IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Listy, Listy.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Transylwania

avatar

Imię i nazwisko : Luka Tepes
Skąd : Spoza lasu
Liczba postów : 62
Join date : 14/01/2016

PisanieTemat: Listy, Listy.   Nie Wrz 24, 2017 11:59 pm

Luka miała ostatnio sporo na głowie. I cięższe dni i chwile. Wiedziała że sama musi się z nimi uporać i odpocząć, żeby być w stanie podzielić się z nimi ze swoimi bliskimi. Wiedziała jednak że sama nie da rady. Troska też o inną osobę tchnęła ją by jednak przysiąść przy swoim biurku i napisać list. Niby staroświecka wersja przekazywania wiadomości, ale dla niej oczyszczająca. Wzięła pióro w dłoń i zaczęła spisywać.
" Witaj, Rodzie.
Pewnie nie spodziewałeś się listu ode mnie, nie w takiej formie. Dawno cie nie widziałam, ani w domu spotkań, ani na żadnym spotkaniu od tamtego czasu. Chciałam zapytać.... Czy wszystko w porządku? Jak życie, dajesz radę?
Przepraszam za takie pytania. Po prostu martwię się trochę, a sama od ostatniego czasu mam mętlik w głowie. I sporo problemów, których niestety ja jestem sprawcą. Pewnie nie masz potrzeby słuchania moich problemów, ani ja nie powinnam słuchać twoich. Ale, czuje, że powinnam z kimś porozmawiać na spokojnie. Albo w tym przypadku, napisać. Z drugiej strony naprawdę martwię się o ciebie, bardziej jak znajoma, lub przyjaciółka, ale to czy odpowiesz, zależy od ciebie. Sama muszę uspokoić to co namieszałam, i na spokojnie powyjaśniać wszystko, inaczej narobię sobie więcej wrogów niż miałam. Mimo wszystko czuję że ty nim nie będziesz.
Przepraszam za tak dość chaotyczny list. I ... Mam nadzieję na odpowiedź.

podpisano
Luka Tepeś."


Po czym wysłała go do adresata, w nadziei że dojdzie. i dostanie jakąkolwiek odpowiedź. Nawet negatywną.

_________________
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Imię i nazwisko : Roderich Edelstein
Liczba postów : 93
Join date : 22/02/2017

PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   Pon Wrz 25, 2017 12:49 am

Poczta działała szybko. Rod, to prawda, nie spodziewał się dostać listu prywatnego, stąd koperta zaadresowana ręcznie była dla niego co najmniej zaskoczeniem. Mimo to - oczywiście, odpisał, już nawet po trzech dniach. Stąd Luka mogła wkrótce otrzymać kartkę zwrotną z elegancko, równo stawianymi literami, ładnie zakręcanymi.

Luko,

muszę przyznać, iż masz rację, nie spodziewałem się korespondencji. Jest mi jednak bardzo miło, że wciąż o mnie pamiętasz i, jak zakładam, ciepło wspominasz. Miej pewność, że i ja o Tobie czasem pomyślę.
Stąd też, jak najbardziej możesz pisać mi o swoich troskach. Jestem jak najbardziej w stanie Cię przynajmniej wysłuchać, a w lepszej perspektywie również Ci pomóc, o ile będę oczywiście w stanie. Jeśli zaś szukasz wsparcia, porady, zapraszam, wszak "nie gryzę", jak zwykło się mówić. Jedynie mogę nie radzić sobie w tematach magii, ale co do tego, jesteś najpewniej świadoma moich braków w tej dziedzinie. A zatem, cóż ci leży na sercu?
Twoja troska o mnie też nie jest, jak mniemam, zbyt potrzebna. Cóż... to prawda, zrezygnowałem z życia towarzyskiego personifikacji. Nacje są specyficzne, częściej sprawiały mi ból, aniżeli radość. Nie mówię tutaj, oczywiście, o Tobie, zawsze jestem skory umówić się też na spotkanie, jeśli byś tylko chciała. Natomiast od spotykania się z nacjami ogólnie odszedłem i nie chcę wracać. Tak jestem szczęśliwszy, odnalazłem się. Związałem się z Marcusem, być może go pamiętasz, wokalista o długich czarnych włosach i bystrym spojrzeniu. Nathaniel również go akceptuje, co cieszy mnie niezmiernie. Chyba mogę powiedzieć, że mam w końcu rodzinę.
Cóż też u Tiary, Vali? Ich nie widziałem jeszcze dawniej, czy coś ciekawego się u nich wydarzyło?
Czekam na odpowiedź, moja droga!

Roderich


Wysłał niezwłocznie, powinno dotrzeć za jakieś 2-3 dni.
Powrót do góry Go down
Transylwania

avatar

Imię i nazwisko : Luka Tepes
Skąd : Spoza lasu
Liczba postów : 62
Join date : 14/01/2016

PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   Pon Wrz 25, 2017 1:11 am

Gdy tylko list dotarł, Otwarła go i przeczytała, zaskoczona. Spodziewała się nawet mailowej odpowiedzi negatywnej, a tu proszę. Czyli.. jednak nie jest aż tak źle jak sądziła. po spokojnej kontemplacji treści listu zabrała się za odpowiedź. Jej pismo nie było aż tak piękne jak Roda, ale nadal, przyjemne do czytania.

Rodzie

Jak dobrze widzieć twój list. Nie spodziewałam się tak rychłej odpowiedzi. Miło patrzeć jak dobrze ci się powodzi, rozumiem też twoją niechęć do nacji. I nie spodziewałam się że ty i Marcus razem się zejdziecie, choć, sama przyznam, pasujecie do siebie. Pozdrów ode mnie Nathaniela.

Ze spotkania kiedyś skorzystam, acz chyba na razie nie nadaję się na żadne spotkania. namieszałam trochę, trochę przesadziłam.. i obawiam się że jakbym opowiedziała o wszystkim Marcello, może dojść do sporych nieporozumień.
Vala rośnie szybko, czasami myślę że za szybko, ale to moje i Tiary wrażenie. To bardzo inteligentna dziewczyna, ciągnie ja do świata nauki. już trzeba jej podawać krew w małych dawkach, ale Tiara dobrze sobie z tym radzi.
Co do mnie... Zaczynam się przekonywać do tego że jednak lepiej odciąć się od nacji na jakiś czas. Sam wiesz że kiedyś kochałam kogoś... i chyba nadal kocham. niestety, przez moją lekką zazdrość i frustrację niepotrzebnie go uraziłam... niestety dotkliwie. zraziłam go mocno do siebie, i on sam uznał ze nie chce się już bawić. W sumie, rozumiem go. Chciał się mną opiekować, pomaga, a ja zachowywałam się jak księżniczka, pozwalałam sobie na wiele rzeczy, ciągle mi coś wadziło. Gdy ten zaczął mi dogryzać, ja.. Wiedząc ze żadne prztyczki słowne go nie ubodą jak mnie, obraziłam jego kraj... Znienawidził mnie za to. Rozumiem go całkowicie, byłam nie w porządku w stosunku do niego, ale... To nadal boli. Próbowałam to z nim wyjaśnić, żeby choćby przestał mnie nienawidzić, ale to nic nie daje.
Marcello powiedziałam... niedokładną prawdę o tym jaki on był, co niestety dołożyło do konfliktu. Tak naprawdę, nie wiem co powinnam o tym myśleć, a czego nie robić. Fakt faktem, wina jest po mojej stronie, niestety.
Mam nadzieję że... ty czułeś się trochę lepiej wcześniej. Do napisania, Rodzie~

Luka


Wysłała odpowiedź zwrotną dwa dni później.

_________________
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Imię i nazwisko : Roderich Edelstein
Liczba postów : 93
Join date : 22/02/2017

PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   Pon Wrz 25, 2017 3:32 pm

Na odpowiedź nie trzeba było ponownie długo czekać. Rod nawet zainwestował w nieco ładniejsza papeterię i odesłał jej odpowiedź na grubszym, kremowym papierze ze zdobieniami na końcach.

Luko,

tak i twoje odpowiedzi jest mi miło przyjmować, Twoje listy zyskały u mnie nawet specjalne miejsce. Dawno nikt mi nie przypomniał tej starej, ale jakże klimatycznej formy kontaktu, za co mogę Ci szczerze dziękować. Oczekiwanie na odpowiedź jest pasjonujące!
Muszę przyznać, że nie jestem do końca zorientowany w Twoich obecnych sprawach prywatnych. Kiedy jeszcze rozmawialiśmy w willi spotkań, o ile dobrze pamiętam, spotykałaś się z Alfredem, a nie wiem, czy to o nim mówisz. Ponadto muszę powiedzieć, że nie znam twoich relacji z Marcello ani tego, jak jest zamieszany w tę sprawę. Z tego jednak, co piszesz, wynika naprawdę nieciekawa sytuacja. Cóż właściwie się stało, że pozwoliłaś sobie na tak odważne, acz niewłaściwe traktowanie ukochanego? Czy miało mieć to wydźwięk żartobliwy bądź... jak winienem to rozumieć, poza spowiedzią?
I jak mógłby zareagować Marcello, gdyby się o pełnej prawdzie dowiedział? Dlaczego... hm, dlaczego jest to dla niego ważne?
Izolacja od innych nacji jest zyskowna, ale sama odpowiedz sobie na to pytanie, czy tego właśnie potrzebujesz? Czasowe odejście jeszcze nie jest tak bezwzględne, może to faktycznie dobry pomysł. Ale na jak długo? Zadaj sobie pytanie - czy są osoby wśród nacji, do których będziesz tęsknić? Które będą za tobą tęsknić? Ja takich osób mam wystarczająco mało, aby nie musieć narażać się na całą pozostałą grupę. Więcej z tego kontaktu wyszło zła, niż kiedykolwiek bym sobie życzył.
Jeśli chodzi o Valę, to osobiście cieszy mnie, że dobrze się rozwija. Mam tylko nadzieję, że będąc już dorosłą nie stanie się zagrożeniem tak dla Ciebie, jak i dla Tiary. Chociaż jeśli Tiara jest jej... dawczynią, o ile nie jest to obraźliwe określenie, myślę, że będzie Wam zatem przyjazna.
Pytasz, czy czułem się lepiej... Czy mogłem czuć się lepiej, kiedy wówczas zaatakowałem Marię? Zarówno o niej jak i o Danielu czasem myślę, jednakże szczerze wolałbym, abyśmy raczej nigdy więcej się nie zobaczyli. Niech żyją swoim, szczęśliwym życiem.

Czekam na odpowiedź, chciałbym Cię bardziej zrozumieć, pojąć całą sprawę.
Roderich


List został wysłany równie szybko.
Powrót do góry Go down
Transylwania

avatar

Imię i nazwisko : Luka Tepes
Skąd : Spoza lasu
Liczba postów : 62
Join date : 14/01/2016

PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   Wto Wrz 26, 2017 11:25 pm

Gdy dostała list od Roda, mimo wszystko uśmiechnęła się. Ta papeteria to bardzo miły gest. Sama się trochę postarała i listy przychodziły na jasnoniebieskich kartkach. Trochę się zbierała zanim wysłała mu odpowiedź.

Rod

Miło mi to słyszeć. Twoje listy są dla mnie też miłą niespodzianką, gdy przychodzą. Pisać listy jest mi nieco lepiej, czuję się jakby same moje myśli się oczyszczały, a i umysł myślał jaśniej. No i wiem ze ty mnie wysłuchasz ze spokojem.
Właściwie z Alfredem się nie spotykałam, ale chciałam by coś z tego wyszło, niestety on i Eduardo zostali moimi dobrymi znajomymi. Moim głównym problemem sercowym jest... Cóż, Yao, Chiny. Przyzwyczaiłam się do jego traktowania mnie jak małą księżniczkę i tego że niczym nie mogłam go zaskoczyć. Sama nie raz chciałam mu dać sama z siebie, zrobić niespodziankę, czy dać prezent, umilić czas. Wynikiem tego zawsze było, że to on przecież miał się mną opiekować i kochać, i nie powinnam się o to martwić. Mimo wszystko ze był to dość luźny związek, ja go pokochałam.. Chciałam go mieć dla siebie, a on.. Cóż, rozumiem dlaczego on nie lubi się ograniczać, ale to czasem bolało... czasem tak, że niektóre sytuacje opacznie rozumiałam, chciałam mu dopiec i dogryźć. Fakt, sama się czułam po tym źle, ale i tak. Dla Yao nie byłam zabawką, owszem, byłam ważna, ale nie jedyna. próbowałam to zaakceptować, do czasu. Niedawno przypadkowo spotkaliśmy się w trójkę, on, ja i Marcello właśnie. Marcello miał to nieszczęście że stał się wampirem jak ja... Pomogłam mu jak tylko mogłam, a Yao oczywiście odpowiadał swoimi docinkami. Niby nic niegroźnego, ale.. poirytowały mnie. Jak tylko mogłam, zaczęłam i jemu docinać, ale bardziej skupiając się na jego kraju niż na nim, bo wiem, że docinki pod jego adresem go nigdy nie ubodły.. Ale przesadziłam. Yao nie tyle że zerwał ze mną... Jest teraz po prostu moim wrogiem, ma mnie dość. Jak to określił, nie chce bawić się znowu w te kłótnie... Po części go rozumiem, chociaż.. Z drugiej strony jednak chciałabym by przynajmniej mi wybaczył.

Co do mojej relacji z Marcello, to mój bliski przyjaciel. Pewnie jakby się doszukać, mamy wspólne korzenie, ale jakoś nie patrzeliśmy na to. Jest mi.. cóż, bliższy niż brat. Wtedy, w zburzeniu nagadałam mu bzdur i wyolbrzymiłam co do tego jak nasza relacja z Yao wyglądała i .. doszło do konfrontacji jego z Yao, co dołożyło do konfliktu. Teraz dlatego chcę uspokoić się i móc wyjaśnić na spokojnie Marcello jak to było. W pewnej części wiem, że zrozumie, z drugiej strony boję się jego reakcji na to jaka byłam naprawdę. W sumie... Chętnie porozmawiałabym z Marią o tym, ale... Jakoś ostatnio nie potrafię jej złapać. Z Yao próbowała już porozmawiać, niestety tylko telefonicznie, nie chcę go nachodzić. Nie skończyła się ta rozmowa pokojowo.
Co do izolacji od innych... Brakowałoby mi z nimi kontaktu, ale tak naprawdę praktycznie nikogo już tu nie widuję. Czasem przychodzę i siedzę sama cały wieczór. mam wrażenie jakby Inne nacje uznały to miejsce za złe miejsce spotkań. A prywatnie mam czasem problem się z nimi spotkać. W przeciwieństwie do nich mam wrażenie, jakbym to ja była wolnym duchem, ceniącym sobie wolny czas i prywatność.
Co do Vali, nie stanie się zagrożeniem. To bardzo mądra dziewczyna, na pewno nie będzie miała na nic za złe. Jedynie co się obawiam że kiedyś w końcu pojawi się jej ojciec i spróbuje ją zabrać. Tak, po części Tiara jest jej dawczynią, czasem ja. Moja krew jej nie szkodzi, nie trzeba się martwić.
To zrozumiałe.. Ja sama mam po tamtym wieczorze wyrzuty sumienia.
Jak tam Teatr, czy są w niedługim czasie jakieś nowe premiery? Marcus nadal występuje, ty też?

Czekam na odpowiedź od ciebie
Luka


List wysłała od razu po jego napisaniu.

_________________
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Imię i nazwisko : Roderich Edelstein
Liczba postów : 93
Join date : 22/02/2017

PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   Sob Wrz 30, 2017 10:33 am

28 IX 2017

Luko,

jak widzę, wytworzyła się między Wami relacja, którą można już podpisać pod pojęcie toksycznej. Poza ogólnym problemem muszę przyznać, że jestem niemało zaskoczony. Byłem święcie przekonany, że Twój gust ogranicza się do rasy białej.
Panicz Wang, choć szanuję go bardzo i sam uznaję go za starego druha, jest w mojej opinii też egoistą. Związek z nim nie mógłby być prosty, a jednak... Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego się z nim związałaś? Co dokładnie Cię do niego popchnęło, umiałabyś wskazać?
Nie powinnaś przede wszystkim też winić siebie, związek wszak polega na wzajemności. Yao zakazując ci okazywania uczuć, zaczął tworzyć sobie... drugiego siebie w Tobie, tak myślę. Zapewne chciał osiągnąć coś innego, chciał stworzyć kogoś, kto będzie jego poddanyn, kogo będzie on mógł rozpieszczać w zamian za nieskończone uwielbienie. Stąd, proszę, nie miej sobie za złe tego rozpadu. Choć oczywiście, obrażanie kraju potępiam zawsze. Odczekaj może kilka dni, nawet tygodni. Przeprosiny są dobre, jeśli emocje opadną. Ale odpowiedz sobie też na pytanie, czy chcesz być w związku takim, jak ten - związku toksycznym.
Obecność Marcello, mam obawę, może być tu zbędna. Oczywiście, może on Cię wspierać, tak jak i ja, ale nie powinien mieszać się między Was bezpośrednio, ponieważ to przede wszystkim sprawa waszej dwójki. Każda nowa, aktywna osoba może ten konflikt tylko zaognić. Porozmawiaj z nim, wyjaśnij mu to, ale proś, aby zachował Twoje słowa po prostu dla siebie. Ja też zobowiązuję się nie wywlekać tego tematu.
Co do innych, nie mam pojęcia. Z naprawdę ogromną grupą krajów nie mam teraz kontaktu, nie wiem, co się dzieje. Europa zapewne jest zmęczona, a jak reszta świata..?
Wierzę, że Vala będzie inteligentną osobą, choć nawet inteligentni potrafią być niebezpieczni. Jak to dokładnie działa, kiedy wampir użycza wampirowi swojej krwi?
Co do nas, obaj wciąż występujemy. Druga grupa niedługo da premierę nowej produkcji: "I am from Austria". My dwaj będziemy występować w listopadzie, prezentując "Taniec Wampirów". Oby wszystko się powiodło.

Czekam na odpowiedź!
Roderich


List na ozdobnym papierze przypominającym papirus został wysłany niezwłocznie.
Powrót do góry Go down
Transylwania

avatar

Imię i nazwisko : Luka Tepes
Skąd : Spoza lasu
Liczba postów : 62
Join date : 14/01/2016

PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   Nie Paź 15, 2017 8:27 pm

02 X 2017
Rodzie

Prawdopodobnie tak, Ale szczerze powiedziawszy... Kilka lat wcześniej mieliśmy ku sobie,, zanim my zaczęliśmy się spotykać. Nie kieruję się wyborem rasowym w związkach, gdy jest ktoś mi milszy i bardziej serdeczny, to próbuję.
Tu masz rację, Yao.. jest egoistą. chociaż na samym początku naszej znajomości nie wydawał się aż tak bardzo to okazywać. Owszem miał ważniejsze sprawy, biznes, rozumiem to. W końcu z tym różnie bywa.

Nie do końća zakazywał okazania mi uczuć.. owszem byliśmy bliżsi sobie, on mnie wspierał, był obok.
Starał się pomagać, oczywiście w zakresie swoich obowiazków i umiejętności. Do niedawna to on pozyskiwł dla mnie pożywienie, więc jestem mu wdzięczna. Może i jest egoistą, ale.. ustaalił pewne zasady i granice, których konsekwetnie się trzymał. Które nie raz chciałm przekroczyć, lub nadłamać. Największym chyba naszym problemem było jednak to, że on preferował i był w otwartych związkach, a ja wolała dość zamknięte. A sam wiesz, jak coś mi nie odpowiada próbuję o tym mówić. W przypadku Yao mnie to już drażniło, dlatego.. tak się zachowywałam.
Może w tym co mówisz.. jest ziarno prawdy, choć tak naprawdę, Yao nie pragnął jego doceniania za wszystko, podziękowań. Traktował mnie wręcz na równi z nim. Marcello.. Niesety przy tej kłótni znalazł się przypadkiem. Już co prawda rozmawiałam z nim i wyjaśniłam tą sprawę, ale mam chyba wrażenie że Marcello nie chce uwierzyć w moją winę, mimo że tego nie mówi. Z jakiś czas znowu się skontaktuję z Yao i spróbuję porozmawiać.
Vala to dość.. radosna osoba, coś okropnego by się musiało zdarzyć, by ją tak zmienić, mam nadzieję że jej ojciec jednak nie będzie jej szukał i nie nastawi jej przeciwko nas. Co do krwi, powiadają, że jak wampir wypija krew drugiego wampira, to przejmuje jego silę i zdolności, ale to nie dział z naszą krwią. nasza krew raczej... łagodzi skutki pobudzenia i niweluje pragnienie na dłużej. Sam wampir dawca bywa po tym trochę słabszy, ale nie ma poważniejszych skutków. Ale.. jakby jej ojciec wypił moją krew, cóż, pozbawił by mnie sił nawet do chodzenia na dłuższy czas, nawet kilka dni.
Cieszę się w takim razie i życzę sukcesów scenicznych. I w sumie... byłby to problem w kupnie biletu na spektakl, czy nie jest to możliwe? chętnie obejrzałabym "Taniec wampirów" z wami w obsadzie. Dawno nie oglądałam tego spektaklu. Trzymam za was kciuki

Czekam na odpowiedź
Luka

List został napisany i wysłany od razu po otrzymaniu poprzedniego

_________________
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Imię i nazwisko : Roderich Edelstein
Liczba postów : 93
Join date : 22/02/2017

PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   Sro Paź 18, 2017 8:25 pm

6 X 2017
Luko,

Być może na początku Waszej znajomości Yao nie chciał od razu okazać swojej osoby w pełnej krasie, być może też zależało mu na tym, byś się do niego przekonała. Ciężko mi oceniać, nie poznałem go aż tak dobrze. Mimo, iż żyję już dość długo, z nim nigdy się nie zbliżyłem.
Yao powinien rozmawiać. Choć... Wasze nieporozumienie nie miało raczej szans na kompromis. Z jednej strony rozumiem cierpienie, poczucie winy. Spójrz jednak na ten związek jakby z perspektywy dłuższego czasu. Ile jeszcze byłabyś w stanie z nim wytrzymać? Czy nie lepiej faktycznie rozejrzeć się za kimś, kto będzie Cię szczerze kochał? Nie chcę być natarczywy, ale odniosłem wrażenie, że postawiłaś się w sytuacji dla siebie niekorzystnej. Rozmowa z Yao będzie pomocna. Daj mi znać, proszę, jak się potoczyła.
Kwestia ojca Vali jest już otwarta dosyć długo, jak pozwolę sobie zauważyć. Czy to nie wystarczający powód, by myśleć, że jednak nigdy się nie zjawi bądź w najbliższej przyszłości będzie nieuchwytny? Mam tylko nadzieję, że tak będzie. Chociaż nurtuje mnie kwestia, czy jeśli ojciec Vali mógłby pozbawić cię sił, czy Vala nie może uczynić tego nieopacznie?
Niestety bilety na wszystkie spektakle są wyprzedane od ponad miesiąca, acz miejsca stojące są zapewne dostępne w kasie przed spektaklem. Stąd jeśli to ci nie przeszkadza, zapraszam. Będziemy grali jeszcze przez ponad tydzień.
Czekam z niecierpliwością na Twój głos!
Roderich

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Listy, Listy.   

Powrót do góry Go down
 
Listy, Listy.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Lucjusz Malfoy
» Listy do mistrza gry
» Listy do DR Kotleteusza lat 69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Rozgrywki w postach :: Świat :: W miejscu nieokreślonym-
Skocz do: