IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zapomniany bar w zaułku miasta.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 84
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pią Sty 20, 2017 7:32 pm

Feliks sam siebie uważał za szalenie spokojnego człowieka, wręcz uosobienie spokoju, alegorię harmonii, personifikację łagodności. Tyle, że to, jakie ktoś ma o sobie wyobrażenie - nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. No i Polak czasem lubił denerwować ludzi, szczególnie tych, za którymi nie przepadał. Do Fina nic szczególnie nie miał.
- Święta prawda, ogółem to ja bardzo spokojny człowiek jestem, tylko jak mi ktoś mędli i mędli to każdy by się "z letka" wkurzył. - Oblicze Feliksa wygładziło się. - Ty wiesz, ja to się czasem sam w cholerę stary czuję jak jakiś, kurde, dziad. A tak serialnie to jak tylko coś jest dobrze to zaraz potem jest źle, żeby się człowiek pięć razy zastanowił zanim zacznie mordę cieszyć następnym razem. A do czego ty tak w ogóle tak tęsknisz, hę?


Nie ma sprawy.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 93
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sro Sty 25, 2017 4:53 am

- Pamiętasz jak kiedyś byliśmy potężnymi państwami? Twoi wojowie, moi wikingowie. Cóż, nie tylko moi... Ty z Litwą. Ja ze Szwecją. Szkoda, że wtedy nie współpracowaliśmy. Myślisz, że byłoby teraz inaczej? Że to my bylibyśmy potęgą? Bez strachu przed Rosją, bez posłuszeństwa względem Niemiec? I bez innych "mocarstw", które narzucają nam swoją wolę, oczywiście dla naszego dobra i bezpieczeństwa... To my byśmy zapewniali bezpieczeństwo. Bo to my bylibyśmy jedynym zagrożeniem... Ale teraz? Teraz jesteśmy jak małe, głupie szczeniaki, które biegną za piłką rzuconą z zachodu, bo boimy się łańcucha ze wschodu. A po prostu nie wiemy, że już dawno jesteśmy na łańcuchu. Który powoli się skraca, aż w końcu nawet nie będziemy mogli wyjść z budy. Kiedyś byliśmy wilkami... A teraz co? Teraz to nawet własnego stada nie mamy...
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 84
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sob Sty 28, 2017 8:04 pm

Polska siorbał sobie piwo, słuchając tego wywodu.
- Nie, żebym się skarżył - zaczął z lekką nutą złośliwości. - Ale o ile dobrze pamiętam, to jak sobie tak "wilkowaliście" w tę i we w tę to przypadkiem rozjechaliście parę takich uroczych miejsc typu, nie wiem, ja. - Liciek nie był uroczym miejscem, ale Feliks nie zamierzał na razie podejmować tego tematu. Czasem miał chęć wywlekania swoich problemów z Litwą na forum Europy, ale nie robił tego na zawołanie.
- No i nadal nie, żebym się czepiał, ale ja to jestem środek, ale ty to mi wyglądasz całkiem na Zachód. - Nawet upił większy łyk piwa, żeby zaznaczyć swoją obserwację. Błyskotliwą, przynajmniej jego zdaniem.
- Weź, kurwa, żeby to łatwe było wszystko...
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 93
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Nie Sty 29, 2017 6:54 am

- Wiesz, wybieraliśmy zawsze to, co najlepsze... To już nie moja wina, że byłeś jednym z najwspanialszych miejsc tego czasu... - próbował delikatnie załagodzić rozwijający się konflikt. - Wiesz, myślę, że atak Wikingów można traktować jak komplement. Wiesz, co jak co, ale gust to Szwedek ma dobry - nie wspomniał o guście Szwedka do wybierania żon. Po prostu... wolał o tym nie myśleć. - Wiesz, nie taki znowu zachód. Graniczę z tym samym krajem, co Chiny - zaśmiał się gorzko myśląc o rzeczonym kraju. - Gdyby cokolwiek było łatwe na tym świecie, to wszystko byłoby piękne... Ale nie ma nic za darmo... Niektórzy mówią, ze za darmo można w pysk dostać. A nawet nie. Raz zabiorą Ci pół kraju, a na mniejsza skalę telefon i portfel... - westchnął ciężko.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 84
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Pią Lut 03, 2017 7:38 pm

- Weź, kadzisz jak ksiądz na procesji. - Machnął lekko ręką, jakby się odganiał od dymu, ale naprawdę to lubił komplementy. Tylko marudzić lubił jeszcze bardziej. - Ja nie wiem, czy w północnych to nadal ktoś tam u was wikingował sobie w najlepsze, ale nie mnie to oceniać. - I tak oceniał. Dopił piwo, dojadł czipsy, na samym dnie były koszmarnie słone.
- A no tak, gust to miał, same najlepsze rzeczy mi podpierniczył z kościołów. - Tu się nawet uśmiechnął szeroko, trochę po kociemu. Parsknął śmiechem.
- Czaję, czaję, stary, dobry tawarisz Wania. Co u niego, już ci rozjechał granicę, czy jeszcze się waha? Bo ja to mam zaraz obok generalnie pitolony Obwód Kaliningradzki, więc ogarniasz...
Feliks nie bardzo kojarzył, jak wygląda przestępczość w Finlandii, ale opis skojarzył mu się bardziej z warszawską Pragą, czy innymi Bałutami.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 93
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Nie Lut 05, 2017 6:09 am

- Wiesz, jak w wiosce jest kościół to już wiadomo, gdzie jest całe złoto z wioski - zaśmiał się cicho, wiedząc jak wygląda w większości "wyznawanie" niektórych religii, gdy ludzie mają powiedziane, by czcić bogów, a zaczynają czcić kapłanów, aż staną się ich niewolnikami. Było tak praktycznie zawsze, od starożytności, a dziś wciąż się nic nie zmieniło. Zwłaszcza było to widać w późniejszych, sztucznych religiach, gdy przynoszono jedynie pieniądze "guru", nie interesowano się niczym innym. Widać to było choćby po kościołach, które dawniej złociły się bardziej niż pałace, gdy ludzie przymierali głodem, a proboszcz się toczył, nabierając kulistego kształtu. W niektórych krajach widać to nawet dzisiaj. Istnieje wiele sytuacji, w których to się zdarza, zależnych od wielu czynników. I to przerażało go najbardziej. Teraz do wywołania chaosu nie trzeba wojny. Czasem wystarczyły jeden człowiek.
- Chwilowo mrożona wódka rozlewa się bardziej na południu... Wiesz, chyba już ani mnie ani Ciebie nie będzie próbował zaatakować. Może jest psychopatą, ale nie masochistą. A z nami już sobie kiedyś pogadał. Nie wiem jak bardzo obłąkanym trzeba by być, by nas zaatakować. Poza tym, sam wiem jaki jesteś jak się wkurzysz... Więc myślę, że mrożonka nie jest największym zagrożeniem...
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 84
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sro Lut 15, 2017 7:26 pm

Feliks prychnął demonstracyjnie, bo nawet jeśli go to bawiło to honor nie pozwalał się przyznać.
Polska religijność zasługuje na osobne stadium, zdaje się, że przeważająca część Polaków to "wierzący niepraktykujący", na dodatek lokalny Kościół rządził się swoimi prawami, niekiedy odmiennymi nawet od tych, płynących ze Stolicy Apostolskiej. Jednak tematyka religii jest najgorszym pomysłem, jeśli preferuje się przyjemny klimat rozmowy.
- Generalnie powiem ci tak - ja to bym ci bardzo chciał wierzyć, ale mam, cholera, wrażenie, że z Wanią to jest tak, że nawet jakbyś go znał tysiąc lat i jeszcze jeden dzień to nie będziesz miał bladego pojęcia, co się tam w tym łbie kotłuje. Bo to jest, kurna, Ruski, tego nie ogarniesz. On ładuje konfiturę do herbaty. - To ostatnie to był chyba koronny argument dyskusji.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 93
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Wto Lut 21, 2017 12:59 am

- On jest trochę jak niewybuch. Myślisz, że już dawno wybuchł i więcej nie spróbuje. A potem okazuje się, że to było nic, że prawdziwy wybuch dopiero nastąpi. Myślisz, że jest bezpiecznie, a nagle Cię rozerwie na strzępy. Nigdy nic nie wiadomo. Jednak nawet na najgorszy niewybuch znajdzie się odpowiednio doświadczony saper, który go rozbroi. Najgorsze jest jednak to, że od dłuższego czasu bawi się nim dziecko, które samo się nie sparzy, ale zrzuci cały pocisk na nas. I do właśnie u nas może dojść do tragedii... - powiedział, wypowiadając słowa coraz ciszej.
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 84
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sro Lut 22, 2017 9:44 pm

Feliks parsknął śmiechem, który po chwili przerodził się z cichego, złośliwego chichotu, w coś o wiele bardziej otwartego.
- Żaden pieprzony niewybuch, cholerny skład amunicji! Pójdzie iskra i pozamiatane, zmiecie pół okolicy bez pardonu. A wszystko to z tym, kurde, uśmieszkiem. Jezu, po nocach mi się śnił. Coś ci powiem, jak świat pierdyknie to założę się, że ze zgliszczy wyjdzie Wania, otrzepie się i uśmiechnie jak jakiś psychol.Feliks z kolei nie mówił wcale ciszej. Włączyła mu się ułańska fantazja.
- To co, jeszcze po piwerku?
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 93
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Sro Lut 22, 2017 9:55 pm

- Jest ktoś, kto wyjątkowo bardzo chce wywołać tę iskrę, albo zrzucić na ten skład całą bombę. Bo tak, bo może. A my będziemy mieli przekichane... - westchnął ciężką. - A dobra, trzeba się napić, bo co innego w życiu zostało?
Powrót do góry Go down
Polska

avatar

Imię i nazwisko : Feliks Łukasiewicz
Skąd : Przedmurze Chrześcijaństwa
Liczba postów : 84
Join date : 06/04/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Czw Mar 02, 2017 7:01 pm

- Coś mi tu nie pasi, Tinek, bo czaisz, chodzi o to, że sprawiasz wrażenie, jakbyś wierzył, że Wanię trzeba sprowokować. No, a wiesz, generalnie to nie bardzo. On sam się świetnie prowokuje. - Feliks uważał się za bezspornego znawcę kwestii rosyjskiej.
Postukał palcem w stolik, jeszcze nie był tak pijany, by stawiać.
- To co? Kopsnij parę euro może to ci też coś zgarnę.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Imię i nazwisko : Tino Väinämöinen
Liczba postów : 93
Join date : 15/01/2016

PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   Czw Mar 02, 2017 9:10 pm

- Nie trzeba, ale można. Coś czuję, że ostatnio, można powiedzieć, "wydoroślał" i sam się na nas nie rzuci. A raczej, szuka powodu. Czyli, może chcieć się rzucić na nas, bo tak. Ale będzie szukał usprawiedliwienia. A coś czuję, że ktoś na siłę próbuje mu je dać... - wygrzebał z portfela trochę pieniędzy i mu podał. - Coś czuję, że trzeźwi stąd nie wyjdziemy... O ile wyjdziemy, bo pełzanie chyba może być wzięte pod uwagę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zapomniany bar w zaułku miasta.   

Powrót do góry Go down
 
Zapomniany bar w zaułku miasta.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Zaułek przy barze "Kin"
» Ciemny zaułek za klubem "Inferno"
» Zaułek
» Ruiny miasta Ilion
» Zaułek na obrzeżach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Fabularnie :: Rozgrywki w postach :: Świat :: W miejscu nieokreślonym-
Skocz do: