IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Coś dziwnego dzieje się

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Transylwania

avatar

Imię i nazwisko : Luka Tepes
Skąd : Spoza lasu
Liczba postów : 57
Join date : 14/01/2016

PisanieTemat: Coś dziwnego dzieje się   Sro Lut 22, 2017 4:04 pm

[21:19:35 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: W ścianach zaczęło coś podejrzanie syczeć i bzyczeć, jakby zwarcie w elektryczności było. za jakąś chwilę mogliście poczuć troszkę swądu. Zaraz po tym nagle zgasło światło. Ogarnęła was ciemność całkowita. Po paru minutach błądzenia w ciemności każde z was poczuło uderzenie w głowę, jakby ktoś próbował was ogłuszyć
[21:20:24 17/02/2017] @ Meksyk : *zerknął kątem oka na Teksia. A pff, tylko z Alfem się wita? Miłe, miłe. Niech kiedyś o coś Meksia poprosi, to Meks też go tak oleje ;_;* Aha, jasne, si. *uśmiechnął się drwiąco do Ameryka* Masz alergię na obrazki z dziwnymi stworkami. To nawet straszne nie było. Widziałem dużo gorsze rzeczy. *popatał go po ramieniu. Biedny mały Alfi. A takiego bohatera zawsze udaje* No już, już, tu cię nie złapią. *o, teraz został zauważony. :"D* Ja? Nic, sam się zepsuł. o": *wzruszył ramionami*
[21:20:34 17/02/2017] @ Transylwania : *luka zamrugała oczami słysząc podejrzane dźwięki* przeciążenie czy coś? * gdy zapadła ciemność, nie ujrzała nic. uderzenie w głowę tylko dokończyło sprawę*
[21:21:51 17/02/2017] Seborga : *Rozejrzał się dookoła, kiedy usłyszał syczenie.* Coś tu jest nie halo.
[21:28:12 17/02/2017] @ Teksas : *już miał coś odpowiedzieć kiedy nagle zgasło światło i zaraz po tym oberwał czymś twardym w głowę i urwał mu się film*
[21:29:01 17/02/2017] Stany Zjednoczone : *Mniejsza z tym co do niego mówili i tak dalej. Zrobiło się dziwnie, zgasło światło... to mogło oznaczać tylko jedno. Jak usłyszeliście pisk jakiejś kobiety to nie była kobieta. To Alfred. Mógł mu dzisiaj Meksyk nie pokazywać strasznych rzeczy!*
[21:30:08 17/02/2017] Islandia : *zamarł gdy tylko zgasło światło. Milczał. Tylko ta kaczka pod sufitem się telepała...oj, już nie. Chyba. Sam nie wie, bo osunął się na podłogę*
[21:30:30 17/02/2017] Irlandia : *Jęknęła i zachwiała się na nogach, czując ból. Pewnie potknęła się o truchełko Leo*
[21:33:15 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Pierwsze co poczuliście, to zapach kurzu i stęchlizny... nie mówiąc o wszechobecnym mdłym zapachu zgnilizny. Co poniektórym którym udało się wybudzić, byli w stanie dostrzec przez półmrok stary pokój, jakby hol zaniedbanego szpitala. Do danego Holu były jedne drzwi, wejściowe, zablokowane. Po za tym coś w rodzaju lady i jedyne drzwi. Elektryka syczy, czasami przygasa światło. jesteście wszyscy na ziemi, oprócz Luki.
[21:35:16 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Luka zniknęła. Została tylko na ziemi jej chustka.
[21:36:51 17/02/2017] Seborga : *Nie zdążył nawet dłużej się zastanowić nad tym syczeniem i smrodem, a został znokautowany. Kto wie ile czasu później zaczął się wybudzać z bólem głowy. Nie zwrócił jeszcze uwagi na szczegóły otoczenia.*
[21:38:54 17/02/2017] @ Teksas : *ocknął się* ...Toffie!? *podniósł głowę i rozejrzał się*
[21:40:49 17/02/2017] @ Meksyk : *gdy światło zgasło, ogarnęła go dezorientacja i zdziwienie. A potem prawie zszedł na zawał przez Ame. :< Nim jednak zdążył wyzionąć ducha, urwał mu się film* *gdy się obudził, dobiegł go niespecjalnie nęcący zapach. Skrzywił się i zamrugał kilkukrotnie, nie mając pewności, czy wszystko dookoła nie jest przypadkiem jakimś przywidzeniem. Pomieszczenie ani zapach nie zniknęły jednak, doszedł więc do wniosku, iż istotnie tu i teraz jest realne. Podniósł się do siadu i rozejrzał po pomieszczeniu* ...Eh?
[21:43:46 17/02/2017] Stany Zjednoczone : *Ciemno, dziwnie.. Nie, on podziękuje! W dodatku coś mu śmierdziało gorzej niż niewyniesione śmieci w domu. Nie, trzeba się nie budzić, będzie leżeć, udawać martwego, może go jakiś okropny potwór nie zauważy? Albo demon? Ewentualnie duch? Nie, to wyglądała jak sprawka nawiedzonego psychopaty z piłą łańcuchową zamiast ręki! A ta wizja go już na tyle dotknęła, że jednak wzdrygnął się i podniósł gwałtownie* Spokojnie, uratuję was! Już to gdzieś widział... *A nie, jednak nie widział takiej okolicy!*
[21:45:08 17/02/2017] Islandia : *ocknął się i pierwsze co zobaczył to ciemność...gdy doszedł do siebie mruknął pod nosem* Puff...in? *usiadł i rozejrzał się* ... *gdzie ta kaczka*
[21:48:40 17/02/2017] Irlandia : *Nagle znalazła się w zupełnie innym miejscu. Lepka od kurzu podłoga z całą pewnością zbrudziła jej drogi, arański sweter. Gdyby jeszcze nie był biały... Ból nadal był odczuwalny. Podniosła się powoli, na samym początku mając problem z utrzymaniem równowagi* Jestem Lenny... *odwróciła się, by spojrzeć na niego* Emmm, ktoś wie co to za miejsce?
[21:53:35 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Słaby sygnał zabrzęczał w radiowęźle, który nadal smętnie zwisał ze ściany. - Witamy w placówce LittleHeaven. Mamy nadzieję że wasz pobyt będzie tu niezapomniany... Tak, że nie będziecie chcieli stąd wyjść~ -po czym zazgrzytał, jakby czekając. - Nie martwcie się o waszą znajomą, Czeka ją specjalna sala i opieka~życzymy powrotu do zdrowia~- Koniec komunikatu. Na ścianie obok drzwi była plakietka z napisem Wyjście ze szpitala psychiatrycznego.
[21:57:02 17/02/2017] @ Teksas : *powoli podniósł się z podłogi pocierając obolałą głowę* Wszystko w porządku? *wstał i otrzepał się z kurzu, jednocześnie rozglądając się po otoczeniu* Ja podziękuję... *podszedł do drzwi i spróbował je otworzyć* *jeśli zwyczajne szamotanie się z klamką nie pomogło to spróbował wyważyć je z bara*
[22:00:07 17/02/2017] @ Meksyk : Jasne Al, wszystkich nas ocalisz. Jak zawsze. Si. *podniósł się z ziemi powoli, niespiesznie, jak zwykle do wszystkiego podchodząc z nieco nieodpowiedzialnym dystansem. Chciał powiedzieć coś jeszcze, ale uciszył go komunikat z radiowęzła. Wysłuchał go w milczeniu* Znajomą? *rozejrzał się, przemykając spojrzeniem po towarzyszach niedoli* .... *och. OCH. Gdzie jego Transia? DDDDDDDDD8*
[22:00:24 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Na drzwiach napisane: CIĄGNĄĆ. ale i tak po otwarciu ukaże wam się zamurowane wejście
[22:01:05 17/02/2017] @ Teksas : *no to nie musiał wyważać z bara. Otworzył i trafił na ścianę*
[22:02:11 17/02/2017] Stany Zjednoczone : *Nie podlizuj się Meksyk!* *Sam rozglądał się po okolicy. Wbrew temu, co większość świata sądzi JESZCZE go nigdy nie zamknęli w takim przybytku! Musiał się wpierw rozejrzeć, opracować PLAN ratunku! Oczywiście pierwszym jego planem było otworzenie drzwi... Jednak w tym już jego rodak go wyręczył. Koniec planów, wszyscy zginiemy.* Yyyy... Może to tylko jakaś nowa gra?
[22:04:10 17/02/2017] Islandia : Psy...chia...tryk? *jąkał się trochę. Bał się. Maskonur przydreptał do niego i patrzył z zainteresowaniem* No i co tak patrzysz, Puff? Słyszysz? Zamknęli nas tu... *tak, on gada do kaczki. Kaczka rozumie*
[22:04:50 17/02/2017] Irlandia : Właściwie to Arthie kilkakrotnie próbował ulokować ją w tego typu miejscach- nareszcie ktoś zrobił to za niego, jak miło. * Aye... tak sądzę. *odpowiedziała cicho* Widać załapaliśmy się na darmowy turnus. Przyznaję jednak, że niezbyt tu czysto... *poprawiła sobie kapelusz, ciągle spadał jej na oczy*
[22:09:57 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: W pokoju zaczęło być nieco ciemniej, za to za jedynymi dostępnymi drzwiami oprócz wejściowych, robiło się jaśniej.. Kto idzie dalej, kto zostaje?
[22:10:09 17/02/2017] Seborga : *Wybudzającego się w końcu Sebka od razu uderzył w nozdrza smród piwnicy psychopaty. Gdy jednak otworzył oczy okazało się, że miejsce wygląda jak stary, opuszczony psychiatryk. Podniósł się do pozycji siedzącej i zauważył, że jest cały oblepiony kurzem. No pięknie, nowe spodnie i już do prania.* Gdzie my właściwie jesteśmy?
[22:12:24 17/02/2017] @ Teksas : *zapukał w ścianę, żeby sprawdzić czy z solidnej cegły czy to jedynie atrapa* Niech tylko dorwę tego żartownisia... *mruknął* *zauważył światło* *odruchowo sięgnął do paska by sprawdzić, czy nadal ma przy sobie broń, jednak bez względu na to, czy ją miał czy nie, spojrzał po reszcie by w końcu ruszyć w kierunku tamtych drzwi*
[22:13:35 17/02/2017] @ Meksyk : *ja się nie podlizuję, ja się martwię. W przeciwieństwie do ciebie >:C* Si, Al, to wyższy poziom. Najpierw były straszne obrazki, teraz mamy pobudkę w strasznym psychiatryku. *wyszczerzył się i szturchnął Alfa łokciem* Już się nie boisz, he?
[22:15:50 17/02/2017] Stany Zjednoczone : *Też się boję, jednak na swój sposób! >:c Poza tym psychiatryki nie są złe, nie ma czego się bać, userka coś o tym wie >:c* Żartujesz sobie, prawda? *Złapał go za to łapsko, którym go szturchał* Nie, NIE boję się! A jak się okaże, że to jakiś twój głupi wybryk to masz przerąbane :I
[22:19:54 17/02/2017] Irlandia : *Skoro nikomu nie przyszło na myśl, by skierować się w tamtą stronę, podeszła do uchylonych drzwi i otworzyła je szerzej, gotowa na każdy widok. Będzie dzielna, czy coś. Z całą pewnością znajdzie się zaraz jakieś okno, które będzie można wybić... może na wyższym piętrze nie będzie krat?
[22:20:14 17/02/2017] Islandia : *Isio zobaczył światło więc wstał i chwiejnym ruchem ruszył w stronę drzwi. W połowie drogi się zawahał, ale jego towarzysz podjął za niego decyzję i poleciał do przodu*
[22:21:17 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Ci co podeszli do drzwi: Przed sobą macie zwyczajny korytarz, z czterema drzwiami po każdej stronie, przewrócony wózek inwalidzki przy kolejnym wyjściu na wprost. W jednym z pokoi jakby coś szeleściło
[22:24:16 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Teksańczyk nie ma broni, jakby ktoś wyjął ją po prostu z kabury, dla bezpieczeństwa. Jakiś noży i sztyletów żaden z uczestników nie ma, zostali przeszukani.
[22:29:20 17/02/2017] @ Teksas : Sprzątaczki ogłosiły strajk, czy jaka cholera? *ruszył przodem, zachowując jednak czujność, gdyż cała sytuacja napawała go, mówiąc skromnie, niepokojem*
[22:31:20 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Nagle z półmroku wyłoniły się widmowe lapy, które bez problemu capnęły Meksa i przeciągnęły go do cienia. Tam, w cieniu, Meks rozpłynął się razem z rękami.
[22:33:43 17/02/2017] Stany Zjednoczone : *Dobra, trzeba było reagować, więc sam w końcu ruszył swoje dupsko w stronę światła, jakkolwiek to głupio nie brzmiało.* H-Hej, może jest tutaj ktoś? Hello? Dziwni ludzie, którzy nas tu zamknęli? Możemy pogadać! *Tak Alfred, na pewno zaraz ci wyjdą i odpowiedzą. Ten plan był tak słaby że aż.. Meksyk mu zniknął! Noż cholera jasna.. Sytuacja awaryjna, a ten się bawi w chowanego!*
[22:35:43 17/02/2017] Islandia : *nagle ktoś zniknął. Emi pisnął cicho, ale zaraz się opamiętał i wkroczył do korytarza. Podszedł do drugich drzwi po lewej stronie* Raz...się żyje
[22:41:19 17/02/2017] Irlandia : *Rudy ryzykant postanowił wziąć swojego kowboja za rękę. Nie żeby się bała, choć faktycznie, niezbyt tu było przyjemnie, ale przynajmniej miała przy sobie mężczyznę, który ją w razie czego obroni. Stawiała się w bardzo korzystnej pozycji.*
[22:42:49 17/02/2017] Seborga : *Zaraz za resztą przeszedł przez drzwi. Coś mu się nie zgadzała liczba osób, ale pomyślał, że to pewnie tylko złudzenie.*
[22:43:37 17/02/2017] * Transylwania mg mówi : Za drugimi drzwiami po lewej, przed którymi stał Islandia było podejrzanie cicho. Za tymi pierwszymi po prawej podejrzanie szurało, Elektryczność bzyczała w drugich drzwiach po prawej.
[22:45:53 17/02/2017] @ Teksas : *złapał ją mocniej za rękę, żeby jej jakiś psychopata czy inny potwór mu nie zabrał. Kompletnie nie brał pod uwagę możliwości, że to jego może coś porwać* *obejrzał się na Islandię* Będę trzymał za ciebie kciuki. *hej, przynajmniej mniejsze ryzyko, że to jemu coś się stanie*
[22:46:58 17/02/2017] Stany Zjednoczone : *Nadal mu nikt nie odpowiadał. A to dranie. W dodatku Meksyk naprawdę gdzieś wcięło* Ed, jeśli to twój głupi kawał to możesz już wyłazić.. *Wcale się nie bał.. Nie, ani trochę... Jemu po prostu było zimno, dlatego tak się trochę.. trząsł*
[22:49:17 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Z radiowęzła rozległ się głos. - Wasz towarzysz jednak dołączył do pacjentów specjalnej troski. Może znajdziecie go przy okazji - Głos uciął dziecięcy śmiech i zamilkł ponownie
[23:00:37 17/02/2017] Islandia : *jeśli drzwi były otwarte to wszedł do środka... Ciemno?*
[23:01:28 17/02/2017] * Transylwania Ciemno Islandio. Ale zauważysz że coś zareagowało na skrzypnięcie drzwi i twój ruch, powoli idzie w twoim kierunku.
[23:02:13 17/02/2017] @ Teksas : *puścił Irkę na rzecz odciągnięcia Islandii i zamknięcia drzwi o ile zdążył*
[23:02:22 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Toffie, tuż przed tobą spadł kawałek płytki z góry, a za nim stoczył się nieco otumaniony Ed. Ten niestety minął się z podłoga i wylądował na Toffie.
[23:07:26 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Teks zdążył, zamknął drzwi, postać rozpłaszczyła się na nich i zawarkotała żałośnie.
[23:08:06 17/02/2017] @ Meksyk : *jebutnął na ziemię. Znaczy na Irkę. Biedna Toffie. D: I biedny Meks. Biada nam wszystkim, ach!* Khh- *nie ogarnia życia, nie lubi z niczego spadać. Ani na nikogo*
[23:13:06 17/02/2017] Stany Zjednoczone : *Boże święty, co tu się dzieje. Znikają, spadają, pojawiają się. Dzięki bogu, że nie na niego!*
[23:17:19 17/02/2017] Islandia : *gdy usłyszał bestię sparaliżował go strach więc dobrze, że Teksas go wyciągnął* Emh... Dziękuję...
[23:20:23 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Zza nieotwartych drzwi po lewej coś zaczęło wyć i drapać drzwi. Drzwi niebezpiecznie zaczęły drżeć.
[23:22:29 17/02/2017] Seborga : *Odskoczył, kiedy coś, a raczej ktoś upadł całkiem niedaleko od niego. Ale nie miał czasu się tym przejmować bo coś zza zamkniętych drzwi zaczęło wyć i na tym skupił swoją uwagę. Postarał się, żeby być od nich jak najdalej*
[23:26:22 17/02/2017] @ Teksas : *nagle coś, albo raczej ktoś, spadł na jego kobietę* Toffie! *wyglądał, jakby miał zaraz samym spojrzeniem zamordować Meksyk* *aż na moment zapomniał, że zaraz za drzwiami czai się potwór* *ostrożnie wziął Irkę na ręce i spojrzał na drzwi za którymi słychać było zwarcia elektryczne* Może powinniśmy sprawdzić tam? Na pewno nie powinniśmy zostawać tutaj. Kto wie, co nam się jeszcze zwali na głowę...
[23:31:06 17/02/2017] @ Meksyk : *jego też by ktoś mógł wziąć na ręce. Nie? Nikt? Ech* *obolały, podniósł się powoli, nadal nie do końca ogarniając co się dzieje; umknęło mu przeto spojrzenie Teksa* Dios... Co się stało?
[23:32:07 17/02/2017] Stany Zjednoczone : Spadłeś i prawie zabiłeś połowę osób tutaj. *On już mu odpowie. A co, robi w końcu i tak za meksykańską niańkę.* Powiedz lepiej gdzieś był! Widziałeś kogoś?
[23:36:41 17/02/2017] Islandia : *cofnął się, gdy drzwi zaczęły się niebezpiecznie trząść. Niestety nie patrzył pod nogi i wpadł na drzwi, które były za nim. Jeśli były otwarte to wpadł do pomieszczenia*
[23:41:07 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Islandia wpadł przez drzwi do pokoju w którym bzyczał prąd. Tu w lekkim półmroku widać stół operacyjny, obok niego instrumenty do operacji. Za stołem, przy ścianie stała pielęgniarka bez twarzy, ze strzykawką gotowa do ciosu. Skierowała głowę w kierunku Islandii, ale zamarła. Nasłuchuje.
[23:43:27 17/02/2017] @ Meksyk : Que? *ogarnął wzrokiem spustoszenie, jakie zasiał, spadając. Zahaczył wzrokiem o Teksa i Irkę* ...Och- *ups. Nie planował tego. Przysunął się bliżej Ame, może go w razie czego obroni przed gniewem okularów* Nie wiem co się stało. Coś mnie złapało i tyle pamiętam. ;_;
[23:45:32 17/02/2017] Seborga : *Zorientował się, że upadającym kształtem był nie kto inny, jak Meksyk. A więc jednak mu się nie zdawało, że ktoś wcześniej zniknął. Podszedł do niego.* Ed, nic ci nie jest? *Pomyślał, że w takiej sytuacji, w jakiej się znajdują szept jest stosowny*
[23:47:16 17/02/2017] @ Teksas : *ma zajęte ręce więc nie pcha się do środka a z zewnątrz nie widzi pielęgniarki* Co tam jest? *spytał Islandię*
[23:48:50 17/02/2017] Stany Zjednoczone : Uh, Ed! *Mimo wszystko go złapał, coby tym razem mu latynos nie zniknął* Panikujesz, bo chcesz mnie nastraszyć, co? Ale ja się nie dam, jestem silny i przetrwam to! *Dlatego, że jeszcze nie widzi strasznej kreatury. Zaraz pewnie zobaczy i cała odwaga pójdzie w cholerę, a on znów uraczy resztę swoim piskiem*
[23:54:04 17/02/2017] @ Meksyk : Nic. *kiwnął głową, odpowiadając na pytanie Sebcia* Ch-chyba. *na wszelki wypadek sprawdził czy nic mu nie wycięli, jak go nie było. Chyba miał wszystkie trzewia na miejscu. Odetchnął z ulgą* E- *a zaraz potem został znów złapany, tym razem przez Ame* Ja nie panikuję, ja jestem bardzo spokojny, to ty się ciągle trzepiesz, Al. ':I *Meks się boi tylko niezapowiedzianych pisków Ame ;-;*
[23:55:58 17/02/2017] Islandia : *przewrócił się na plecy, więc zauważył potwora kątem oka. Postanowił się nie ruszać, a tym bardziej nie patrzeć temu czemuś w oczy... O ile to coś w ogóle je ma*... *chciał odpowiedzieć Teksowi, ale strach go pokonał*
[23:58:32 17/02/2017] Irlandia : *Ocknęła się, jak się okazało w ramionach swojego faceta. Niestety to nie był dziwny i chory sen, tylko znajdowali się w tym psychiatryku naprawdę. W pierwszej chwili nie była tego świadoma* Leo? *wymamrotała* Co się stało? *dlaczego głowa boli ją zupełnie tak jakby miała ciężkiego kaca? Wtf.*
[23:59:57 17/02/2017] * Transylwania mg mówi: Pielęgniareczka nie zareagowała na isia, za to jej uwagę przyciągnęły głosy dochodzące z drzwi. Postawiła chybotliwy krok do przodu i nasłuchuje.
[00:01:38 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Wiecie, zostały wam jeszcze jedne bezpieczne drzwi, przejście do kolejnego korytarza.
[00:02:17 18/02/2017] Seborga : *Skoro Meksyk był cały, a Irka wybudzała się po zderzeniu, to mógł być spokojny o swoich towarzyszy. Postanowił więc sprawdzić, co takiego jest za tymi drzwiami, że Isiek nic nie mówi. Podszedł, zajrzał i widząc potworę od razu odskoczył i wrócił w jak najdalszy kąt.*
[00:03:27 18/02/2017] @ Teksas : *spojrzał na Irlandię* Spadł na ciebie Meksyk. *wyjaśnił, nim powoli opuścił jej nogi na podłogę* *spojrzał na Islandię* Co tam jest? *spytał Islandię po raz kolejny, nim sam zerknął*
[00:08:01 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Pielęgniarka zareagowała i stawia krok za krokiem.
[00:15:58 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Na szczęście na razie obyło się bez pisków. Jeszcze. Powoli jednak tracił cierpliwość. Chwycił Meksia pod pachę i starał się przepchnąć na prowadzenie w korytarzu* Uh, to powinniśmy się wreszcie stąd wydostać! Jak czegoś nie wezmę w swoje ręce to już nikt tego nie zrobi!
[00:19:17 18/02/2017] @ Meksyk : *tak, Al, wbijmy do tego pokoju, niech pani bez twarzy nas zaciuka ;-;* *pociągnięty przez Ala, to bez większego wyboru czy oporu polazł za nim. Najwyżej zginie. Znowu* Si, Al, si. Pruj naprzód prosto przez ściany. *w sumie Meks też nic szczególnie nie robi poza marudzeniem, noale*
[00:26:14 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Jak tylko głowa Teksa się pojawiła na widoku, Pielęgniarka podążyła szybciej, gdy tylko miała okazję zamachnęła się i walnęła strzykawką teksa. Powinno go to wyeliminować. Zamarła, Isia nie słyszała, więc nie zareagowała
[00:31:05 18/02/2017] Seborga : *Nagle przerażająca pielęgniarka wypadła z pomieszczenia mordując Teksas. Przestraszony Sebek skulił się jeszcze bardziej w kącie, próbując nie wydać z siebie żadnego dźwięku z nadzieją, że potwór go nie znajdzie.*
[00:40:34 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Teks jak tylko oberwał, osunął się na podłogę z asekuracją Toffie. Ame, meks, w was nadzieja, drzwi nadal niezbadane, uciekajcie póki macie szansę
[00:44:50 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Skoro w nim nadzieja to niech tak będzie! Minął drzwi od tragicznego pokoju, po prostu używając Meksyku jako tarczy bocznej i ruszył przed siebie w stronę drugich, tych nietkniętych* Ha! Tak to się rob... *odwrócił głowę* Ubyło ich czy co? *totalny nieogar Ameryki*
[00:46:01 18/02/2017] @ Meksyk : *wleczony za Alfem ;-;* Al, po prostu się stąd zmywajmy. ;;;; *zerknął za siebie. Faktycznie ich mniej*
[00:52:19 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Pielęgniarka próbowała złapać Meksia, ale tylko zacharatała mu ramię pazurami. Drzwi do kolejnego korytarza i wyjścia zostały otwarte. a w rogu siedzi transia, przypiętą do ściany.
[00:52:41 18/02/2017] Seborga : *Sebek próbował pokonać strach i po cichutku przedostać się pod ścianą do tamtych drzwi.*
[00:55:26 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Już chciał ruszyć do przodu jak... COŚ zaatakowało Meksyk. W pierwszej chwili odruchowo się zamachnął i przywalił z piąchy dziwnemu napastnikowi.. aby po chwili zobaczyć CZYM on jest i pisnąć jak baba*
[00:57:11 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Cios Alfreda wystarczył by Pielęgniarka zamarła i zawisła w swojej pozie.
[00:57:54 18/02/2017] @ Meksyk : *AUĆ. ;;;;;;;;;;;; Mam nadzieję, że miał mimo wszystko ramię na swoim miejscu. Wydał z siebie stłumiony okrzyk bólu. Złapał się za zaatakowane ramię i wzdrygnął, gdy Al znów pisnął. Namierzył spojrzeniem potwora i otworzył szeroko oczy. Teraz on też się bał ;;;;*
[01:01:59 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Seborga: udało ci się umknąć do pokoju. Pielęgniarka jest unieszkodliwiona na ten moment.
[01:03:29 18/02/2017] Seborga : *Skoro udało mu się zwiać do pokoju, w którym jest Transia, to podbiegł do niej. * Luka, jesteś cała? *Marne próby obudzenia jej i odpięcia jej od ściany*
[01:07:48 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Luka się obudziła, a jakże, od razu jak Marcello do niej podbiegł i syknęła na niego, pokazała wszystkie kły. Chce go ugryźć.
[01:10:24 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Widząc, że dziwny twór zastygł, chwycił swojego podopiecznego i wyciągnął do pokoju w którym była Luka. Jeśli to możliwe to i trzasnął drzwiami aby jakoś ich ochronić* Co do cholery to było.. *szybki zerk na sytuację* Oho, panna nie jest chętna?
[01:12:25 18/02/2017] @ Meksyk : *boziu, ciągną go w tę i z powrotem, biedny Meksiu nie ma w ogóle okazji zaoponować. Zerknął na Syl, na drzwi i znów na Syl* ... D:
[01:13:23 18/02/2017] Seborga : *Odsunął się trochę.* Luka, spokojnie-! Potrzebujesz krwi?
[01:16:51 18/02/2017] Stany Zjednoczone : Widziałeś jak go załatwiłem? *Ale pochwalić się musiał! Tak czy inaczej upewnił się czy Meksyk jest cały i już skupił się na Luce. Przystanął obok, pochylił się* Może coś jej zrobili?
[01:17:56 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Luka nie była wyraźnie sobą. Oczy jej świeciły czerwienią, na dłoniach miała szpony. Radiowęzeł odezwał się ostatni raz. - poznajcie nasz nowy nabytek personelu~ pewnie będziecie mieć razem sporo niezapomnianych wspomnień~
[01:18:41 18/02/2017] @ Meksyk : M-mhm. Si. *częściowo przestraszony, częściowo po prostu skołowany całą sytuacją i byciem wszędzie ciągniętym. Spojrzał w górę, usłyszawszy głos, potem znów na Lukę. Nadal miał nadzieję, że to wszystko nie było prawdziwe;-;*
[01:19:34 18/02/2017] Seborga : Pewnie podali jej jakieś świństwo, żeby zwariowała...
[01:21:50 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Posłuchał słów radiowęzła, ale i tak swoje robił. Pomachał przed oczami Luki ręką* Może można ją odczarować? *Tak Ame, to jest bajka, Luke jest zła bo opętało ją coś złego! Na pewno "odczaruje" ją teraz pocałunek księżniczki*
[01:22:54 18/02/2017] @ Meksyk : *capnął ramię Ame i szybko je cofnął. Jeszcze je blondynek straci i znów będzie piszczeć DX* Mnie to średnio wygląda na czary. :I
[01:23:49 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Luka się szarpie w więzach, trzeszczą nieco. Kiedy ma okazję, kłapie zębami, prawie kłapnęłaby Ame.
[01:26:14 18/02/2017] Seborga : Zachowuje się, jakby była zaślepiona wampirycznym głodem... *nadal utrzymuje bezpieczną odległość.*
[[01:27:24 18/02/2017] Stany Zjednoczone : Spokojnie, nie wygląda tak źle! *zabrał jednak rękę Meksiowi i kucnął przy Luce* No co tam? Nie jesteś naprawdę taka groźna, co? Wampirzy głód? Czyli wystarczy ją... nakarmić?
[01:30:15 18/02/2017] @ Meksyk : Al, nie radziłbym. :I *zerka to na Ala, to na Syl* Chyba że nie zależy ci szczególnie na byciu w jednym kawałku.
[01:30:45 18/02/2017] Seborga : No... tak myślę. Ale w takim stanie mogłaby cię zabić.
[01:32:40 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: jeden rzemień trzasnął, ramię Luki uwolniło się i ucapiło Amerysia. Możecie po prostu wyjść, są drzwi z napisem wyjście.
[01:34:53 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *skrzywił się, bo go capnęła* Huh.. No to będziemy musieli ją zabrać i znaleźć inne wyjście!
[01:36:26 18/02/2017] @ Meksyk : *aż się wzdrygnął. Nie będzie potem zbierał Ame z ziemi. Znaczy pewnie będzie, ale wolałby tego uniknąć. W każdym razie odruchem wręcz spróbował go odciągnąć* *obrócił łeb ponownie w stronę drzwi*
[01:37:42 18/02/2017] Seborga : Musimy tylko ją jakoś unieruchomić na czas transportu. Dla jej i naszego dobra.
[01:38:30 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Luka nie puszczała, przyciągała nawet Ame do siebie, by przynajmniej dziabnąć go po prostu w ramię. Z sukcesem



[01:38:57 18/02/2017] Stany Zjednoczone : Mam pomysł... Ale nie będziecie zadowoleni. *Wow. AMERYŚ ma pomysła! A od Luki w końcu zaczął się odsuwać* Tylko ten.. muszę być.. w jednym.. kawałku.
[01:40:36 18/02/2017] @ Meksyk : *jezusmaria jak on ma pracować w takich warunkach ehh*
[01:46:04 18/02/2017] Seborga : *Kiedy zorientował się w sytuacji spróbował pomóc Ame oderwać Lukę od ramienia.*
[01:50:44 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Jakimś cudem dała odciągnąć się przez Marcello z głośnym sykiem i protestem.
[01:52:10 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Uwolniony? Uwolniony!* Trzeba ją czymś związać i zabrać stąd.. Przytrzymacie ją na chwilę?
[01:53:30 18/02/2017] @ Meksyk : Que? D: *spojrzał na Syl. Nie chciał do niej podchodzić. To zła kobieta była*
[01:55:58 18/02/2017] Seborga : Eh... To nie może się dla mnie dobrze skończyć. *Pobiegł w stronę Luki z rozpędu i spróbował unieruchomić jej głowę, przyciskając ją za szczękę/szyję do ściany.*
[01:59:37 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Stara się walczyć z seborgą. Możecie dostrzec na jej szyi na rzemyku klucz. może do czegoś potrzebny? jakby do drzwi.
[02:00:08 18/02/2017] @ Transylwania : // udało mu się złapać Trans, ma na tyle sił.
[02:03:04 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Dobra, pora na wielki finał. Alfred ściągnął (!) górną część swojego ubrania i podarł w paski.. powinny starczyć i być na tyle silne aby ją związać, co też próbował uczynić, skoro już była jako tako złapana!*
[02:08:03 18/02/2017] @ Meksyk : *łojezu, do czego to doszło. To wcale nie tak, że przez chwilę Meks nie do końca wiedział, gdzie wzrok zatrzymać, więc zaczął nim błądzić nerwowo po ścianach. Khm. KHM*
[02:09:14 18/02/2017] Seborga : Pospiesz się, długo jej nie utrzymam- *Siłuje się z Luką*
[02:12:02 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Dobra, alfre uporał się z więzami, damn, markowa ta bluzka musiała być, powstrzymuje wampirzycę przed rzuceniem się. Luka unieszkodliwiona na razie. Ale klucz nadal na jej szyi*
[02:15:06 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *A jak, w szmateksach nie kupuje! Tak czy inaczej Luka związana więc zaraz ściągnął jej klucz z szyi i rzucił Meksiowi* Masz, przydaj się na coś. A ty możesz mi ją dać, utrzymam damulkę!
[02:16:30 18/02/2017] @ Meksyk : *udało mu się złapać! Znaczy prawie upuścił ten biedny kluczyk, ale koniec końców złapał* Eh? I po co ten klucz?
[02:17:37 18/02/2017] Seborga : Musimy ją jeszcze odczepić od ściany. *wskazał na rzemienie krępujące jej drugą rękę i prawdopodobnie nogi*
[02:18:24 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Ten na ręce już się przecierał, te na nogach miały zwykłe klamry
[02:20:05 18/02/2017] Stany Zjednoczone : Poszukaj wyjścia Ed. Wyjścia. *przekręcił oczami i wziął się za rozrywanie rzemienia na ręce* Zajmij się nogami!

[02:24:20 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Jedyne drzwi które są mają napis wyjscie. Światło zaczyna migać, coraz częściej.
[02:25:14 18/02/2017] @ Meksyk : *podpełzł zatem ostrożnie do owych drzwi, przyjrzał się uważnie, bo tak dziwnie świeciły*
[02:25:56 18/02/2017] Seborga : *Zajął się odpinaniem klamr na nogach*
[02:32:33 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Uwolnił rękę dziewczyny z rzemieni... Na szczęście nadal była związana jego koszulą* Ed, i jak? Jest wyjście?
[02:33:18 18/02/2017] @ Meksyk : ...Znalazłem drzwi. *brawo Ed. Brawo* *obczaja czy da się gdzieś wsadzić klucz*
[02:33:51 18/02/2017] Seborga : *Uwolnił jej nogi i wstał.*
[02:35:08 18/02/2017] @ Transylwania : * uwolniona, najchętniej rzuciłaby się na pierwszą osobę.
[02:35:28 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Drzwi jak drzwi, mają klamkę, i nawet dziurkę od klucza.
[02:38:55 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Skoro Luka uwolniona, to zaraz wziął ją na ręce i... przerzucił przez ramię, aby się za bardzo nie rzucała* To jak z tymi drzwiami?
[02:40:43 18/02/2017] @ Meksyk : Moment. D<*w takim razie wtyknął klucz we właściwe miejsce. Może nic nie wybuchnie*
[02:42:30 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Dobry klucz, nawet się obrócić dał, a drzwi się poddały.
[02:43:38 18/02/2017] Seborga : Skierował się w stronę drzwi, Al da sobie radę z Luką.*
[02:43:41 18/02/2017] Seborga : **
[02:45:03 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *Na razie jakoś sobie radzi, też podszedł do drzwi. Oby to koniec!*
[02:46:34 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: Wyjście wygląda jak wyjście prosto do lasu.
[02:47:22 18/02/2017] @ Meksyk : *przekręcił, otworzył, wyjrzał* ... *lepsze to niż szpital. Tak* Dobra, najwyżej coś nas tam zje. ;; *polazł odważnie pierwszy, o*
[02:50:29 18/02/2017] Seborga : *Wylazł zaraz za nim.* W końcu otwarta przestrzeń~
[02:53:32 18/02/2017] Stany Zjednoczone : *I on się wydostał, wraz z Luką!* No to teraz gdzie?
[02:55:15 18/02/2017] * Transylwania mg mówi: otoczyła was ciemność, i zawirowała wokół was. i tak nagle jak wami zawładnęła, tak nagle odpusciła. Staliście na środku salonu. Luka była nieprzytomna. Islandia spał na kanapie z Puffinem. Reszty nie było. Amen, dziękuję za event.

_________________
Powrót do góry Go down
 
Coś dziwnego dzieje się
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zielony potwór zazdrości czyli co się dzieje kiedy rozmawiasz z Blackiem
» Dzieje rodu Stark i kroniki żywotów potomków Winterfell
» "Dzieje Magii" Bathildy Bagshot [do edycji]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Eventownia :: Archiwum :: Eventy z CB-
Skocz do: