IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia w Północnej Korei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Paź 20, 2016 12:11 am

Gdy został oblany, odskoczył nagle od stolika, a filiżanka uderzyła w podłogę. Okoliczne dziewczęta zaczęły chichotać. Nie rozumiał zbytnio, co się działo, ani czemu nastąpiła reakcja jak w reaktorze jądrowym... Cóż... Reaktory jądrowe mogą być zdradliwe i niestabilne...
- Przecież tylko chciałem Ci pomóc w rzeczach, których nie powinnaś robić sama - powiedział ze wzrokiem zbitego, mokrego psa... Mokrego na pewno... A czuł, że zbity będzie niedługo. Wolał tego uniknąć.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Czw Paź 20, 2016 8:43 pm

Słysząc chichot, rozejrzała się nieco speszona i usiadła. Od razu chwyciła swoją filiżankę i napiła się, jakby chciała udawać, że nic się nie stało. Dało się jednak po niej zauważyć zdenerwowanie. Niby nie chciała mu odpuścić po usłyszeniu czegoś takiego, ale nigdy też nie chciała aż tak zwracać na siebie uwagi. Cholera jasna.
- To nie jest twoja sprawa! Sama sobie poradzę- dodała po chwili, gdy uświadomiła sobie, że może lepiej go zapewnić. Była na niego zła, jednak nie mogła powstrzymać uśmiechu, gdy zobaczyła, jak ten na nią patrzy. No doprawdy, w najśmielszych marzeniach nie sądziła, że zobaczy go w takim stanie.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 3:38 pm

Nie do końca wiedział co się dzieje. Stał tak, wciąż ociekając herbatą i nawet nie poruszając otwartymi ustami. Był zszokowany, ale również smutny. Miał nadzieję, że nieco się zbliży do kwiatu, który jeszcze niedawno rósł w jego ogrodzie. Lecz czy teraz, przesadzony na wolne ziemie rozkwitł? Nie wiedział... Lecz chciał ten kwiat ujrzeć w pełny rozkwicie. Starał się więc stać ogrodnikiem. Teraz zaś stał oniemiały, gdy nagle poczuł, że ktoś wyciera plamę herbaty z jego ubrania. Ujrzał klęczącą na ziemi, piękną, młodą kobietę, dziewczę ledwie. Jego umysł niepewnie zauważył, iż była to kelnerka, prawdopodobnie jeszcze w wieku uczennicy. Zapewne starała się wytrzeć plamę z jego ubrania, bo polityka kawiarni wymagała oddanie gościom i pomoc im, by szczęśliwi wracali ponownie. On, wciąż zszokowany zaistniałą sytuacją, tylko spojrzał z góry na jej głowę, czarne włosy i delikatne, białe dłonie. Czuł, że powinien ją odepchnąć, była zbyt blisko. Lecz wiedział, że to część jej pracy. Czasem i w jego kraju, choć unikało się kontaktu za wszelką cenę, zdarzały się miejsca czy sytuacje, gdzie personel porzucał swa godność, padając przed kimś na kolana jak słudzy i nikogo nie dziwiło ich oddanie, choć, gdyby to samo zrobił człowiek na ulicy, wywołał by szok.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 6:26 pm

Praktycznie schowała się za filiżanką, gdy kelnerka podeszła i zabrała się za wycieranie z niego herbaty. Po koreańsku przeprosiła dziewczynę za kłopot i w tym przypadku nie była to tylko zwyczajowa formułka. Naprawdę źle jej było, że aż takie zamieszanie spowodowała swoim wybuchem. Pocieszała się jedynie tym, że jako tutejszej łatwiej jej będzie ewentualnie zrzucić winę za to na drugiego gościa.
Przez dłuższą chwilę w ogóle się nie wtrącała i zajęła się studiowaniem kafelków na podłodze.
- Teraz już chyba jesteś zadowolony, co?- spytała w końcu zaczepnie. Wykoncypowała sobie bowiem, że mimo wszystko zależało mu na bliższym kontakcie z kimś z Korei. Skoro tak, to chyba wszystko się zgadza, mimo że on z czynów przejawiał tylko stanie jak słup soli.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 6:53 pm

- Czemu miałbym być zadowolony...? - zapytał zdziwiony, przepraszając dziewczę za kłopot i spoglądając na swą towarzyszkę. - Narobiłem Tobie i tej biednej dziewczynie kłopotów. Co prawda teraz mogę powiedzieć, że ludzie z Twojego kraju są oddani i pracowici... Ale wciąż za mało wiem o Tobie... I widzę, że coraz bardziej się oddalamy... - spojrzał na nią smutno.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 7:02 pm

- Chyba na tym ci zależało, co? Sam nic nie robiłeś, ale to chyba coś?- odparła, sama nieco zdziwiona. Zastanowiła się nawet, czy on rżnie głupa, czy serio nie wiedział, jak zabrzmiało to, co wcześniej powiedział.
Że za mało o niej wiedział... to akurat zupełnie jej nie przeszkadzało. Cieszyła się nawet z tego, że ktoś taki jak on nie wie o niej więcej od innych. Czy się oddalali? Jej zdaniem nie. Przecież od dawna nie utrzymywali bliższych kontaktów. Dlatego zupełnie nie rozumiała, skąd to jego smutne spojrzenie.
- Przez lata w ogóle ci to nie przeszkadzało. Ani jedno, ani drugie- oświadczyła oschle.- Coś ci się ubzdurało.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 7:55 pm

- Na pewno nie zależało mi na tym, by zostać oblanym, ani by dotknął mnie ktokolwiek obcy. Wiesz, że nie pozwalam nikomu się do siebie zbliżyć. Ostatecznie zaakceptowałbym, gdybyś to Ty, ktoś tak ważny, była przy mnie. Ale nie publicznie i nie ktokolwiek, kto nie jest Tobą. Wiem, że kiedyś popełniłem wiele błędów. Ale wtedy nie wiedziałem o tym. Gdy szef każe coś zrobić, nie wolno postąpić inaczej. Doskonale o tym wiesz. Ty rozumiesz to najlepiej. Ja tylko chciałem, byś była przy mnie. A wtedy metody się nie liczyły - spojrzał jej w oczy już nieco pewniej, przyglądając się jej. - Nie zaakceptuję w pobliżu nikogo obcego, a Ciebie zbyt mocno pragnąłem mieć przy sobie. Wiem, że kiedyś przekroczyłem pewne granice. Lecz nie musisz już budować muru.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 8:31 pm

- Jak ci nie zależało, to trzeba było uważać na słowa- powiedziała nieco spokojniej niż jeszcze chwilę temu.
To, że ktoś z personelu podszedł, właściwie było jej teraz na rękę- skoro Kiku nie lubi, gdy ktoś się do niego za bardzo zbliża, to mógł się dodatkowo przemęczyć.
Kiwała głową, cały czas przy tym lustrowała go wzrokiem. Po jego wcześniejszych tekstach nawet nie zszokowało jej już usłyszenie, że jest dla niego ważna, choć wciąż nie rozumiała- i nie chciała do końca zrozumieć- dlaczego właśnie ona. Pokiwała głową jakby energiczniej, gdy stwierdził, że ona dobrze wie, że nie robi się nic niezgodnie z wolą szefa. Gdy jednak znowu spojrzał jej w oczy, niezadowolona zaczęła patrzeć nie na niego, a nieco obok. Nie podobał jej się po prostu kontakt wzrokowy z kimś takim jak on. Tym bardziej, że mówił, co mówił. Mówiąc w stylu gier, dodało jej to co najmniej parę punktów do irytacji.
- Nie tak sprawia się, że ktoś przy tobie jest, wiesz? Zresztą, za kogo ty mnie masz? Myślisz, że teraz rzucę ci się na szyję jak Mei, bo jesteś taki dobry?
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 8:36 pm

- To własnie jest w Tobie najpiękniejsze, że wiem, iż tego nie zrobisz. Czasem szczera nienawiść jest piękniejsza niż fałszywa miłość. Choć wolałbym prawdziwą miłość niż fałszywą nienawiść. Obie jesteście prawdziwe. I to jest piękne. Nie oczekuję, że zaczniesz udawać miłą. Tak samo ciesze się, że ona nie ukrywa swych uczuć. Nie chcę, byś udawała, ze mnie nie nienawidzisz. Chcę zasłużyć na to, byś nie musiała udawać pozytywnych uczuć. Zwykle robię to, co każe mi szef. Każe zabijać, więc zabijam. Każe pomagać, więc pomagam. Tak trzeba i nie ma w tym nic złego czy pięknego. Ale teraz jest inaczej. To, co mówię nie wynika z woli szefa, lecz mej własnej... Choć wciąż nie do końca ją rozumiem.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 8:58 pm

Przynajmniej nie oczekiwał, że będzie miła. Choć z drugiej strony, na tym mu zależało. Gdyby nie dodał, że nie zależy mu, aby ona udawała miłą, to wyszedłby z tego ciekawy paradoks.
Nie przyznałaby się jednak głośno do tego, że i ona przeważnie robi to, co każe szef, bo to oznaczałoby przyznanie się do większego podobieństwa. A nawet sama przed sobą nie chciała się przyznawać do tego, że w sumie pod tym względem są podobni. Źle by to na nią wpływało.
- I z woli szefa chciałeś mieć mnie przy sobie i w ogóle? A teraz nagle ci się odmieniło i gadasz sam z siebie? I jeszcze myślisz, że ci uwierzę?! Pewnie tylko czekasz, aż powiem, że zrobię coś tak, jak chcesz.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 9:07 pm

- Chciałem, byś była przy mnie z osobistych powodów. Środki ku temu wybrał jednak szef. A ja się nie sprzeciwiam. Tak samo jak Ty chcesz mieć porządek w państwie, to Twój szef ustala jak go zaprowadzić, Ty zaś się nie sprzeciwiasz. Wiesz, że możemy pragnąć wielu rzeczy, a żadnej z nich nie dostać. Lub chcieć czegoś uniknąć i otrzymać rozkaz, by to uczynić. Rozumiesz mnie. Tylko nie chcesz tego przyznać.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 9:19 pm

- A co to były za osobiste powody?- nie żeby szczególnie ją to interesowało, bo dawno już uznała, że może tylko z tym handlować. Ale skoro już o to zahaczył, to czemu nie podręczyć go łapaniem za słówka? To na pewno mniej zwróci na nich uwagę innych ludzi w kawiarni niż zrobienie mu awantury.
Zła była, że mimo wszystko powiedział to, czego ona nie chciała przyznać. I jeszcze odgadł, że przyznać nie chce, skubany. Spojrzała na niego tak, jakby co najmniej miała rzucić w niego filiżanką. Miał rację. Nawet jak bardzo nie chciała podporządkować się rozkazom szefa, to się podporządkowywała. Albo też, zamiast wzniecić bunt, obchodziła te rozkazy tak bardzo, jak tylko się dało. Miała już o tym palnąć, ale uświadomiła sobie, że to stawiałoby ją i autorytet jej szefa w złym świetle. Obeszła więc temat.
- Dlatego nie sprzeciwię się, jak osobiście każe cię stąd wyrzucić, gdy staniesz się jeszcze bardziej wnerwiający- rzuciła ostrzegawczo.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 9:29 pm

- Ty jesteś głównym powodem. Lecz wiem, że cokolwiek powiem, nigdy mi nie uwierzysz. Więc zamiast rzucać czcze słowa, chcę zacząć działać. By nie denerwować Cię słowami, lecz uszczęśliwić czynami - po jego słowach kilka dziewcząt z okolicznych stolików, obserwujących ich, wydało z siebie dźwięk jakby oglądały romantyczny film i właśnie główni bohaterowie mieli brać ślub.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 9:36 pm

Wyraźnie nie spodobało jej się bycie głównym "osobistym powodem", co zaowocowało kolejnym morderczym spojrzeniem. Postanowiła też wtedy, że nie chce jednak się w to zagłębiać. Tak będzie prościej.
- Najbardziej mnie uszczęśliwisz, jak nie będziesz mi się wtrącać- zauważyła. Spojrzała też ukradkiem na wzdychające dziewczyny. Jeszcze tego brakowało, żeby wzięły ich rozmowę za randkę.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 9:43 pm

- Ja nie chcę się wtrącać. Ja chcę pomóc. Mówisz, jakbym był jakąś starą babcią, która ocenia zachowanie każdej napotkanej osoby. A ja chcę być jak brat, który martwi się o swą siostrę. Chcę zasłużyć na miano rodziny. I zrobię wszystko, by tak się stało - zarumienił się, zauważając reakcję otoczenia. Jednak czuł się też trochę zachwycony myślą, że może choć trochę ich relacja nie jest oparta na samej nienawiści.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 9:50 pm

- Chcesz się wtrącić- powtórzyła z emfazą. I naprawdę tak odbierała to, że Kiku za wszelką cenę chce pomóc, choć w ogóle go o to nie prosiła.- I chyba już jesteś jak brat, który się martwi? No, chyba że naprawdę kłamiesz- wymownie zawiesiła głos. Takiej roli przecież mu nie zabraniała ani nic. Niech sobie myśli, co chce. Na pewnym poziomie nawet to miłe. I pocieszne, bo cały czas uważała go za brata. Bardzo złego wprawdzie, ale brata.- I uważaj z tym robieniem wszystkiego, żebyś znowu nie przegiął- ostrzegła.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 10:18 pm

- Chcę tylko, byś była szczęśliwa... - zarumienił się, gdy wspomniała, że jest jak brat. - Postaram się zrobić wszystko, by dać Ci nowe szczęście, ale nie zniszczyć obecnego... Dotyczy to nie tylko kraju... Ale też Ciebie - spojrzał jej w oczy z oddaniem.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 10:28 pm

- Jestem szczęśliwa- westchnęła ciężko, czując, że gdyby jemu się zachciało uszczęśliwiać ją na siłę, to źle by się to skończyło. Dla niej i dla niego. Nie wspominając o tym, że czuła do niego ten sam pociąg co do Brada Pitta. I o ile uważała, że wiązać się trzeba bardziej z rozsądku niż z uczucia, tak nie zamierzała się zmuszać.
Swoją drogą, musi być strasznie pewny swego, pomyślała, gdy ten znowu spojrzał jej w oczy. Zwykle przecież tego unikał, bo uważał to za niegrzeczne, a tu kolejny raz. Po samym tym Koreanka wiedziała, że coś się dzieje. I jeszcze ten rumieniec przy tak normalnym stwierdzeniu, że jest jak brat... naprawdę, albo brał coś zanim tu przyszedł, albo świetnie gra.
- Mówię, najlepiej będzie, jak nic nie zrobisz. Ile razy mam ci to jeszcze powtarzać?!
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 10:39 pm

- Na pewno? Czy jesteś jak ptak w złotej klatce...? Był kiedyś wiersz o dwóch ptakach. Jeden stary był bardzo smutny, bo znał świat poza klatką, a nagle został zamknięty. Drugi, młody nie znał nic poza klatką. Ale był szczęśliwy, bo był regularnie karmiony i miał ciepło. Ty też masz wszystko, czego możesz pragnąć. Ale nie wiesz, co jeszcze istnieje, więc tego nie pragniesz. Ale, może, gdy to poznasz, zechcesz tego. A ja chcę Ci to dać. Teraz myślisz, że masz wszystko. Masz wszystko, co znasz. Ale są rzeczy, których nie znasz. I ja Cię ich nauczę - Hyesoo miała piękne oczy, dlatego w nie spoglądał, choć zwykle unikał wzrokowego kontaktu. Lecz to było silniejsze od niego. Był jak ćma lecąca do ognia.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 10:56 pm

- Piękny wiersz, ale nie jestem żadnym z tych ptaków- zauważyła stanowczo. Gdyby już miała się porównywać, to umieściłaby się gdzieś pomiędzy nimi.- I nie udawaj, że tak mnie dobrze znasz! Wiem o istnieniu różnych rzeczy, tylko ich nie chcę- zdarzały się też trochę inne przypadki: na przykład chciała tego, czego z różnych powodów mieć nie mogła, od dużej kolekcji butów po zjednoczenie z Poludniem. Ale on nie musiał o tym wiedzieć. A nawet jeśli się domyślał, to nie musiał słyszeć od niej potwierdzenia.- Czego twoim zdaniem nie znam, hm?
Odniosła się tylko do tego. Wystarczyło jej już, że poczuła się naprawdę dziwnie. Miała wrażenie, że naprawdę będzie musiała się gimnastykować, aby się jak najbardziej zdystansować, bo Kiku zaczynał już rzucać tekstami rodem z południowych dram. To nie mogło się skończyć dobrze.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 11:07 pm

- Czy znasz życie, w którym nie musisz martwić się o jedzenie? Czy możesz pozyskiwać informacje za pomocą innych źródeł niż książki czy telewizja? Czy możesz po prostu być wolna? Czy możesz mieć długi warkocz jak dawniej? Czy możesz wysypiać się i oglądać zachód słońca? Czy możesz kochać i sama decydować o sobie? To wszystko chcę Ci dać. Ale to od Ciebie zależy czy to weźmiesz. Dla mnie jesteś rajskim ptakiem zamkniętym w zbyt małej klatce. Wiele piór Ci wypadło. wiele piór dawniej sam wyrwałem, nie mogąc oprzeć się ich pięknu. Lecz teraz chcę Cię nakarmić i wypuścić. Byś mogła rozwinąć skrzydła i mienić się tysiącem barw - istotnie, podziwiał ją. Chciał, by była ptakiem, krążącym po jego domu, kwiatem, kwitnącym w jego ogrodzie. wiedział, że dawniej próbował zamknąć ptaka w klatce, a kwiat zasadzić w doniczce. Lecz zrozumiał, że przez to nie ujrzy ich pełnego piękna. A tego przecież pragnął najbardziej.
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 11:26 pm

- Znam lepiej, niż ci się wydaje! Z szefem nie dyskutuję, fakt. Ale on daje mi dużo swobody i o nic nie muszę się martwić!- Oczywiście, oficjalnie nie miało to drugiego dna i wcale nie oznaczało swobody w kombinowaniu. Skąd inaczej brałaby kupowane po taniości chińskie żarcie czy rzeczy z Południa? Tyle że on nie musiał o tym wiedzieć.- Zresztą, jakbyś zapomniał, komunistką jestem od niedawna.- dodała ze złośliwym uśmiechem.- A warkocza się nie czepiaj. Mogłabym go mieć, ale krótkie włosy są fajniejsze- no i takie ma żona Kim Dzong Una. Hyesoo od jakiegoś czasu próbowała naśladować jej wygląd i właśnie z tego powodu ścięła włosy. Nie podobało jej się, że Kiku mówił tak, jakby nawet fryzury kontrolowano. Nie podobało jej się także porównanie, którego użył. Zupełnie nie pasowała jej w tym rola Japończyka jako tego-który-miałby-niby-ja-zbawić. Zwłaszcza, gdy brzmiał, jak brzmiał.- Przyznaj się, chciałbyś mnie tylko wypuścić na własne podwórko- rzuciła ostro.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Pią Paź 21, 2016 11:46 pm

- Z szefem nikt z nas nie dyskutuje. Jak ja mam zrozumieć, że tylko wykonujesz polecenia szefa, gdy Ty nie rozumiesz, że i ta tak muszę czynić? Gdy Ty czynisz negatywną rzecz, mówisz, że tylko słuchasz szefa. Lecz, gdy ja czynię podobnie, oskarżasz mnie o złe zamiary. Gdy czynisz dobrze, mówisz, iż to Twe własne zdanie. Lecz, gdy ja chcę coś zrobić dla Ciebie, mówisz, że robię tak tylko dlatego, że szef mi kazał. Dawniej byłaś wolna, piękna... Wciąż jesteś. Tak, właśnie. Nie musisz upodabniać się do żony szefa, bo ją własnie kocha. Powinien Cię kochać nawet wtedy, gdybyś była zupełnie od niej inna. A dla mnie jesteś od niej o wiele piękniejsza. Bo nikt nie może być piękniejszy od Ciebie. I może masz rację. Może chcę budzić się ze świadomością, że śpisz obok, że oddychasz tym samym powietrzem. Ale nie ma w tym żądzy posiadania. Jest coś zupełnie innego. Coś, co na pewno rozumiesz, choć zapewne czujesz do kogoś o wiele wspanialszego niż ja - jego twarz przypominała owoce wiśniowego drzewa, zwłaszcza mocne, szkarłatne uszy i delikatnie zaróżowione policzki. Stał się wiśnią, własnym kwiatem, owocem... Czy to była jego prawdziwa twarz?
Powrót do góry Go down
Korea Północna

avatar

Imię i nazwisko : Hyesoo Im
Liczba postów : 179
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Sob Paź 22, 2016 12:12 am

- Sam przyznałeś, że słuchałeś szefa, więc skąd mam mieć pewność, że teraz tego nie robisz?- wytknęła mu. Tylko tyle i aż tyle, bo najchętniej zmieniłaby temat. Tak, sensownie gadał. Wolała o tym nie myśleć, ale fakt, miał rację. Nie zmieniało to jednak faktu, że z jakiegoś powodu (może i przyzwyczajenia czy innego odruchu?) nie zamierzała się z nim zgadzać.
Słysząc komplementy, aż widać było po niej, że stara się tego nie okazać, ale nie bardzo wie, jak je przyjąć. Tym chętniej przyczepiła się do tego, co mówił; tyko w ten sposób mogła znowu poczuć, że ogarnia sytuację.
- Szef mnie kocha!- tak na wypadek, gdyby Kiku się zastanawiał, Bóg też ją kocha. Ale gdzie jej do mówienia o religii...- I nie muszę się do niej upodabniać, ale chcę. Jest popularna, wszystkie Koreanki tak robią. Jakbyś ty chciał wyglądać jak jakaś znana osoba, to pewnie byłoby to w porządku, ale ja już nie mogę?- podniosła nieznacznie głos.
Zaraz potem przyglądała się, jak ten zrobił się cały czerwony, i aż rozejrzała się po innych podenerwowana. Co ona ma z nim zrobić? Chyba nigdy nie doprowadziła faceta do takiego stanu i zwyczajnie nie miała pojęcia. Zresztą, czy nie potrafiłby sam z siebie sprawić, że wygląda jak wygląda i w pełni to kontrolować? Wciąż nie chciała uwierzyć w to, że się w niej zadurzył. W pierwszym odruchu go kopnęła pod stołem, ale jak jeszcze sobie poradzić? Jakoś tak bardziej po ludzku?
- Skoro mam rację, to w tym jest żądza posiadania, muszę cię rozczarować- stwierdziła, nieco zbita z pantałyku.
Powrót do góry Go down
Japonia

avatar

Liczba postów : 224
Join date : 31/03/2016

PisanieTemat: Re: Kawiarnia w Północnej Korei   Sob Paź 22, 2016 12:22 am

- A jaką ja mam pewność, że jesteś tu tylko z rozkazu, a nie z własnej woli? Być może taką samą. I uwierz mi... nie tylko szef. Jest wiele osób, dla których jesteś ważna. I może masz rację, może wiele osób upodabnia się do kogoś znanego, tak jak dawniej u nas, wszystkie kobiety brały przykład z Gejsz. Z najpiękniejszych kobiet w kraju. Gdyby przenieść to na Twój kraj, wtedy, to z Ciebie brałyby przykład. Dawniej może me działania powodowane były tylko rozkazem, czy pożądaniem... Ale teraz... Teraz mają inny, o wiele głębszy sens - wciąż wyglądał jakby ktoś wylał na niego świeżą krew. I podobnie też się czuł. Jakby krew, która przelał wciąż była widoczna. Czym jednak miał ją zmyć?
Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia w Północnej Korei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10, 11, 12  Next
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Kawiarnia 'Petit Appetite'

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Rozgrywki w postach :: Świat :: W miejscu nieokreślonym-
Skocz do: