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Gru 29, 2016 11:59 pm

- Oni zginęli po to, abyś Ty żyła. Najlepiej ich pomścisz, gdy będą mogli odrodzić się znów w Twym kraju i zobaczą go pełnego kwitnących kwiatów. Już dość naoglądali się wojen. Nie chcesz chyba, by żyjąc po raz kolejny, znów umierali w ten sam sposób... - wciąż nie puszczał jej dłoni. Jedna, samotna łza popłynęła po jasnym policzku spadając na dłonie dziewczęcia. - Nie wiesz, czego można żałować... Też kiedyś myślałem, że nie będę żałował swych czynów... Ale wierz mi... Żałuję... A to najgorsze uczucie jakie może istnieć. Nie chcę, byś Ty musiała czuć to samo...
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 12:09 am

- Ten kraj pełen kwiatów już istnieje. Ale nie mogę pozwolić na to, żeby o nich nikt nie pamiętał! W przeciwieństwie do ciebie pamiętam głównie o tych, co polegli- nie mogła oprzeć się przed zrobieniem mu jakiegoś przytyku. Nawet jeśli chwilę potem wytrząsnęła dłoń, którą on trzymał. Nie patrzyła mu w oczy, choć czuła się świetnie z tym, że może sobie pozwolić na niezastanawianie się nad tym, czemu Kiku jest inny niż ona go widzi. Przecież właśnie doprowadziła go do łez... nawet nie musiała go oficjalnie atakować. To się dla niej bardziej liczyło.- I nie będę tego czuć. Ja przynajmniej pójdę walczyć w słusznej sprawie.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 12:15 am

- Zainwestuj w technologię. Postaw im pomniki. Uniwersytety, które nazwiesz imionami poległych. Ale nie twórz kolejnych poległych. Upamiętnij tych, którzy już zginęli... ale nie pozwól ginąć innym... - gdy jego dłonie stały się puste, czuł, jakby jego własne serce również takie było. Puste, zimne, bez powodu, by istnieć... - Kiedyś myślałem tak samo... Chciałem połączyć nas wszystkich w jedno, mieszkać w jednym domu z tymi, których kocham... A doskonale wiesz, jak to się skończyło. Czy chcesz stać się taka jak ja? - spojrzał jej w oczy. Jego własne były zamglone, wilgotne.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 12:33 am

- Sama z siebie nie pozwolę. Chyba że sami będą chcieli. Przecież ich wtedy nie zmuszę, żeby zostali i nie bronili innych... I w życiu nie będę taka jak ty- podniosła wzrok i zaraz skierowała go gdzieś w bok. Zastanawiała się, co robić. Zignorować? Pognębić go jeszcze? Korciło, choć coś dawało jej też do myślenia.- Ja chcę tylko uwolnić brata od amerykańskiego imperializmu. On też tego chce, wiem to- a tak przynajmniej mówi propaganda.- Nie zabronisz mi spełnić jego woli tylko dlatego, że ty swoimi wybrykami udowodniłeś, jaki niby jesteś dobry. Chciałeś nas połączyć w jedno tak bardzo, że chciałeś zrobić z nas Japończyków. Ale jednocześnie udowadniałeś, że nigdy nie będziemy tobą. Nigdy o tym nie myślałeś? W porównaniu z tobą moje plany to nic!- Postanowiła w końcu go podręczyć. Bo mogła. Założyła, że przecież on w każdej chwili może zaprotestować.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 12:40 am

- Chcesz doprowadzić do wojny, a potem "po prostu pozwolić im walczyć". No oczywiście, ze ich nie zmuszasz! Bo przecież człowiek wrzucony do klatki z głodnym lwem też nie jest zmuszony, by walczyć i zginąć! Może lew sam sobie z klatki wyjdzie?! Czemu chcesz tego lwa sprowadzać na swoje owce?! - nie wytrzymał i zaczął nią potrząsać. - I walką z imperializmem nie jest kolejny imperializm! Zanim stwierdzisz, że ktoś na pewno chce tego co Ty, może go zapytaj! Krzyczysz, że ja tylko Cię zmuszam, byś robiła co każę i udaję, ze niby chce Ci pomóc, a na pewno tak nie jest. a czy Ty chcesz, by Twój brat był szczęśliwy, czy po prostu chcesz, żeby był taki jak Ty?! Bo Ty tego chcesz, to on na pewno też. A może to Ty chcesz tego co on? On ze mną współpracuje. Ty też to rób. Skoro on tego chce, to Ty też, prawda? Przecież taka jest Twoja logika! Wszyscy chcą tego, co Ty! A gdy stado rozszalałych zwierząt się na nich rzuci to po prostu łaskawie "nie zakażesz im walczyć"! Zastanów się, kto tu jest bardziej okrutnym tyranem... Zastanów się też, czy chcesz tego, czy po prostu ktoś kazał Ci chcieć. Bo Ty musisz być tu szczęśliwa, prawda? Racja... Musisz... Musisz, bo tak Ci kazali... - patrzył w jej oczy z furią, mocno trzymając jej ramiona swymi dłońmi, wbijając palce w jej delikatną, ciepłą skórę. Oddychał ciężko, dyszał, niczym byk gotowy do walki.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 7:09 pm

- Oni chcą walczyć sami z siebie, do cholery! Zrozum to z łaski! I nawet mi nie wmawiaj, że chcę być jakąś paskudną imperialistką! Chcę, żeby Południe był szczęśliwy. On też mówi o zjednoczeniu, heok! Nie mówiłby tego, gdyby nie chciał. Tyle że ja mam możliwości, żebyśmy byli razem- zezłościła się jeszcze bardziej, ale bynajmniej jej to nie przeszkadzało. Właściwie, utwierdziła się tym w przekonaniu, że miała rację i jednak nie warto z Kiku aż tak współpracować. Poruszyła się tak, jakby chciała z siebie strząsnąć jego ręce. Patrzyła na niego ze złością. Akurat to o "okrutnym tyranie" akurat jej nie obeszło. Nawet spodobało jej się to, że faktycznie jest tak postrzegana... Jednak i ona nie wytrzymała, gdy Japończyk zaczął insynuować, że kazali jej być szczęśliwą. Prędzej go uderzyła niż dodała:- Bo sama z siebie nie mogę być szczęśliwa, tak?! Ciebie chyba już do reszty popieprzyło!
Nie zastanawiała się, co tym razem może wyniknąć z jego złości. Tym razem też się nie obawiała aż tak, bo przecież- w jej opinii- to on się wkurzył, a nie ona. Nie wspominając o tym, że nikt wokół nie siedział, w związku z czym nie musiała się hamować.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 7:15 pm

- Więc zamierzasz ich do tego zmusić, bo niby chcą? Każesz Południowi, by dostosował sioę do Ciebie, bo niby chce? On chce, żebyś była szczęśliwa. A dla niego szczęściem jest co innego niż Ty uważasz za szczęście. Każdy ma własną definicję. I to jasne, że ludzie chcą walczyć o swój kraj, bronić go., Ale nie chcą nikogo atakować. Nie chcą wojny. Po prostu są gotowi walczyć, jeśli nadejdzie. Ale nikt nie chce jej wywoływać. Jedynie szaleńcy jej pragną. Dla Ciebie szczęściem jest to, co władza uzna za szczęście, a wojna celem, nie środkiem. Dlatego wciąż nie jesteś razem z Południem. Nawet on nie może patrzeć jak piękny kwiat obrasta cierniami - patrzył na nią obojętnym wzrokiem lalki, choć usta wykrzywione były w grymasie złości i cierpienia. Wydawało się, jakby składał się z wielu osób. Wielu sprzecznych ze sobą osobowości, które walczyły. A on drżał. Na granicy wybuchu. Złości i rozpaczy.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 7:26 pm

- Oni naprawdę chcą walczyć! Nie mogę im zabronić. Chcą tej wojny jak najszybciej, muszę się do tego dostosować- nie wspomniała już o tym, że oni, podobnie jak ona, chcą już mieć wojnę za sobą, bo ile można słuchać o przygotowaniach do niej.- Pewnie Południu nic byś nie powiedział, gdyby to on powiedział ci, że chce, abym ja się do niego dostosowała! Bo to przecież on jest taki milutki, że wciąż się ciebie słucha! Czepiasz się mnie o takie rzeczy, a sam robisz to samo. I nie chrzań mi tutaj, że władza mi każe się cieszyć, bo przekonasz się, ilu rzeczy mi nie każe!- Nie odniosła się do tego, co mówił o Południu. Różne miała przypuszczenia odnośnie tego, czemu zjednoczenia jeszcze nie ma, nawet takie, o których oficjalnie nie mówiła. Może i Kiku miał rację, jednak nie chciała tego przyznać nawet sama przed sobą. Po jej trupie.
Zauważyła też, że ten chyba bardzo walczy ze sobą. To, co dało wyczytać się z jego twarzy, nijak nie składało się w logiczną całość. Próbował się uspokoić czy był gotowy wybuchnąć ponownie?
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 8:08 pm

- Oni po prostu słyszą ciągle "Nie ma chleba, ale są karabiny!" to chcą w końcu te karabiny dostać, skoro wiedzą, ze chleba nikt im nie da! Ciągle nie ma pieniędzy, nie ma jedzenia, bo trzeba na wojsko, trzeba się szykować do wojny. To już wolą zginąć w walce niż z głodu. wolą mieć to za sobą i mieć spokój. Tak jak w wyroku śmierci najgorsze jest oczekiwanie, tak jak i oni teraz oczekują. Wolą już mieć to za sobą, mieć spokój. I nigdy nie pozwolę, by ktokolwiek zmuszał kogoś do dostosowania się do niego. Nie mówię "Dostosuj się do Południa", tylko "Zrozum go i nie zmuszaj go do niczego". Jemu też nie mogę kazać dostosować się do Ciebie. To kompromis jest najważniejszy. Jeśli nagle wszyscy u Ciebie staną się tacy jak na Południu to zwariują, nawet jeśli "Południe jest cacy". Ale tak samo ludzie z Południa popadną w obłęd, stając się takimi jak Twoi ludzie. Nie szukam chaosu... Tylko harmonii... A Ty szukasz porządku, który jest gorszy niż chaos... - oddychał ciężko, a jego głos wydawał się nie dochodzić z jego ciała, tylko z próżni, nicości. Był obcy, jakby nie należał do niego. Tak jak i jego oczy. To nie były oczy człowieka. Stały się oczami bestii.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 8:22 pm

- Cały czas mają chleb, ryż i pieniądze! Mówiłeś, że chcesz się przekonać, jak tu naprawdę jest, ale nawet jak to widzisz, to nie dajesz się przekonać! Moi ludzie czekają, bo chcą czekać!- Nie odniosła się już nadmiernie do tego, że dobrze wydedukował, jedynie wykrzyczała to głośniej. Tak, jakby miało to ukryć to, że on ma rację.
Zdawał się również wchodzić w jakiś dziwny stan. Strasznie dawno go takiego nie widziała, jednak nie przeszkadzało jej to reagować emocjonalnie. Teraz mogła, prawda?
- Porządek i harmonia to to samo. Wychodzi więc na to, że szukamy tego samego. Chcemy tylko mieć spokój i żyć jak dawniej. Ale jak ty tego szukasz, to ma być dobrze, a jak ja, to już źle?!- strząsnęła sobie z ramion jego ręce. Przyglądała mu się uważnie, jakby czekała na jego kolejny ruch.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 8:33 pm

- Wiesz, jakoś nie widzę, by mieli. Nie pilnują mnie tak dobrze jak turystów. Widziałem sklepy dla przyjezdnych. Pełne wszystkiego, o czym można marzyć. I sklepy dla ludzi. Jak ocet był to był już sukces. Ryż chyba jedzą tylko od święta. O, o tym też słyszałem. Biały ryż tylko na urodziny i tylko solenizant może go zjeść, prawda? Więc jak? Mają wszystko, a tylko chcą się bawić i udają, że ryż to luksus? Albo maja tyle pieniędzy, że od razu wykupują wszystko ze sklepów i dlatego są puste? Istnieją wciąż kraje, w których ludzie kiedyś mieli podobny problem. Tak, do dziś niektórzy mówią "Ludzie mieli tyle pieniędzy, ze jak nie było pralek to kupowali pianina!", twierdzą, ze byli tak bogaci, że mieli wszystko, mimo pustych sklepów. Ale mówią też o marzeniach, których nie mogli spełnić, o zwykłej codzienności, która była luksusem. Są tacy, którzy byli wtedy szczęśliwi. Są tacy, którzy cierpią niezależnie od tego, jakie zmiany nastąpiły. Ale wiesz... Jest różnica między dzieckiem, które ma jedzenie, ma dom, a cieszy się z zabawki i dzieckiem, które cieszy się z suchego chleba, bo jest dla niego rarytasem. I nie udawaj, że na co dzień jedzą rarytasy i dlatego uważają ryż za coś wyjątkowego, bo mają tysiąc innych rzeczy. Pamiętaj też, ze nie wszystko jest czarno-białe. Istnieje porządek, harmonia i chaos. Porządek jest wtedy, gdy wszystko jest na swoim miejscu, wyznaczonym odgórnie. Chaos, gdy wszystko rozrzucone jest bez celu i sensu. Harmonia zaś wtedy, gdy wszystko samo znalazło swe miejsce. Tak jak dzieci. Można ustawić dzieci w przedszkolu parami, niech same się ustawią z kolegami. To jest harmonia. Kiedy ustawisz je na siłę wzrostem, to jest porządek. Kiedy się rozbiegną, dążąc do entropii, pojawi się chaos. Jednak, jeśli ustawisz je na siłę z kimś, kogo nie lubią, zaczną się kłócić. Ustanowisz porządek. Ale porządek doprowadzi do chaosu. Bo choć wciąż będą stały w ustalonej kolejności, w narzuconym porządku, to siać będą chaos swym krzykiem i płaczem. Takiego porządku pragniesz? Ja nie. Nawet, jeśli kiedyś wydawało mi się, że tylko taki istnieje. Myliłem się. Więc Ty ucz się na moich błędach.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 10:00 pm

- Ssibal! Teraz znowu będziesz mi udowadniać, że to, co mówią jacyś agenci z Południa, to prawda?!- Nosz jasna cholera! Będzie musiała lepiej kontrolować to, co wypływa za granicę, tak, jak kazał jej szef. O wiele lepiej.- Przestaniesz czy ja mam ci pomóc cię zamknąć?- warknęła. Naprawdę, nie zawahałaby się.- Uczę się na błędach, zwłaszcza twoich. Dzięki temu wiem, że nie należy liczyć na to, że ludzie ustawią się sami. Im trzeba kazać. Ty postawiłeś na taką "harmonię", że masz teraz większy burdel niż kiedykolwiek! Nawet nie jesteś w stanie nakłonić tylu młodych ludzi do pracy. Ty! U mnie w życiu by coś takiego nie przeszło. Właśnie dlatego, że chcę więcej porządku.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 10:06 pm

- Nie wierzę w to, co mówią ludzie. wierzę w to, co widziałem - powiedział zimno, patrząc jej w oczy. - Jest różnica między nakłonieniem, a zmuszeniem. Ludzie pracują, choć na różne sposoby, czasem pracują z domu. Czasem uczą się, by lepiej pracować w przyszłości. Czasem po prostu nie przeszkadzają. Nie potrzebuję dziesięciu ludzi wykonujących jedno zadanie. Wystarczy jeden. Reszta musi sobie poradzić. Po co mam ich zmuszać? Żeby rozbili komuś głowę cegłą, gdy wyślę ich siłą na budowę? Niech siedzą w domu. Ale jedzenie nie bierze się z powietrza. Gdy to zrozumieją sami pójdą. Znajdą pracę, w której będą szczęśliwi i nikogo nie skrzywdzą. Poza tym u mnie jest więcej starców niż młodych. To jest problemem. Może doradzisz mi zamknąć starców w obozach? A głodni niech zjedzą bezrobotnych? Czy jakie metody preferujesz? - jego wzrok był pełen niemego przytyku, złości, której starał się nie pokazać. - Człowiek z zachodu powiedziałby pewnie "Nie przeklinaj, pięknym kobietom nie przystoi" i miałby rację, mówiąc to do Ciebie. Jednak ja powiem jedynie, że takie słowa kaleczą Twój język.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Gru 30, 2016 10:37 pm

- Widziałeś to, co chciałeś widzieć! I uważasz jeszcze, że to wszystko zgadza się, jeśli chodzi o cały kraj. Powiedz mi, po co chciałeś zobaczyć resztę kraju, skoro i tak wszystko już wiesz?! Bo chcesz jednak wszystkim rozgłosić, że u mnie jest źle?- Oj, złościło ją to dodatkowo. A on jeszcze przestał się tak kajać, jak w kawiarni. Uśmiechnęła się złośliwie.- Racja, niech twoi ludzie umierają z głodu, skoro im się nie chce pracować. Świetnie. Nie będę miała zbyt wiele do roboty...- Pchnęła go z całej siły na mur w reakcji na ten przytyk.- Jak śmiesz! Preferuję bardziej ludzkie metody niż ty przed wojną. I wolę, żeby mój język kaleczyły rodzime przekleństwa niż te twoje cholerne naleciałości! Nawet Południe z nimi walczy, wiesz? Czy jesteś tak zapatrzony w siebie i podporządkowywanie sobie go, że nawet nie zauważasz?- Spojrzała na niego drwiąco.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Sob Gru 31, 2016 1:58 am

- To pokaż mi wszystko! Pokaż wszystko całemu światu! Przecież nie masz nic do ukrycia! Więc czemu nic nie pokażesz? Ach... Może dlatego, ze jest zbyt wiele tajemnic? A ludzie będą pracować, jeśli sami znajdą ku temu konieczność. I znajdą pracę, która im mniej lub bardziej odpowiada. W ostateczności jakąkolwiek, byle przeżyć. Nie trzeba ich do tego zmuszać. Sami wiedza, co robić. Chyba, że jakiś naród jest tak głupi, że nie wie o tym, wtedy istotnie, niezbędne są obozy pracy. I nie jestem wpatrzony w siebie. Nawet cieszę się, gdy inni podążają własną drogą... Może Ty nie znasz radości, która wynika z oglądania czyjejś wolności? Wierz mi... To coś pięknego. Tylko Tobie chcę powiedzieć prawdę i nie udawać przed Tobą lalki, ani marionetki... Czy jednak powinienem? Twój gniew rośnie w każdym zetknięciu z prawda. Prawda o mnie... I o Tobie....
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 183
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Nie Sty 01, 2017 6:43 pm

- Pokazuję, co się da! Nie pokazuję tylko tego, co jest tajne i co ukryłaby większość państw. Dlaczego miałabym pokazywać coś tajnego albo coś, co już wyjaśniłam? I nie myl moich obozów z twoimi! My tu tylko zakładamy, że skoro kogoś zamykamy, to ten ktoś powinien odpracować. I odpracowują. Takim niegłupim narodem jesteśmy- zastanowiła się na chwilę, gdy zaczął mówić o tym, że tylko jej chce powiedzieć prawdę, ale nie wie, czy powinien. Wydawało jej się, że on doskonale wie, co zrobić. Że chce tylko ją sprowokować albo zmusić do przyznania mu racji. Zmrużyła oczy.- Rób sobie, co chcesz. Zastanów się tylko, czemu się złoszczę, gdy mówisz o sobie- powiedziała w końcu chłodno.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 228
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Nie Sty 01, 2017 7:02 pm

- Nie proszę o pokazanie baz wojskowych, tylko o pokazanie ludzi. Chcę zobaczyć jak są szczęśliwi, jak bawią się dzieci. Przecież to piękny widok. Czy radość jest tajna? Albo zakazana? Cóż, opcja resocjalizacji więźniów poprzez prace jest dobrym pomysłem. Ale więzień powinien uważać prace za przywilej. Dzięki temu ją do ceni i po wyjściu na wolność będzie jej pragnął. Zmuszony do pracy znienawidzi ją, może sabotować działania. Można powiedzieć, że jak ktoś będzie bardzo grzeczny to będzie mógł pracować, a za pracę obniży mu się wyrok. Tak jak się wypuszcza wcześniej za dobre sprawowanie. Dzięki temu pokocha pracę i będzie lepszym człowiekiem. Może popracujemy razem nad sądownictwem, by kary były tylko dla winnych i były sprawiedliwe oraz nad systemem resocjalizacji, by ludzie bali się kary, lecz potrafili wrócić do społeczeństwa? Często własnie w krajach gdzie kary są surowe, najwięcej osób wraca do więzienia. Bo po wyjściu nie rozumieją świata wolności. A tam, gdzie jest miło, tam ludzie mają wyrzuty sumienia i rozumieją, ze jedyne czego im brakowało to wolność, więc bardziej ją doceniają. Może razem stworzymy idealne społeczeństwo, bazując na swoich wzajemnych osiągnięciach? - mówił to spokojnie, cicho, stonowanym głosem, w delikatnie ciepły sposób, chcąc dotrzeć nie do rozumu, który go odrzucał, lecz do serca, ominąć zapory tylnym wejściem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia w Północnej Korei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Rozgrywki w postach :: Świat :: W miejscu nieokreślonym-
Skocz do: