IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Barcelona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Barcelona   Pią Gru 30, 2016 5:47 pm



Aktualnie obchodzona jest Fira de Joguines, czyli targ zabawek połączony z ulicznym festynem, rozpoczynającym nowo zapowiadający się rok. Samo święto odbywa się między pierwszym a piątym stycznia. I nawet u takiego Tośka bywa chłodnawo. Niemniej, na pewno nie jest to taka "prawdziwa" zima, jakiej możnaby się spodziewać.

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Wto Sty 03, 2017 9:25 pm

Tysiące światełek zapalały się, rozbłyskiwały mocniej na sekundę, aby prawie natychmiast zgasnąć. Jednak przez tę krótką chwilę zdążyły oświetlić drewnianego żołnierzyka, ubranego w czerwony malowany mundur, który pomimo, iż wisiał bezwolnie na stalowym, srebrnym haczyku, bezwzględnie starał się utrzymywać żołnierską postawę na baczność. Koło niego upięta była o wiele mniejsza i zgrabniejsza tancereczka, której tiul spódnicy odchylał się troszeczkę za bardzo do tyłu. Spoglądała ona swoimi śpiącymi oczyma na brązowego misia, siedzącego na jasnym, o lekko zarysowanym lakierze blacie straganu. Swoją uśmiechniętą mordką, spoglądał na równie roześmiane dzieci. Gdzieś tam po drugiej stronie na półce stał drewniany domek dla lalek a zaraz nad nim wisiał mahoniowy zegar z kukułką. Jej kukanie było jednak za bardzo skrzekliwe. To wszystko cała ta feeria barw i światełek straganu odbijała się w ciemnych oczach dziewczyny, sprawiając, ze zazwyczaj ich nieokreślony zielono-czarny kolor nabrał tęczowego blasku.
Dziewczyna ta odróżniała się od innych mieszkańców Barcelony. Nie była wysoka, śniada, nie miała kręconych włosów. Fakt w końcu była turystką a raczej przejezdną, która wybierając się okrężną drogą z Grenlandii do Danii stwierdziła, że zahaczy o Hiszpanie. Może się to wydawać dziwne ale dla dziewczyny była to rzecz normalna, praktycznie powszednia. Tyle razy już wymigiwała się od przyjazdu do Duńczyka, ze prędzej jej lądolód by się roztopił, niż ktoś by zliczył wszystkie te momenty. W końcu był sylwester? Szampańska, no może trochę więcej niż tylko szampańska zabawa. A on wielce proszę was szanowny Dania śmie pisać do niej, że ma się w trzy dni wstawić na zebraniu w Kopenhadze. W TRZY DNI??
Dziewczyna westchnęła, pokręciła głową i z uśmiechem zaczęła wolnym krokiem iść wzdłuż ulicy. Tak, decyzja o przyjeździe do Barcelony była chyba najlepsza jaką mogła podjąć wraz z rozpoczęciem Nowego Roku. W końcu co ona by tam robiła w tej Kopenhadze? Patrzyła na ten cały europejski burdel, który w najmniejszy stopniu jej nie dotyczył? Oj, nie wolała iść na piwo. Albo na wino. Hiszpańskiego grzanego jeszcze nie próbowała. A Duńczyk niech sam się martwi o swoje problemy! Ona i tak się przecież prędzej czy później o nich dowie.
Uśmiechnęła się szerzej i przystanęła na chwilę. Znajdowała się prawie w połowie ulicy, tuż przed momentem, gdy zaczynała schodzić w dół. Idealne miejsce na zdjęcie. Cyknęła dwie szybkie fotki, porozsyła gdzie się dało do swoich znajomych z wyspy i schowawszy z powrotem telefon do kieszeni zaczęła iść dalej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Pią Sty 06, 2017 5:29 pm

Antonio był w szampańskim humorze. Sylwester spędził w doborowym towarzystwie przyjaciół, bez niemiłych incydentów, co bardzo mu odpowiadało. Teraz pozostało się cieszyć pięknym festynem.
Choć poza standardowymi straganami ze staromodnymi lalkami (Antonio pamiętał czasy gdy sam miał takich multum, ale prawie nigdy nie pozwalano mu się nimi bawić, bo musiał robić coś "ważnego"), znalazły się i stragany sprzedające typowe chińskie badziewie ze szczekającymi pieskami, albo śpiewającymi pieskami. Ale Tonio nie zamierzał się czepiać jak ludzie próbują zarobić na turystach. Ważne, że kasa szła, a ludzie byli zadowoleni. Jego uwagę jednak dużo bardziej przyciągały stragany z jedzeniem, przydałoby się coś zjeść po tak długim i męczącym dniu nic nie robienia. Tosiek przyglądał się z uwagą dostępnym smakołykom i wreszcie zdecydował się na kilka smakowicie wyglądających lizaków. Zawsze był łasuchem.
Nucił cicho posyłając urokliwy uśmiech do co piękniejszych turystek ssąc jeden z zakupionych smakołyków.
Los, fatum a może po prostu Ałtoreczkowy Imperatyw sprawił, że zauważył niewysoką dziewczynę robiącą sobie zdjęcia.
-Witam piękna pani! Nie zechciałaby może panienka urozmaicić sobie fotografii pięknym Latynosem?- mrugnął do niej mówiąc wprawnie po angielsku, nie podejrzewając jej o bycie jednym z krajów. Nie była może najpiękniejszą turystką jaką istnieje, ale Hiszpania miał to do siebie, że wprost uwielbiał sprawiać tym mniej pewnym siebie kobietom przyjemność. Chciał by z jego granic wyjeżdżały szczęśliwe, radosne i przepełnione chęcią powrotu. Może będzie im się śnił?
-Jestem pewny, że wszystkie koleżanki będą zazdrościć takiej fotki.- posłał jej naprawdę piękny uśmiech, jakby naprawdę zależało mu na tym głupim zdjęciu. Miał tylko nadzieję, że za bardzo jej nie spłoszy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Pon Sty 09, 2017 9:05 pm

Obróciła się z lekkim przestrachem w stronę dochodzącego głosu. Jego posiadaczem okazał się wysoki, a nawet bardzo wysoki dla tak niskiej dziewczyny, Hiszpan. Bardzo z resztą przystojny Hiszpan. Niviarsaq zamrugała oczami próbując szybko przeanalizować wyrazy jakie padły z jego ust.
-Ach, zdjęcie! – uśmiechnęła się zakłopotana. Pierwszy raz została w tym kraju zaczepiona na ulicy nie w celu zachęcenia jej jako turystki do zakupu jakiejś pamiątki czy jedzenia, a już wyszła na idiotkę, co nie zna angielskiego. Znaczy zna tyle ile potrzeba. Jej akcent brzmiał dziwnie, tak charcząco i twardo, ale go lubiła i nie zamierzała go nigdy zmieniać na tak zwaną „poprawną angielszczyznę”.
Podeszła do mężczyzny z boku i wyciągnęła do góry telefon. W końcu, nareszcie! Na to czekała. Akurat był to czas kiedy dziewczyna była we właściwym nastroju, aby się trochę rozerwać. A ten Latynos o roztrzepanych włosach wyglądał na takiego, który wiedział gdzie znajdują się najlepsze bary w mieście. – Z pewnością będą. Nawet nie wiesz jak.
Zamknęła jedno oko, uśmiechnęła się i zrobiła jedno zdjęcie a potem zaraz drugie, tym razem delikatnie wysuwając język. Tak zdecydowanie miała dobry humor.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Wto Sty 10, 2017 6:08 pm

Nie przejął się tym, że na początku lekko przestraszył swoją rozmówczynię. W końcu, czasem tak bywało, że nigdy nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji przystojnego Hiszpana na karnawale w jego ojczyźnie!
Potrzebował chwili by zrozumieć co powiedziała, wewnętrznie zaintrygowany tym dziwacznym akcentem. Zaczął analizować jej wygląd i akcent. Czyżby jakaś Azjatka? Może to jakaś kraina z Rosji? Starał się sobie przypomnieć gdzie widział taki typ urody, ale więcej nie potrafił sobie przypomnieć.
Na szczęście pozostała mimika twarzy, która jawnie sugerowała, że dziewczynie pomysł się spodoba. Uśmiechnął się więc do zdjęcia, specjalnie pochylając aby ułatwić dziewczynie cykanie fotek. Roześmiał się, zdawałoby się że szczerze ubawiony.
- Jestem więc dumny z faktu, że udało mi się moją skromną osobą wzbudzić ich zazdrość!- skłonił się przed nią i zaczął zastanawiać się jak tu spędzić miło dzień w jej towarzystwie- Jestem Antonio Fernandez y Carriedo.- uścisnął jej delikatnie dłoń, pamiętając, że nie każda kobieta może lubić całowanie po dłoniach.
-I czy mógłbym zostać pani osobistym przewodnikiem po Barcelonie? Szczególnie w tym radosnym dniu.- wyszczerzył w uśmiechu wszystkie śliczne zęby, a na policzkach pojawiły się urocze dołeczki nadając Hiszpanowi iście dziecięcego wyglądu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Czw Sty 12, 2017 5:14 pm

- Lisa Niviarsaq. – schowała telefon do kieszeni cienkiego płaszcza a drugą dłonią odwzajemniła uścisk – Ciekawe nazwisko. – stwierdziła. U niej rzadkością było nadawanie dziecku nazwiska, chociaż i tak urzędy to wymusiły na biednej ludności. Zastanawiała się tylko, czy dobrze słyszała, czy on ma na imię Antonio czy może Carriedo? A może Fernandez to przezwisko…? Westchnęła niezauważalnie. Chociaż wiedziała, że ludzie z Europy używają dłuższych form, to jednak zawsze miała problem z rozróżnianiem co jest czym. W sumie samo jej nazwisko był jej faktycznym imieniem a nie to pierwsze, od Duńczyka. Właśnie Duńczyk... Nie, nie miała o nim myśleć! Już nawet w głowie ją prześladuje.
Dziewczyna powoli zaczęła odczuwać coś w rodzaju odpowiedzialności, wyrzutów sumienia, że w chyba nie powinna… nie to na pewno nie to.
Z zamyślenia wyrwała ją propozycja Hiszpana, to znaczy Antonia. Uśmiechnęła się. Tak to właśnie powinna zrobić. Odpocząć, zabawić się zebra ć siły na konfrontacje z Danią.
- Ok, bardzo chętnie a masz jakieś pomysły? – Od razu się zgodziła, po czym zaczęła powoli zmierzać w dół ulicy.


Ostatnio zmieniony przez Grenlandia dnia Sob Sty 14, 2017 2:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Pią Sty 13, 2017 3:56 pm

Z cyklu: dziwne nazwiska, które jeszcze trzeba wymówić. Dzięki Bogu, że ludziom mówi się po imieniu!
-Rodowity Hiszpan musi mieć odpowiednie nazwisko.- mrugnął do niej porozumiewawczo-Ale zależy mi, byś mówiła do mnie po imieniu.- pozbądźmy się formalności a potem będziemy biegać na golasa!
Sam nie miał rozważeń co do jej imienia, bo w tym miejscu spotkał się z naprawdę różnymi i chyba do wszystkiego zdołał przywyknąć. A póki mógł się uczepić jakiegoś prostego zwrotu dzięki któremu nie utknie z dziwnym wyrazem twarzy próbując wymówić poprawnie jej dane osobowe, było w porządku.
-Na początek: Interesuje panią zwiedzanie pod kątem historii, kultury czy może bardziej trywialne zabawy jak najlepsze kluby czy miejsca zabaw?- miał kilka planów i myślał właśnie intensywnie jak załatwić jej niezapomnianą przygodę. Tylko nie mógł jej przecież zanudzić!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Sob Sty 14, 2017 3:15 pm

-Hm… - zastanowiła się głośno. W sumie od razu po wylądowaniu samolotu miała tylko coś jeść a potem porozglądać się za jakimś ciekawym barem do spędzenia miłego wieczoru przy dobrej muzyce i butelce złotego piwa ale tak ją zauroczyły te stragany, te misie, że straciła rachubę czasu. Teraz w sumie miała większą ochotę czegoś dowiedzieć o tym mieście. Szkoda by jej było zmarnować tyle czasu spędzonego w Barcelonie tylko na tym by spędzić go tak jak to miała w zwyczaju spędzać każdy piątek i w sumie środę też, i poniedziałek także czwartki też bywają ciężkie w większym klubie w Sisimut. Żałowałaby potem, że straciła taką okazję poznania świata, kultury, historii… Jedynie pieniędzy nie było jej szkoda.
- Póki jest jeszcze jasno, czyli… - spojrzała na zegarek. Dochodziła piętnasta trzydzieści. – Chyba dwie… trzy godziny możesz mi poopowiadać, co nieco o swoim kraju. Zwiedźmy coś a potem pójdziemy się czegoś napić, co ty na to?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Nie Lut 26, 2017 11:16 am

Czekał cierpliwie aż dziewczyna zdecyduje. Miał nadzieję, że jednak się zgodzi na towarzystwo czarującego Hiszpana, który miał nadzieję, nie narzucać się młodej turystce.
Na szczęście ta, wreszcie się zgodziła. Uśmiechnął się szeroko i skłonił przed nią głęboko.
-Świetnie to słyszeć! Z przyjemnością oprowadzę panią po moim mieście!- wziął ją pod ramię, ciesząc się, że dużo lepiej przykładał się do języka angielskiego niż większy procent jego populacji. Wziął ją pod ramię prowadząc sobie tylko znaną stroną aby wyprowadzić ją z tłumu i skierować się w stronę jednego z wielu zabytków Barcelony.
Antonio bardzo emocjonalnie podchodził do zwiedzania, w końcu opowiadał o kawałku swojej historii. O swojej sztuce, dziełach, dokonaniach. Często przeplatając w opowieść różne anegdotki, licząc na jej śmiech lub chociaż delikatny uśmiech.
Sama Grenlandia również doczekała się komplementów od nieznajomych, mijanych panów, w ojczystym języku. Tonio nie wdawał się jednak w polemikę z tymi panami tylko bardziej szczerząc zęby.
Gdzieś po godzinie zerknął na jeden z widocznych zegarów i rozejrzał się po ulicy.
-Belleza, co powiesz na to abyśmy poszli coś zjeść?- z łatwością porzucił jej imię na rzecz własnego, hiszpańskiego nazewnictwa. A warto przecież coś przekąsić przed kolejną godziną chodzenia po całym mieście.

// przepraszam, że czekałaś tak długo. Wena, szkoła i parę innych pierdół się na mnie wypięły. Mam nadzieję, że nie wyszło mi tak źle.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Barcelona   Pią Mar 03, 2017 7:59 pm

Rozglądała się po wszystkich zabytkach w zachwycie. Emanowała od nich taka ciepła, nieznana jej dotąd aura, czuła bijącą od nich historię. Antonio mówił szybko i pomimo tego, iż starał się wypowiadać zdania wyraźnie to i tak niektóre słowa były dla niej niezrozumiałe. Nie wspominała mu jednak o tym ,ciesząc się po prostu z towarzystwa i słyszanej historii. Wydawała się jej bardzo piękna i długa, słuchała jej bardzo uważnie. Sama chciałaby taką posiadać. W końcu istnieje na tym świecie niecałe 300 lat, to prawie nic. Zamyśliła się. W porównaniu do innych krajów Europy wypadała dość blado. Nie to, żeby czuła się z tym źle, w końcu była dumna ze swojej przeszłości. Smuciło ją jednak to, że nikt z mijanych przez nią turystów nie przypłynie do niej, aby podziwiać zabytki i poznawać kulturę. Większość z nich skupiała się na uprawianiu sportu wewnątrz wyspy, fotografii wszakże przepięknych zakątków wybrzeży, czy odwiedzaniu dalekiej rodziny. Wciąż pozostawała nieznana, nieobecna dla świata. Z jednej strony cieszyło ją to, ze widzą w niej piękno jako wyspy, ale z drugiej pragnęła zostać poznana, tak inaczej. Chciała aby, tak jak ten Hiszpan, jej ludzie z takim entuzjazmem opowiadali o swoich zwyczajach, kulturze, tradycji a nawet języku póki jeszcze umieją się nim porozumieć.
Przez swoje zamyślenie, nie zauważyła rzucanych w jej stronę zaczepnych uwag przez mijanych przez nią i Tośka uwag. Dopiero gdy sam Hiszpan się do niej odezwał, wróciła myślami na ziemię.
- Oj tak, wiesz jak zgłodniałam, tu jest tyle zapachów, aż człowieka coś zaczyna kręcić w żołądku.

// luz ja z kolei straciłam rachubę czasu ^^;
Powrót do góry Go down
 
Barcelona
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Punkt widokowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Rozgrywki w postach :: Świat :: Europa :: Hiszpania-
Skocz do: